Piłka ręczna

SPR Lublin - Ruch Chorzów, w środę o godz. 18 w hali Globus

Dodano: 18 grudnia 2012, 15:02
Autor: KAMIL KOZIOŁ

Krótka ławka w SPR sprawia, że Dorota Małek i jej koleżanki z drużyny muszą grać cały czas na pełnyc
Krótka ławka w SPR sprawia, że Dorota Małek i jej koleżanki z drużyny muszą grać cały czas na pełnyc

W środę do hali Globus zawita Ruch Chorzów. Mecz o godz. 18. Transmisja w Polsacie Sport

Sytuacja w SPR Lublin przypomina szpital, z którego pacjenci są wypisywani pomimo wyraźnych objawów choroby.

W sobotnim, wygranym meczu z Olimipią-Beskid Nowy Sącz, na parkiecie pojawiły się dwie zawodniczki, które powinny zostać w domu.

Małgorzata Stasiak ma kontuzjowaną rękę i miała wrócić do szczypiorniaka dopiero po nowym roku. Sytuacja na boisku zmusiła ją jednak do wyjścia na parkiet w Nowym Sączu. – Jedną rękę mam sprawną, więc jestem w stanie pomóc drużynie. Zresztą nie grałam długo, bo zaledwie około pięciu minut – wyjaśnia Stasiak.

Nie w pełni sił była również Kristina Repelewska, która zmaga się z przeziębieniem. W jej przypadku, na szczęście, choroba okazała się doskonałym bodźcem do dobrego występu, bo Repelewska z dziewięcioma trafieniami została najlepszą szczypiornistką na parkiecie.

W tej sytuacji dobrze, że mecz z Olimpią odpuściła sobie Małgorzata Majerek. Kapitan SPR leczy kontuzjowaną stopę i wciąż nie jest przesądzone, czy zagra w spotkaniu z Ruchem Chorzów. – Myślę, że każda z nas zostanie wpisana do protokołu. Sprawa naszego występu wyjaśni się zapewne dopiero przed meczem – tłumaczy Stasiak.

Kontuzje znalazły odbicie w postawie SPR w Nowym Sączu. Brązowe medalistki mistrzostw Polski grały bardzo słabo, a w ich poczynaniach bardzo widoczny był brak odpowiedniej koncentracji.

– To efekt zmęczenia. Wprawdzie jesteśmy świetnie przygotowane pod względem fizycznym, ale nie da się grać całego sezonu bez rotacji w składzie. Już nie pamiętam, kiedy w trakcie meczu mogłam przez kilka minut odpocząć na ławce rezerwowych – komentuje Dorota Małek, rozgrywająca SPR.

Środowe spotkanie z Ruchem Chorzów będzie rozpoczynało rundę rewanżową superligi kobiet.

– Dziesiąte miejsce, które zajmują chorzowianki, nie odzwierciedla ich potencjału. To poukładany zespół z bardzo dobrymi skrzydłowymi. Kinga Grzyb i Monika Migała mają bogaty repertuar zagrań. Na kole niebezpieczna jest Karolina Jasinowska, a spore umiejętności posiada również bramkarka Monika Wąż – wylicza Małek.

Obie ekipy w tym sezonie już raz ze sobą rywalizowały. Na inaugurację rozgrywek lepszy był SPR, który wygrał 33:31.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!