SUPERLIGA

Azoty grają o trzecie miejsce, wszystko zależy od tego meczu

Dodano: 9 lutego 2016, 08:09
Autor: (grom)

fot. dw
fot. dw

Wygrana w Opolu przybliżyła zespół z Puław do trzeciego miejsca na zakończenie fazy zasadniczej.

Gra toczy się o wskoczenie na najniższy stopień podium przed fazą play-off. Do tego zadania puławianie zbliżali się z każdym kolejnym zwycięstwem jeszcze w starym roku. Przed ośmiotygodniową przerwą w rozgrywkach przeznaczoną na polskie mistrzostwa Europy plasowali się właśnie na tej pozycji.

Drużyna trenera Ryszarda Skutnika miała osiem punktów przewagi nad grupą pościgową, którą otwierał MMTS Kwidzyn. Dystans powiększył się o kolejne dwa „oczka” po zwycięstwie brązowych medalistów na parkiecie beniaminka z Opola (27:22). W tym czasie kwidzynianie doznali porażki w Szczecinie z Pogonią. Identyczny dorobek (17 punktów) zgromadzili po 17 kolejkach szczypiorniści KPR RC Legionowo i Chrobrego Głogów.

I to właśnie z ostatnią z ekip Azotom przyjdzie mierzyć się w sobotę w Puławach. – Mamy świadomość tego, że wygrana da nam już pewne trzecie miejsce przed play-off – mówi reprezentacyjny rozgrywający puławskiego zespołu Piotr Masłowski.

W praktyce ten cel może już zapewnić również podział punktów z ekipą z Głogowa. Przy takim scenariuszu, nawet przy zwycięstwach, co jest mało prawdopodobne, zespołów z Legionowa i Kwidzyna, puławianie będą cieszyć się z sukcesu.

– Praktycznie można powiedzieć, że już zrealizowaliśmy pierwsze z zadań. Do końca sezonu zasadniczego zostało tylko pięć kolejek. Jest mało prawdopodobne, aby MMTS Kwidzyn, który jest najbliżej doścignięcia nas, wygrał wszystkie pięć spotkań, przy jednoczesnych pięciu naszych przegranych – analizuje popularny „Masło”.

W tej chwili najważniejszym zadaniem graczy trenera Skutnika jest powrót do formy, którą prezentowali w pierwszej części sezonu. Kibice doskonale pamiętają błysk umiejętności i możliwości Azotów w dwóch pierwszych miesiącach obecnych rozgrywek: we wrześniu i październiku. Znacznie słabiej było w listopadzie i grudniu, ale solidna podbudowa z letniego okresu przygotowawczego pozwoliła utrzymać miejsce na najniższym stopniu podium.

Wyjazdowy mecz w Opolu pokazał, że z formą brązowych medalistów Polski nie jest jeszcze najlepiej.

– Było to widać szczególnie w pierwszej połowie. Obawialiśmy się, jak zaprezentujemy się po półtoramiesięcznej przerwie na reprezentację. Nie uniknęliśmy błędów, co przełożyło się skromne jednobramkowe prowadzenie. Po przerwie mocniej stanęliśmy do obrony i od razu były tego efekty. Odskoczyliśmy na cztery gole, a ostatecznie wygraliśmy pięcioma. Mecz pokazał, że mamy jeszcze nad czym pracować – podsumowuje Masłowski.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

6 kolejka
PGE Vive Kielce - NMC Górnik Zabrze 33:20
Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 22:23
Zagłębie Lubin - Orlen Wisła Płock 21:36
Piotrkowianin - Meble Wójcik Elbląg 31:26
Stal Mielec - Wybrzeże Gdańsk 33:25
Azoty Puławy - Pogoń Szczecin 33:22
KPR Legionowo - Chrobry Głogów 22:31
MKS Kalisz - Spójnia Gdynia 22:21

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 7 23 224:154
2. Azoty Puławy 7 19 207:177
3. Piotrkowianin 7 12 190:200
4. Gwardia Opole 6 10 145:159
5. MKS Kalisz 6 10 151:170
6. Stal Mielec 7 10 202:226
7. Wybrzeże Gdańsk 6 8 157:164
8. Pogoń Szczecin 7 0 149:189
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!