SUPERLIGA

Azoty Puławy wykonały zadanie

Dodano: 25 marca 2015, 21:00

W spotkaniu 21. kolejki Azoty Puławy pokonały na swoim parkiecie Wybrzeże Gdańsk 33:25

Goście to najmocniejszy z trójki beniaminków. Gdańszczanie przed przyjazdem do Puław nadal mieli szansę na zakwalifikowanie się do play-off i spokojne utrzymanie. A taki cel władze klubu wyznaczyły przed zespołem i sztabem szkoleniowym: Daniel Waszkiewicz – Damian Wleklak.

Dla gospodarzy środowe spotkanie było kolejnym, które musieli wygrać. Bowiem tylko zwycięstwo przedłużało ich nadzieję na zajęcie co najmniej szóstego miejsca przed play-off.

Puławianie rozpoczęli z przytupem. Po trafieniach Mateusza Kusa, Nikoli Prce i Jana Sobola Azoty prowadziły 4:0. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się bramkarz Vadim Bogdanow. Golkiper Azotów wychodził obronną ręką z sytuacji sam na sam z zawodnikami Wybrzeża. Na 5:0 celnie przymierzył Kus. Goście nieco otrząsnęli się z przewagi miejscowych. Pierwszą bramkę dla gdańszczan zdobył doświadczony Marcin Lijewski.

Kolejne minuty przebiegały pod dyktando podopiecznych trenera Ryszarda Skutnika. Po kwadransie Azoty wygrywały 9:5. Pod koniec pierwszej odsłony przewaga puławian wzrosła do siedmiu goli (19:12). Bardzo dobre zawody rozgrywał Nikola Prce. Bośniak pięciokrotnie pokonywał bramkarza przyjezdnych, doskonale znanego w Puławach, Sebastiana Sokołowskiego.

Po zmianie stron gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. W dalszym ciągu grali twardo w obronie, czym odbierali chęć do gry przyjezdnym. Momentami gdańszczanie bili głową w puławski mur. Przewaga Azotów rosła z minuty na minutę. Tym samym emocje wśród kibiców zaczęły powoli opadać. W 35 min gospodarze wygrywali 23:13. Pięć minut później – 25:15.

Widząc, że wynik nie jest zagrożony opiekun miejscowych dał pograć zawodnikom, którzy zazwyczaj byli zmiennikami. Co jest ważne, roszady w składzie nie odbiły się na wyniku. W dalszym ciągu górowali nad rywalem. Po trzech kwadransach na tablicy było 27:18. W 50 min Przemysław Krajewski i spółka odskoczyli na dziewięć bramek (29:20). Pięć minut później wygrywali 30:21, by ostatecznie zwyciężyć 33:25.

– Pokazaliśmy, że potrafimy grać od początku do końca, nie tak jak to było w kilku poprzednich spotkaniach – mówi skrzydłowy Azotów Przemysław Krajewski.

– Po odpadnięciu z europejskich pucharów koncentrujemy się na rozgrywkach ligowych. W meczu z Wybrzeżem goście nie mieli zbyt wielu argumentów, którymi mogli nam się przeciwstawić. W dalszym ciągu mamy szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na szóstej pozycji i będziemy dążyć do osiągnięcia tego celu. Przed nami bardzo trudne spotkanie w Kwidzynie, które również zamierzamy wygrać.

Azoty Puławy – Wybrzeże Gdańsk 33:25 (19:12)

Azoty: Bogdanow – Kowalik, Tojcic, Kus 2, Łyżwa, Tarabochia 1, Przybylski 5, Skrabania 1, Krajewski 5, Savic 5, Prce 8, Sobol 6, Titow. Kary: 8 minut.

Wybrzeże: Sokołowski, Płaszczak, Chmieliński – Mogielnicki 4, Kornecki, Sulej, Rogulski 4, Prymlewicz 1, Papaj 2, Lijewski 5, Kondratiuk 2, Rakowski 3, Abram, Nilsson 2, Piątek 2. Kary: 6 minut.

Sędziowali: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (obaj Rzeszów). Widzów: 700.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!