SUPERLIGA

Piotr Masłowski, Azoty Puławy: Nie popadajmy w przygnębienie

Dodano: 14 stycznia 2016, 08:08

fot. Maciej Kaczanowski
fot. Maciej Kaczanowski

ROZMOWA z Piotrem Masłowskim, rozgrywającym reprezentacji Polski i Azotów Puławy

Za wami trzydniowy turniej w Irun, w Hiszpanii. Zajęliście w nim drugie miejsce, ale w ostatnim spotkaniu przegraliście bardzo wysoko z gospodarzami aż 12:26. Takiego pogromu nikt się nie spodziewał...

– Rezultat nie napawa optymizmem, tym bardziej, że już w piątek zaczynamy mistrzostwa Europy. Pamiętajmy jednak, że wystąpiliśmy bez kilku kluczowych zawodników. Na środku rozegrania zabrakło podstawowego gracza Michała Jureckiego. Nie było także dwóch kolejnych rozgrywających: Rafała Glińskiego i Bartosza Konitza. Na urazy narzekali bramkarz Piotr Wyszomirski i rozgrywający Andrzej Rojewski. Od początku gra nam się nie układała. Nie mieliśmy pomysłu na prowadzenie akcji ofensywnych, stąd tylko 12 zdobytych bramek. Z drugiej strony możemy znaleźć także pozytywy w postaci straconych zaledwie 26 goli.

Jest pan zadowolony ze swojego występu?

– Nie do końca. Liczyłem, że będę przebywał na parkiecie znacznie dłużej. Zliczając trzy rozegrane przez naszą reprezentację mecze w Irun, z Brazylią, Szwecją i Hiszpanią, nazbierało się naprawdę niewiele minut.

To nie świadczy zbyt dobrze o pana pozycji w kadrze podczas zbliżających się mistrzostw Europy?

– Trener Michael Biegler jeszcze nie ogłosił ostatecznego składu na Euro. Końcową wizję drużyny zapewne ma już ułożoną w głowie i ogłosi ją w ostatnim z możliwych terminów, czyli w czwartek wieczorem, na dzień przed pierwszym meczem grupowym z Serbią. Z żadnym z nas nie rozmawiał na temat przyszłości. Wiadomo, że numerem jeden na środku rozegrania jest Michał Jurecki. Nie wiemy na jaki wariant, jeśli chodzi o liczbę zawodników na tej pozycji, zdecyduje się selekcjoner. Czy zabierze trzech, czy tylko dwóch graczy. Oprócz mnie o miejsce w składzie walczą Rafał Gliński i Bartosz Konitz. Po turnieju w Hiszpanii jestem mniej zadowolony z siebie niż po Christmas Cup we Wrocławiu.

  • Z taką grą jak w meczu z Hiszpanią niewiele zwojujecie podczas Euro.

– Ta wysoka porażka była dla nas zimnym, a nawet bardzo zimnym prysznicem. Wiemy nad czym mamy pracować. Jak powiedział Marcin Wichary: dopiero na mistrzostwach musimy wygrywać każdy kolejny mecz. Dlatego nie popadajmy w przygnębienie.

  • Pierwszym rywalem w grupie A, już w piątek, będą Serbowie. Ten mecz musicie wygrać…

– Jeśli myślimy o kolejnej rundzie powinniśmy zainkasować zwycięstwo. I to spotkanie będzie dla nas najważniejsze.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!