Piłka ręczna

W niedzielę o godz. 16 SPR zagra w rumuńskim Baia Mare o ćwierćfinał pucharu EHF

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lutego 2010, 18:01

Pięć bramek przewagi wywalczonej w Lublinie musi nam wystarczyć – mówił przed wyjazdem na spotkanie rewanżowe trener SPR Grzegorz Gościński.

Rumunki pokazały jednak przed tygodniem, że potrafią grać twardo i nie przebierać w środkach. W dodatku atmosfera w ich hali potrafi być naprawdę gorąca.

Oby tylko oliwy do ognia nie dolała turecka para sędziowska – martwiły się nasze zawodniczki. Mecz poprowadzi para sędzin Pinar Unlu oraz Mehta Simek. Od ich dyspozycji może bardzo wiele zależeć. Pięć bramek, przy formie rzutowej SPR, którą mieliśmy okazję obejrzeć przed tygodniem w Lublinie, nie jest porażającą zaliczką.

– Skuteczność, to nas bolało i to bardzo. Pierwszy mecz mogliśmy wygrać bardzo wysoko i jechać do Rumunii po formalność. Tyle tylko, że piłka wcale nam nie siedziała, a kilka rzutów wybroniła rumuńska bramkarka. Iza Puchacz próbowała chyba sześciokrotnie, zakończyła mecz bez zdobytej bramki, ale w defensywie harowała za dwie – przyznaje Grzegorz Gościński.

I właśnie nad odzyskaniem skuteczności w ostatnich dniach pracowano w SPR najwięcej. W przygotowaniach do rewanżu dominował trening rzutowy, nie zaniedbywano jednak przygotowania taktycznego i analizy poprzedniego występu przeciwko Baia Mare.

Wyniki obserwacji są oczywiste. – Zneutralizować Melinde Geiger, ich najskuteczniejszą zawodniczkę. Poza tym rywalki niczym nas nie zaskoczyły. Raczej to my zagraliśmy w Lublinie poniżej tego, co możemy zaprezentować – uważają szkoleniowcy.

Kadra SPR na mecz w Baia Mare liczy 15 zawodniczek, do zespołu dołączyła już, nieobecna w poprzednim meczu, Aukse Rukaite. To powinno dać Gościńskiemu większe pole manewru. Przypomnijmy, że przed tygodniem w rolę prawoskrzydłowej musiała wcielić się nominalna rozgrywająca Agnieszka Wolska.

Lublinianki miały również w ostatnich dniach możliwość zregenerowania sił. Rumunki w środę rozegrały spotkanie ligowe. We własnej hali pokonały siódmą drużynę w tabeli Cetate Deva 29:22. W szeregach gospodyń ponownie najwięcej bramek zdobyła rozgrywająca Melinda Geiger (aż 12 trafień), po cztery gole rzuciły Anca Amariei oraz Jelnica Rudics.

Relację ze spotkania decydującego o awansie do ćwierćfinału pucharu EHF będzie można śledzić na antenie Radia Lublin. Początek w niedzielę o godz. 16.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

17 kolejka
MMTS Kwidzyn - PGE Vive Kielce 24:37
MKS Kalisz - Zagłębie Lubin 28:24
Wybrzeże Gdańsk - Pogoń Szczecin 30:25
Azoty Puławy - Piotrkowianin 33:26
Orlen Wisła Płock - Chrobry Głogów 32:23
Gwardia Opole - Meble Wójcik Elbląg 26:19
KPR Legionowo  - Stal Mielec 31:23
NMC Górnik Zabrze - Spójnia Gdynia 28 marca

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 17 54 546:390
2. Azoty Puławy 17 50 512:431
3. Gwardia Opole 16 29 401:424
4. Stal Mielec 18 26 529:569
5. Wybrzeże Gdańsk 17 25 448:462
6. Piotrkowianin 17 23 385:409
7. MKS Kalisz 17 20 409:469
8. Pogoń Szczecin 17 15 429:473
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!