Piłka ręczna

Wojciech Zydroń: Niepokoi mnie ten zastój

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2010, 11:52

ROZMOWA z Wojciechem Zydroniem, piłkarzem ręcznym Azotów Puławy

Tydzień temu puławianie rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. Zawodnicy mają już za sobą badania lekarskie i oficjalną prezentację. Teraz przed drużyną ciężka praca, czas na wylewanie potu.

• Ciężko jest wrócić do zajęć po prawie dwóch miesiącach przerwy?

– Wiadomo, że nie jest łatwo. Trzeba przede wszystkim znowu wejść na odpowiednie obroty, wskoczyć na właściwe tory, można powiedzieć, w kierat treningowy. Bardzo ważne jest w tym momencie, aby na nowo zbudować w sobie dyscyplinę wewnętrzną. Przecież każdego dnia przed nami po dwa treningi. Trzeba umieć godzić zajęcia, pracę, z życiem codziennym. Na początku nie jest to łatwe, ale każdy z nas musi się do tego przyzwyczaić. Znowu wracamy do grania, zatem musimy się na nowo zaakceptować i pokochać naszą pracę.

• Pojawiły się już takie opinie, że skoro trener Bogdan Kowalczyk nadal będzie pracował w Puławach, to zawodnicy nie chcą przychodzić do gry w Azotach...?

– Nic mi na ten temat nie wiadomo. Dziwi mnie natomiast sytuacja, która jest w naszym klubie. W innych klubach następują roszady w składach. Jedni piłkarze odchodzą, inni przychodzą, karuzela transferowa kręci się na całego. W Azotach, co wszyscy doskonale obserwujemy, panuje zastój. Nie ma żadnych ruchów kadrowych. Mając w perspektywie rozgrywki ligowe, a także europejskie puchary, trzeba pomyśleć o wzmocnieniu drużyny, pozyskaniu nowych piłkarzy.

• Nie ma wzmocnień, bo może nie ma na nie pieniędzy... Prezes klubu informuje was o przepływie gotówki na linii: sponsor – klub?

– Takie informacje do nas nie docierają, w tym temacie nic nie wychodzi poza gabinet prezesa. Pan prezes mówił jedynie, że walczy o większe pieniądze, a czy tak jest...? My, zawodnicy, nic w tej sprawie nie wiemy. Każdy z nas, ma swoje zadania i na nich się skupiamy.

• Nie martwi pana, zatem brak nowych twarzy w składzie?

– Można mieć powody do obaw. Z pewnością naszym atutem jest fakt, że w obecnej obsadzie, jesteśmy ze sobą już od roku. Minusem jest to, że nie mamy wzmocnień. Miniony sezon pokazał, jakie mogą być tego skutki. Pojawiły się urazy, kontuzje i nie mieliśmy kim grać. W najważniejszych meczach sezonu, nie nawiązaliśmy walki. Mam tu na myśli przede wszystkim naszą rywalizację o brązowy medal z Wisłą Płock.

• Nie jesteście młodym zespołem, a trener Kowalczyk, choć sam temu zaprzecza, słynie z mocnej ręki. Myśli pan, że już po trzech ciężkich tygodniach, przepracowanych w Puławach, mogą posypać się kontuzje i urazy?

– Bardzo jestem ciekaw tego co nastąpi. Życzyłbym sobie i kolegom, abyśmy przystąpili do spotkań kontrolnych w optymalnym składzie. Tylko wówczas okaże się, w jakiej jesteśmy formie, na danym etapie przygotowań. Mam nadzieję, że trener będzie wiedział, jak nas prowadzić i że każdy z nas będzie mógł zagrać w zaplanowanych turniejach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA (Grupa pomarańczowa)

WYNIKI KOLEJKI

14 kolejka
Chrobry Głogów - Piotrkowianin 30:28
MMTS Kwidzyn - Orlen Wisła Płock 24:38
Spójnia Gdynia - Meble Wójcik Elbląg 32:28
NMC Górnik Zabrze - Wybrzeże Gdańsk 33:24
MKS Kalisz - KPR Legionowo 27:25
Pogoń Szczecin - Stal Mielec 33:33
Azoty Puławy - PGE Vive Kielce 25:30
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 7 lutego

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 14 45 447:320
2. Azoty Puławy 13 39 387:317
3. Gwardia Opole 13 22 330:355
4. Stal Mielec 15 22 440:469
5. Piotrkowianin 14 19 385:409
6. Wybrzeże Gdańsk 14 18 367:384
7. MKS Kalisz 15 17 362:424
8. Pogoń Szczecin 14 12 352:389
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!