Piłka ręczna

Zarząd Azotów Puławy rozwiąże kontrakt z Remigiuszem Lasoniem?

Dodano: 2 sierpnia 2010, 15:55
Autor: (grom)

Niezbyt pomyślne wieści dobiegają z obozu szczypiornistów Azotów Puławy. Po trzech tygodniach ciężkiej pracy, pojawiły się pierwsze poważne kontuzje. Na urazy zaczęli narzekać, i nie trenowali, Maciej Stęczniewski, Maciej Sieczkowski i Dimitrij Afanasjew.

Najpoważniej wygląda jednak sprawa z dwoma rozgrywającymi: Remigiuszem Lasoniem i Olegiem Siemionowem.

Pierwszy złamał jedną z kości stopy. – To już kolejny uraz, wcześniej miałem złamaną inną kość – relacjonuje Lasoń. – Założono mi but ortopedyczny, nie uczestniczę w treningach. Czeka mnie, co najmniej, sześć tygodni przerwy.

Niezwykle trudna, ale też dość zaskakująca, jest kontuzja Olega Siemionowa. Rozgrywającemu z Białorusi przytrafił się... miejscowy paraliż prawego przedramienia. Szczypiornista ma kłopoty z czuciem w palcach, boli go także nadgarstek.

– Oleg był trzy dni w domu, skąd wrócił i poinformował co mu się stało. Obecnie przechodzi rehabilitację, bierze leki. Gdy go widziałem przed weekendem, mógł już poruszać trzema palcami. Są jeszcze problemy z drętwiejącym nadgarstkiem. Po tym, co widzimy, jego stan zdrowia jednak polepsza się – relacjonuje prezes Azotów Jerzy Witaszek.

Puławianie zakończyli pierwszy etap przygotowań. I to właśnie w nadmiernych obciążeniach niektórzy upatrują obecnego stanu zdrowotnego szczypiornistów. – Zupełnie się z tym nie zgadzam – ucina wszelkie spekulacje sternik klubu.

– Wręcz przeciwnie. Mam spore pretensje do trenera Bogdana Kowalczyka, że zszedł z obciążeń podczas treningów, rezygnując także z obozu w górach.

W takim razie jak wytłumaczyć pojawiające się urazy? – Przypadki Stęczniewskiego, Sieczkowskiego i Afanasjewa, to zdarzenia incydentalne, po których przerwa w zajęciach trwała jeden, dwa dni. Takie urazy się zdarzają, to normalne. Kontuzji Siemionowa nie możemy tłumaczyć obciążeniami. Piłkarz pojechał do rodziny, będąc zdrowym, a wrócił z bolącą ręką.

Tak się czasami zdarza. Natomiast najpoważniejszą sprawą jest przypadek Lasonia. Piłkarz nie wykonał zaleceń trenera i nie rehabilitował się od czerwca. Nie wzmocnił mięśni stopy po poprzednich urazach, stąd kolejna złamana kość – wyjaśnia prezes.

– Przez ponad miesiąc rehabilitowałem się w Lublinie – tłumaczy szczypiornista, który w poniedziałek przebywał w Łodzi na konsultacjach. – Niewykluczone, że w zaistniałych okolicznościach, na najbliższym posiedzeniu zarządu, podejmiemy decyzję o rozwiązaniu kontraktu z winy zawodnika – dodaje prezes Witaszek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

SUPERLIGA

WYNIKI KOLEJKI

26. kolejka 8-9 kwietnia
Azoty Puławy - Wybrzeże Gdańsk 29:32
Piotrkowianin - KPR Legionowo 29:26
Stal Mielec - Chrobry Głogów 30:27
Sandra Spa Pogoń - Górnik Zabrze 25:33
MMTS Kwidzyn - Meble Wójcik Elbląg 25:28
Orlen Wisła Płock - Vive Tauron Kielce 18:23
Gwardia Opole - Zagłębie Lubin 34:29

TABELA

1. ORLEN Wisła Płock 26 57 856:607
2. Azoty Puławy 26 50 801:701
3. Gwardia Opole 26 40 712:722
4. Górnik Zabrze 26 39 772:715
5. Stal Mielec 26 18 633:741
6. Zagłębie Lubin 26 15 685:747
7. Piotrkowianin 26 13 667:772
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!