Sport

Piłkarze Orląt Radzyń Podlaski lepsi w meczu niż na treningu

Dodano: 14 kwietnia 2016, 11:01

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Orlęta Radzyń Podlaski w trzech meczach rundy wiosennej wywalczyły siedem punktów. Gdyby nie remis w Zamościu biało-zieloni zanotowaliby perfekcyjny start. Mimo wpadki z ostatnim zespołem w tabeli i tak mogą być jednak zadowoleni

W miniony weekend po tygodniu przerwy (mecz z Wólczanką został przełożony – red) podopieczni trenera Damiana Panka pokonali na wyjeździe Lubliniankę 3:1. Dzięki temu wskoczyli na piąte miejsce i oddalili się od strefy spadkowej na pięć „oczek”, a nadal mają przecież jedno spotkanie rozegrane mniej.

Bohaterem starcia na Arenie Lublin był Arkadiusz Kot, który po dośrodkowaniach z rzutów rożnych dwa razy pokonał Pawła Lipca. Co ciekawe na czwartkowym treningu przed meczem drużyna długo ćwiczyła dośrodkowania ze stałych fragmentów gry, ale… zbyt wiele goli na zajęciach nie padło.

– Śmiejemy się z chłopakami, że na treningu poszło nam dużo gorzej niż w meczu – mówi trener Damian Panek. – Czasami tak jednak bywa. Kiedy ćwiczy się do znudzenia pewne elementy, to prędzej czy później będą z tego korzyści. Cieszymy się, że przyszły akurat podczas pojedynku z Lublinianką, bo wywalczyliśmy bardzo ważne punkty. Arek może nie jest bardzo wysokim zawodnikiem, ale po raz kolejny pokazał, że świetnie potrafi grać w powietrzu. To przecież nie pierwsze gole, które zdobywał w ten sposób.

Mimo wygranej i coraz lepszej sytuacji w tabeli w Radzyniu Podlaskim nikt nie świętuje jeszcze utrzymania. – Doskonale znam tabelę naszej grupy. Nic nie jest jeszcze przesądzone, bo kolejek zostało naprawdę sporo. Myślę, że do pozostania w III lidze trzeba nam przynajmniej 50 punktów. Mamy przed sobą kolejne ważne spotkania: z Wolczanka, Piastem, czy Orłem – wyjaśnia szkoleniowiec Orląt. I dodaje, że nie czas na hurraoptymizm. – Droga nadal daleka i nie ma sensu się dekoncentrować. Skupiamy się na kolejnym przeciwniku.

Kolejna dobra informacja dla kibiców biało-zielonych to powrót na boisku Rafała Borysiuka. Jeden z najważniejszych piłkarzy zespołu jeszcze podczas zimowych sparingów doznał poważnego urazu. Długo nie trenować, ale w sobotę pojawił się na murawie w 82 minucie. Wiadomo, że „Borys” będzie potrzebował jeszcze czasu, żeby dojść do formy, zarówno fizycznej, jak i sportowej. – Rafał cały czas nadrabia zaległości. Na pełnych obrotach ćwiczy z nami dopiero od tygodnia, więc musimy mu dać jeszcze trochę czasu. Wierzę jednak, że szybko dojdzie do siebie na sto procent i bardzo się nam jeszcze w tym sezonie przyda – przekonuje opiekun Orląt.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!