Sport

Sensacja w hali Globus! Start Lublin - Stelmet Zielona Góra 82:78

Dodano: 13 grudnia 2015, 20:39

Grzegorz Małecki zdobył sześć ostatnich punktów dla Startu w meczu ze Stelmetem<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
Grzegorz Małecki zdobył sześć ostatnich punktów dla Startu w meczu ze Stelmetem
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Start Lublin lepszy od Stelmetu BC Zielona Góra. Dla aktualnego mistrza Polski i uczestnika Euroligi była to pierwsza od blisko dwustu dni porażka w ligowych rozgrywkach

Napisać, że to niespodzianka, to nic nie napisać. Aby określić, to co stało się w niedzielę wieczorem w hali Globus trzeba użyć dużo mocniejszych słów. Do spotkania czerwono-czarni przystępowali mocno rozbici. Kilka dni temu rozstano się z Pawłem Turkiewiczem, dotychczasowym trenerem zespołu. Przez cały tydzień lublinianie trenowali pod okiem jego asystenta, Michała Sikory.

To właśnie były rozgrywający Startu poprowadził drużynę w niedzielnym spotkaniu. Trzeba zaznaczyć, że ze swojej roli wywiązał się bardzo dobrze. Celne zmiany, „czasy” brane w odpowiednim momencie – to wszystko przemawia za „tymczasowym” trenerem lublinian. Można oczywiście usprawiedliwiać Stelmet faktem, że w piątek zielonogórzanie rozegrali w Atenach trudny mecz w Eurolidze z Panathinaikosem. Nie zmienia to jednak tego, że Start w niedzielny wieczór zagrał po prostu znakomicie.

Pierwsze minuty wskazywały jednak na gładkie zwycięstwo mistrzów Polski. Stelmet szybko objął prowadzenie 11:2, ale Start zakończył tę kwartę serią 18:2. W drugiej odsłonie goście włączyli wyższy bieg i wygrali tę część zawodow aż 30:13. Na początku drugiej połowy ta przewaga urosła nawet do trzynastu punktów, bo zza linii 6,75 m trafił Szymon Szewczyk. Od tego momentu w grze przyjezdnych zaczęło się jednak coś psuć. Lublinianie szybko wykorzystali problemy przeciwnika i za sprawą Nicka Kellogga doprowadzili do remisu.

W ostatniej odsłonie hala Globus zmieniła się w prawdziwy wulkan emocji. Po stronie przyjezdnych fantastycznie grał Dee Bost. Amerykanin zdobył w tym fragmencie aż czternaście punktów. Startem dowodził z kolei duet podkoszowych – Igor Czumakowa i Jarosław Trojan. W końcówce bohaterem został jednak Grzegorz Małecki, którego akcje przesądziły o zwycięstwie „czerwono-czarnych”. Małecki zdobył sześć ostatnich punktów gospodarzy i sensacja stała się faktem.

Start Lublin – Stelmet BC Zielona Góra 82:78 (20:12, 13:30, 20:13, 29:22)

Start: Trojan 16, Małecki 15 (2x3), Kellogg 8 (1x3), Salamonik 6 (2x3), Poole 3 (1x3) oraz Czumakow 16, Czujkowski 12 (2x3), Grzeliński 4, Kowalski 2, Ciechociński 0.

Stelmet: Szewczyk 14 (3x3), Gruszecki 9 (1x3), Ponitka 8, Hrycaniuk 5, Koszarek 2 oraz Bost 21 (3x3), Borovnjak 10, Reynolds 7 (1x3), Zamojski 2,

Sędziowali: Calik, Kotulski i Sosin. Widzów: 2000.

fc
Zielona Gora pod Gorzowem
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fc
fc (14 grudnia 2015 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A mi przypomniała się bardzo podobna sytuacja - rok bodaj 2002.W ekstraklasie kobiet niepodzielnie rządził Lotos. Do chełma przyjechały po serii chyba 69 meczów bez porażki na naszym podwórku (wracały z jakiegoś pucharowego meczu z Budapesztu). Na sali w Chełmie (bo tam wtedy grały koszykarki Meblotapu) 2 godziny prze meczem nie było już miejsca. I stało się - Lotos przegrał, a Sławka Deptę pod sufit w sali podrzucali :)

Pamiętne czasy - w Lotosie grała wtedy śp. Gosia Dydek.

Rozwiń
Zielona Gora pod Gorzowem
Zielona Gora pod Gorzowem (14 grudnia 2015 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

też mi sensacja...Zielona Góra bardziej myślała o odpoczynku po powrocie z Grecji niż o grze ze Startem. Zobaczymy co pokaże ten malutki Start w Zielonej...To że wygrali to tylko i wyłącznie poprzez zmęczenie rywali...Fart i tyle


Farta to mozna miec w pilce noznej a nie w takiej grze zespolowej jaka jest koszykowka,polecam masc na bol dupy, do nabycia w najblizszej aptece.
Rozwiń
Gość
Gość (13 grudnia 2015 o 23:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
też mi sensacja...Zielona Góra bardziej myślała o odpoczynku po powrocie z Grecji niż o grze ze Startem. Zobaczymy co pokaże ten malutki Start w Zielonej...To że wygrali to tylko i wyłącznie poprzez zmęczenie rywali...Fart i tyle
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (13 grudnia 2015 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Brawo!

Ograć Miszcza to jest coś!!!

Rozwiń
Gość
Gość (13 grudnia 2015 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo chłopaki!!!Gratulacje!!Brawo dla p.o. trenera!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

5. KOLEJKA 11-15 sierpnia
Górnik Zabrze  - Arka Gdynia 1:1
Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 2:3
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:1
Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 0:1
Wisła Kraków - Cracovia 2:1
Śląsk Wrocław - Bruk-Bet Termalica 1:1

TABELA

1. Wisła K. 5 12 8-5
2. Jagiellonia 5 12 8-6
3. Zagłębie 5 11 7-2
4. Lech 5 8 8-2
5. Górnik 5 8 9-7
6. Arka 5 7 4-2
7. Legia 5 7 7-6
8. Wisła P. 5 7 3-4
9. Korona 5 5 7-7
10. Lechia 5 5 5-5
11. Sandecja 5 5 3-4
12. Bruk-Bet 5 5 3-4
13. Śląsk 5 5 4-6
14. Cracovia 5 4 5-8
15. Pogoń 5 4 3-7
16. Piast 5 1 5-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!