SIATKÓWKA

Jaka przyszłość czeka drużynę siatkarzy Avii Świdnik?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2011, 20:28
Autor: (grom)

Siatkarzy Avii Świdnik czeka ciężka walka o utrzymanie w I lidze (MACIEJ KACZANOWSKI)
Siatkarzy Avii Świdnik czeka ciężka walka o utrzymanie w I lidze (MACIEJ KACZANOWSKI)

Przegrana rywalizacja o uratowanie I ligi dla Świdnika i Lubelszczyzny, a w konsekwencji przemeblowanie składu i odejście trenera Grzegorza Rysia.

Dodatkowo zmniejszenie wsparcia finansowego przez AgustęWestland, głównego sponsora zespołu. Niestety, ale to całkiem realny scenariusz dla Aviii, która już 9 kwietnia przystąpi do meczów play-out.

Wśród osób związanych z klubem nikt nie dopuszcza do siebie takiego niepomyślnego rozwoju wydarzeń, ale… po tym co zobaczyliśmy w ostatnim meczu w świdnickiej hali, właśnie z ekipą z Jaworzna, trudno być optymistą.

– O tamtym meczu już zapomnieliśmy, choć w zawodnikach drzemie prawdziwa złość – przekonuje trener Grzegorz Ryś. – Sen z powiek spędza mi fakt, że wciąż nie trenuje Piotr Milewski. I jest bardzo mało prawdopodobne, aby pomógł nam w walce z Jaworznem – dodaje.

– We wtorek odbieram wynik rezonansu magnetycznego kolana. W tej chwili wygląda na to, że mam zmiażdżoną łąkotkę i naciągnięte więzadła – relacjonuje Milewski. – Jeśli okaże się, że konieczna będzie artroskopia kolana, nie zagram z Energetykiem. Łukasz Makowski będzie musiał radzić sobie sam i jestem pewien, że mu się uda.

By odciążyć pierwszego rozgrywającego klub zamierza wspomóc go Michałem Antoszakiem, juniorem, występującym w drugiej drużynie. – To tegoroczny maturzysta, ale jeśli znajdzie czas i chęci, może bardzo się przydać, nie tylko podczas treningów – przekonuje Zbigniew Biały, członek zarządu.

– Nie zastawiałem się, co będzie, gdy spadniemy do II ligi. Moim zadaniem, razem z zespołem, jest wygranie rywalizacji o I ligę – tłumaczy szkoleniowiec. Trener ma kontrakt ważny do końca maja.

– Zostanie pan w Świdniku, po ewentualnym spadku? – pytamy. – To będzie zależało od kilku czynników: spraw kadrowych, wsparcia ze strony sponsora czy, miasta itd. – wylicza szkoleniowiec.– Jestem człowiekiem ambitnym i niewykluczone, że podejmę się zadania powrotu do I ligi.

Nie wiadomo jednak, czy trener pracowałby z tymi samymi ludźmi. – Trudno powiedzieć, co będzie z nami, gdy spadniemy – mówi Łukasz Makowski. – Oczywiście, nie myślimy o takim rozstrzygnięciu, ale taka możliwość istnieje.

Mam kontrakt do końca maja i ambicje gry, nie niżej niż w I lidze – zdradza rozgrywający. – Wiązałem swoją przyszłość ze Świdnikiem – dodaje, obchodzący w tym roku 39 urodziny, libero Mariusz Kowalski.

– Musimy zdać sobie sprawę, że na szali jest nasza przyszłość, praca, życie i rodzina. Mam doświadczenie w meczach o utrzymanie. Przy tak wysokiej stawce, o sukcesie w 90 procentach decyduje psychika. A u nas nie jest z nią najlepiej. Musimy coś z tym zrobić. Nie chciałbym już kończyć zawodniczej kariery – mówi popularny "Kowal”.

Nie wybiegamy w przyszłość, trudno zatem powiedzieć, co będzie za miesiąc. Poczekajmy na rozstrzygnięcie rywalizacji z Energetykiem. Wciąż jeszcze jesteśmy w I lidze, a co będzie potem, zastanowimy się po wszystkim – zapewnia Zbigniew Biały.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ed
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ed
ed (21 marca 2011 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdzie jest ta Avia, kiedy ten klub liczył się w Polsce.No ale dziś wiadomo liczy się kasa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

7 kolejka
Avia Świdnik - SMS Kielce 3:0
Neobus Niebylec - Politechnika Lublin 3:0
RCS Radom - Błękitni Ropczyce 3:0
AKS Rzeszów - Karpaty Krosno 0:3
KKS Kozienice -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 6 17 18:3
2. Avia Świdnik 6 13 16:7
3. Błękitni Ropczyce 7 13 15:12
4. Politechnika Lublin 6 12 12:9
5. Niebylec 6 10 12:11
6. RCS Radom 7 9 11:13
7. KKS Kozienice 6 7 10:13
8. AKS Rzeszów 6 3 4:15
9. SMS 6 0 3:18
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!