SIATKÓWKA

Polska - Peru 3:0, "biało-czerwone" awansowały do II fazy mistrzostw świata

Dodano: 2 listopada 2010, 17:14

Reprezentacja Polski siatkarek nareszcie zagrała tak jak oczekiwali tego kibice. "Złotka” rozbiły w puch drużynę Peru i zapewniły sobie awans do II fazy turnieju. O przewadze naszego zespołu niech świadczy fakt, że rywalki w żadnym z trzech setów nie zdobyły więcej niż szesnaście punktów.

Przed Polkami jeszcze mecz z Algierią, choć jego wynik nie będzie miał już większego znaczenia. Niestety, w kolejnym etapie japońskiego czempionatu trudno będzie włączyć się do walki o medale. Regulamin przewiduje zaliczenie wyników pierwszej fazy, a w niej biało-czerwone zanotowały dwie porażki – z Serbią i gospodyniami mistrzostw.

W praktyce oznacza to, że podopieczne trenera Jerzego Matlaka nie mogą sobie już pozwolić na kolejne potknięcia. Czy przy tak silnej konkurencji jest to zadanie wykonalne? Pozostaje wierzyć, że tak.

Dla Peruwianek wtorkowy mecz był bardzo ważny, bowiem w przypadku zwycięstwa z Polską mogły sobie zapewnić już awans do drugiej rundy mistrzostw, co po raz ostatni udało się tej drużynie w 1998 roku. Przypomnijmy, że w latach osiemdziesiątych ekipa Peru zdobyła wicemistrzostwo olimpijskie, a także świata.

Trener Jerzy Matlak w meczowej kadrze znalazł miejsce po raz pierwszy na tych mistrzostwach dla Pauliny Maj. Miał więc do dyspozycji dwie libero, bo drugą była Mariola Zenik. Na trybunach zasiadły kontuzjowana Agnieszka Bednarek-Kasza i Joanna Staniucha-Szczurek. Szóstka na mecz była identyczna, w jakiej nasza drużyna zaczyna spotkanie z Kostaryką. Kim Cheol-Yong, koreański trener Peru, również nie zmienił nic w porównaniu ze starciem z Serbią.

Polki szybko odebrały rywalkom ochotę do walki. Zwyciężyły 25:10, co jest najlepszym wynikiem naszych siatkarek w pojedynczej partii na tych mistrzostwach. Drugi set rozpoczął się od prowadzenia 6:0 i 8:2 i tej przewagi "Złotka” nie roztrwoniły. Grając na luzie spisywały się nadzwyczaj dobrze. Funkcjonowały wszystkie elementy – zagrywka, rozegranie, blok, a przede wszystkim skuteczny atak.

Nic dziwnego, że rywalki nie były w stanie się przeciwstawić i przegrały do 15. W ostatniej odsłonie nic się nie zmieniło. Tylko na początku sprawnie dotąd funkcjonujący mechanizm naszej reprezentacji na chwilę się zaciął. Wtedy sprawy w swoje ręce wzięła najbardziej doświadczona z reprezentantek. Pięć asów serwisowych Małgorzaty Glinki-Mogentale ostatecznie odebrało peruwiankom ochotę do walki. Wynik 25:16 mówi sam za siebie.

Polska – Peru 3:0 (25:10, 25:15, 25:16)

Polska: Okuniewska (10), Glinka-Mogentale (9), Werblińska (8), Sadurek (6), Gajgał (11), Kaczor (13), Zenik (libero) oraz Kosek (1), Zaroślińska, Wołosz i Jagieło (4).

Peru: Soto (5), Uceda (7), Zamudio (3), Chihuan (8), Keldibekova (2), Ortiz (1), Palacios (libero) oraz Aquino i Rueda.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!