SIATKÓWKA

Siatkówka: Szóstka Biłgoraj zagra o awans

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2009, 13:54

Siatkarki z Biłgoraja sprawiły sporą przykrość "fachowcom”, bo ci przewidywali, że Szóstka nie ma najmniejszych szans z MKS Łańcut.

Stało się zupełnie inaczej, bo podopieczne trenera Pawła Wrzeszcza rozstrzygnęły rywalizację z faworyzowanym rywalem już w czterech meczach.

W weekend gospodynie bez większych problemów wygrały oba spotkania: 3:1 i 3:0 i w nagrodę zagrają w turnieju finałowym, który odbędzie się w dniach 17-19 kwietnia, być może na parkiecie w Biłgoraju.

- Moim zdaniem kluczowe znaczenie miało nasze zwycięstwo w Łańcucie, bo dziewczyny uwierzyły w swoje możliwości. W sobotę i niedzielę naprawdę zagraliśmy świetne zawody. Myślę jednak, że nadal mamy możliwości, żeby w pewnych elementach się poprawić. Mam na myśli zwłaszcza przyjęcie i zagrywkę. Jak oceniam nasze szanse w turnieju finałowym? Myślę, że głównym faworytem będzie drużyna z Gdyni. Pozostałe ekipy prezentują podobny poziom i mimo że pozostałe zespoły są od nas bardziej doświadczone i mają w swoich składach siatkarki z pierwszej, a nawet PlusLigi to jest szansa, żeby powalczyć - ocenia trener Wrzeszcz.

W sobotnich zawodach spore znaczenie miał zwłaszcza pierwszy set, w którym toczyła się zażarta walka o zwycięstwo. Szóstka i MKS szły łeb w łeb, ale gospodyniom udało się wreszcie odskoczyć na dwa "oczka” i wygrały 27:25.

W kolejnej partii dominacja miejscowych nie podlegała najmniejszej dyskusji (25:18). Po trzeciej odsłonie, wygranej przez drużynę z Łańcuta do 20 wydawało się, że przyjezdne wrócą jeszcze do gry. MKS szybko został jednak sprowadzony na ziemię i musiał pogodzić się z porażką w czwartej partii (aż 25:14).

Wczoraj z kolei po dwóch setach 2:0 prowadziły zawodniczki z Biłgoraja. W trzecim popadły w małe kłopoty, bo traciły już do przeciwniczek cztery punkty. W porę jednak na parkiecie pojawiła się Sylwia Rapa i wniosła sporo ożywienia, co pozwoliło zakończyć spotkanie już w trzech partiach.

Szóstka Biłgoraj - MKS Łańcut 3:1 (27:25, 25:18, 20:25, 25:14) i 3:0 (25:23, 25:18, 25:21)

Szóstka (sobota): Wilk, Niemiec, Bartuzi, Mojsjenko, Beda, Kundera, Peret (libero) oraz Paluch, Rapa, Rudzka. (Niedziela): Wilk, Niemiec, Rudzka, Mojsjenko, Beda, Kundera, Peret (libero) oraz Paluch, Rapa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
=)
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

=)
=) (9 kwietnia 2009 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda mi trenera Wrzeszcza , wsyscy mają mocne składy oparte o 1 lige i Plus Lige tylko nie on . rozgrywajaca Wilk jest z Mielca ale to przecież nie PLus Liga , no przeciez nie
Rozwiń
Gość
Gość (6 kwietnia 2009 o 00:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Można do tego dodać, że na meczach zabrakło miejsc na widowni. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania dostawiając dodatkowe siedzenia na płycie boiska.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

10 kolejka
RCS Radom - Karpaty Krosno 1:3
SMS Kielce - Politechnika Lublin 2:3
Avia Świdnik -  KKS Kozienice 3:1
AKS Rzeszów - Błękitni Ropczyce 2:3
Neobus Niebylec -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 9 25 27-7
2. Avia Świdnik 9 20 24-11
3. Politechnika Lublin 9 17 18-14
4. Błękitni Ropczyce 9 16 20-17
5. Niebylec 8 14 18-15
6. RCS Radom 9 10 14-19
7. KKS Kozienice 9 9 15-22
8. AKS Rzeszów 9 6 9:23
9. SMS 9 3 9-26
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!