SIATKÓWKA

W sobotę siatkarze Avii Świdnik zagrają z Energetykiem Jaworzno trzeci mecz o utrzymanie

Dodano: 14 kwietnia 2011, 15:36

Siatkarze Avii Świdnik muszą wygrać z Eneregtykiem Jaworzno trzy razy z rzedu, jeżeli marzą o utrzym
Siatkarze Avii Świdnik muszą wygrać z Eneregtykiem Jaworzno trzy razy z rzedu, jeżeli marzą o utrzym

Dla kibiców siatkówki w Świdniku i regionie może to być ostatni weekend z rozgrywkami na I-ligowym poziomie. Jeśli miejscowa Avia przegra z Energetykiem Jaworzno, po raz trzeci w play-out, zostanie zdegradowana o klasę niżej. Początek sobotniej rywalizacji o godzinie 18.

Pod taką presją gospodarze jeszcze w tym sezonie nie byli. Dwie porażki, po 1:3 przed tygodniem w Jaworznie, sprawiły, że "żółto-niebiescy” stanęli pod ścianą. By się od niej nie odbić, muszą wygrać jutro, pojutrze i w środę. Czy jest to wykonalne zadanie dla podopiecznych trenera Grzegorza Rysia?

W tej chwili nie ma ku temu zbyt wielu przesłanek. Za gośćmi przemawiają m.in. ligowe statystyki. Z czterech rozegranych w obecnym sezonie spotkań wszystkie wygrali siatkarze z Jaworzna (trzykrotnie po 3:1 i raz 3:0).
Miejscowi wystąpią we własnej hali, w której przeciwnicy nie bardzo lubią grać.

Okazuje się, że atut własnego parkietu, niekoniecznie musi być sprzymierzeńcem gospodarzy. Na pięć meczów, które odbyły się Świdniku w tym roku, tylko jedno zakończyło się wygraną Avii. W całym sezonie I-ligowcy zdołali zwyciężyć zaledwie pięciokrotnie.

Mimo dwóch przegranych w play-out na Górnym Śląsku, trener Grzegorz Ryś jest optymistą. – Nasza gra nie wyglądała tak źle. Walczyliśmy jak równy z równym. Używając terminologii piłkarskiej, nie był to mecz do jednej bramki. O przegranej w poszczególnych setach, decydowały zazwyczaj pojedyncze akcje. Czasami także błędne decyzje sędziów – mówi trener Ryś.

Nikt w Świdniku nie dopuszcza myśli, że drużyna może zostać zdegradowana do drugiej ligi. – Uważam, że pokonamy Energetyka we własnej hali i pojedziemy na piąte spotkanie do Jaworzna – twierdzi Zbigniew Biały, członek zarządu klubu.

Władze klubu zdają sobie doskonale sprawę z faktu, jak wielka jest stawka zbliżającego się spotkania. Zawodnicy otrzymali zakaz rozmów z prasą i odsyłają do trenera i działaczy.

Czy ciężar gatunkowy spotkania udźwigną sami siatkarze? – Podczas zajęć starałem się zmniejszać stres u graczy. Dużo rozmawialiśmy, dyskutowaliśmy. Zespół na pewno się nie załamał – przekonuje trener.

– Jest oczywiste, że z każdą upływającą godziną, adrenalina będzie rosła. Nerwy puszczą, kiedy zacznie się gra. Sytuacja jest bardzo trudna, ale nie jest beznadziejna. Wierzę w zespół. Gdyby tak nie było, nie podejmowałbym się pracy z Avią – dodaje.



Czytaj więcej o:
Jamci
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jamci
Jamci (15 kwietnia 2011 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To się nazywa sen z ręką w nocniku . Nastała pobudka .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

II LIGA MĘŻCZYZN

WYNIKI KOLEJKI

18. kolejka
Avia Świdnik - Sędziszów Małopolski 3:0
KKS Kozienice - Dunajec N. Sącz 3:2
Karpaty Krosno - AKS Rzeszów 3:0
Neobus Niebylec - Błękitni Ropczyce 1:3
Pszczółka Lublin -  pauza

TABELA

1. Karpaty Krosno 16 42 45:12
2. Pszczółka Lublin 16 35 41:23
3. KKS Kozienice 16 31 38:29
4. Dunajec Nowy Sącz 16 23 38:29
5. Błękitni Ropczyce 16 23 31:32
6. Niebylec 16 20 26:32
7. AKS Rzeszów 16 17 24:37
8. Avia Świdnik 16 16 24:38
9. Sędziszów 16 9 13:41
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!