Sport

Wisła Puławy żałuje pechowej porażki z Olimpią Zambrów

Dodano: 19 listopada 2015, 09:03

Konrad Szczotka i jego koledzy pechowo ulegli Olimpii Zambrów 1:2<br />
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI<br />
Konrad Szczotka i jego koledzy pechowo ulegli Olimpii Zambrów 1:2
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Wisła Puławy nadal nie może przeboleć pechowej porażki z Olimpią Zambrów. Gospodarze ulegli niżej notowanemu rywalowi 1:2 i spadli na trzecie miejsce w tabeli

Już na początku spotkania dobrą szansę miał Mateusz Olszak, ale z bliska huknął nad bramką. W 38 minucie ten sam zawodnik wpadł w pole karne i chociaż miał „na plecach” jednego rywala, to uderzył całkiem nieźle, niestety trafił w słupek. W 45 minucie Dominik Lemanek raczej dośrodkowywał w pole karne, ale wyszedł z tego świetny strzał, bo Nazar Penkowec dostał piłkę za kołnierz.

– Pytaliśmy nawet zawodnika rywali, czy chciał uderzać w tej sytuacji, przyznawał, że to był raczej centrostrzał. Mieliśmy sporego pecha, ale jesteśmy sobie sami winni. Ja mogłem przed przerwą zdobyć dwa gole, dlatego ciągle bardzo żałujemy straconych punktów – mówi Mateusz Olszak.

Po przerwie do wyrównania doprowadził Michał Budzyński. Ten sam gracz później zawinił jednak przy drugiej bramce dla rywali i ostatecznie w Puławach doszło do olbrzymiej niespodzianki. – Musieliśmy zmienić nieco system gry, można go nazwać taktyką 3-6-1. Brakowało nam wykonawców i stąd zmiany. Kontuzjowany jest Konrad Nowak, a Jarosław Niezgoda wrócił z kadry z urazem pachwiny. Z drugiej strony na treningach ćwiczymy non stop dośrodkowania i sytuacje jeden na jeden. Zawodnicy powinni wyrobić już u siebie automatyzm. Ciągle jednak tego brakuje. Rywal zagrał bardzo zdyscyplinowanie i gratulacje dla Olimpii – ocenia Bohdan Bławacki, szkoleniowiec „Dumy Powiśla”.

– Powinniśmy zdobyć przynajmniej jedno „oczko”. Czasami zdarzają się jednak takie mecze. Nam szczęście zupełnie nie dopisało, więcej mieli go goście – przyznaje Olszak, który w tym sezonie ma na koncie cztery trafienia. Co ciekawe trzy z nich zaliczył wchodząc z ławki. – To nie ma dla mnie większego znaczenia. W meczu z Olimpią udało mi się dojść do kilku sytuacji, niestety zabrakło skuteczności. Musimy szybko zapomnieć o ostatnim spotkaniu i skupić się na kolejnym rywalu – dodaje popularny „Oli”.

A w najbliższą sobotę na stadion MOSiR, przy ul. Hauke Bossaka przyjedzie siódmy w tabeli II ligi GKS Tychy. Od kilku tygodni ta drużyna gra w kratkę i wygrane przeplata porażkami. W miniony weekend była nieznaczna przegrana z liderem tabeli, Stalą Mielec 0:1. Nowak na pewno nie będzie mógł jeszcze zagrać, pod znakiem zapytania stoi występ Niezgody. Najlepszy snajper Wisły niby ćwiczy z zespołem, ale nie na sto procent. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu do kolejnych zawodów.

Czytaj więcej o: Wisła Puławy II liga
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!