INNE

Robert Jucha, KM Cross: Zbieramy doświadczenia

Dodano: 27 lipca 2016, 20:45

Fot. KM Cross
Fot. KM Cross

Rozmowa z Robertem Juchą, trenerem żużlowców KM Cross Lublin

• Jak ocenia pan występ swoich podopiecznych we wtorkowej trzeciej rundzie Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski?

– Nie możemy pochwalić się dużą zdobyczą punktową, ale to nie o to chodziło. Chodzi o to, żeby chłopcy nabierali doświadczenia i rywalizowali z kolegami. Trzeba zwrócić uwagę na to, że zawodnicy z Tarnowa, Rzeszowa i Krosna, którzy już kilka lat jeżdżą na żużlu. Moi podopieczni zaczęli rok temu, ale starają się i ambitnie walczą. Mam nadzieję, że w przyszłości będą wygrywać wyścigi.

• Jedenaście punktów to tyle samo, ile udało się wywalczyć w pierwszej rundzie w Tarnowie i o 8 mniej niż przed tygodniem w Rzeszowie. Własny tor, na który liczyliście, nie okazał się atutem.

– Liczyliśmy na więcej, ale Eryk Borczuch i Emil Peroń zaliczyli upadki. Ten drugi już więcej nie wyjechał na tor. Na szczęście żadnemu z nich nic poważnego się nie stało. Ważne, że zdobyli kolejne doświadczenie.

• Upadki to jedno, ale pojawiły się też problemy sprzętowe. Jak wygląda sytuacja z motocyklami?

– Jako klub staramy się zapewnić, żeby pod tym względem wszystko było w porządku. Nie ma co ukrywać, że nie mamy takich motocykli, jak zawodnicy ligowi. Kupiliśmy w tamtym roku kilka używanych maszyn i na tyle, ile możemy remontujemy je i szykujemy do jazdy. Mam nadzieję, że uda się pozyskać poważnych sponsorów, żeby chłopcy mieli jak najlepsze, nowe motocykle.

• Czeka was jeszcze runda MDMP. Jakie cele stawiacie sobie przed ostatnimi zawodami w ramach tego cyklu?

– Chcemy odjechać zawody, zdobyć kolejne doświadczenia i nie wywracać się.

• Wcześniej, bo już w najbliższą sobotę w Lublinie odbędą się zawody drugiej rundy Nice Cup dla zawodników, którzy dopiero zaczynają kariery żużlowe. Wystąpią w nich także żużlowcy KM Cross. Kto dostanie szansę?

– Ci sami zawodnicy, którzy jechali we wtorek. Zgłoszeni zostali Kamil Brzeziński, Emil Peroń i Krystian Włodarczyk, a Eryk Borczuch będzie rezerwowym. Oni muszą przede wszystkim jeździć we wszystkich możliwych imprezach młodzieżowych. Żaden trening nie zastąpi udziału w zawodach. Po wtorkowych występach są gotowi do jazdy. Trochę ucierpiały ich motocykle, ale zdążymy je odbudować. W sobotę o godz. 16 zapraszamy więc wszystkich kibiców na tor przy Al. Zygmuntowskich.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 lipca 2016 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma to trochę sensu jak szkoli sie dla samego szkolenia. Szkolic powinno sie po to żeby uzupełniać stale acz szystematycznie pierwszą druzynę której de facto nie ma. I jak ćwierkaja wróbelki nie zanosi się na to żeby była w przyszłym roku. A wyszkolić kilku chłopaków a póżniej wypożyczać ich do innych klubów jaki to ma sens dal rodowitych lublinian którzy chcieli by og
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!