czwartek, 23 listopada 2017 r.

Świdnik

Bo projektant był zły?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2006, 19:26

Budynkowi socjalnemu stuknął dopiero rok. Ale po spisie usterek wcale nie widać, że to nowa budowla. Raczej budowlany bubel...
Na ostatni przegląd mieszkań przyjechał wykonawca, administrator i władze miasta. Po wizycie w poszczególnych lokalach na spisie usterek przybywało coraz więcej punktów.

W większości mieszkań widać zacieki i porysowane ściany. W niektórych porobiły się już plamy pleśni. W jednym z nich - na wykładzinie kuchennej - na podłodze robią się zielone plamki. A w każdym z mieszkań mieszkają ludzie, którzy nie mogą pogodzić się, że oddano im mieszkania z tyloma usterkami.
- Budynek jest w ładnej okolicy, ogrodzony. Na to na pewno nie można narzekać - mówi jedna z mieszkanek. - Ale gdzie się zajrzy, to wychodzą jakieś niedoróbki. A to pęknięta ściana, a to zaciek, a to jakaś pleśń. A mieszkania są przecież nowe i nie powinny tak wyglądać.
Wykonawcy za wszelka cenę starali się przekonać administratora i mieszkańców, że problemy, to nie ich wina.
- My zrobiliśmy wszystko zgodnie z projektem - mówi Marian Czarnota, jeden z szefów C.M.K Świdnik, firmy, która zbudowała budynek. - Z naszej strony wszystko jest w porządku.
• To skąd w takim razie tyle problemów?
- Nie wiem, trzeba zapytać projektanta. Szkoda tylko, że go tu nie ma - mówił Marian Czarnota.
Jedyna dobra wiadomość dla mieszkańców to obietnica odmalowania mieszkań. Mają też być wyczyszczone miejsca, w których są zacieki i pleśń. Dodatkowo zostaną jeszcze usunięte rysy i pęknięcia.
- Zrobimy to jeszcze do końca tego miesiąca - zapewniał Czarnota.
Za pozostałe problemy będzie musiał odpowiedzieć administrator i właściciel budynku. Wśród nich jest źle działająca wentylacja.
- Najpierw lała się z niej woda, potem dołączyli do niej jakieś rurki, którymi woda spływa albo do wanny, albo do zlewu - opowiadają mieszkańcy. - Nie dosyć, że to koszmarnie wygląda, to jeszcze zaczyna się zapychać.
Administracja ma odpowiedź na problemy mieszkańców. Według niej, to oni sami są winni tej sytuacji.
- Wilgoć i pleśń pojawiły się dlatego, że mieszkania były źle eksploatowane - ucina dyskusję Artur Mazurek, inspektor ds. technicznych w przedsiębiorstwie Pegimek, administrującym budynkiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!