środa, 13 grudnia 2017 r.

Świdnik

Czesko-włoska bitwa o Świdnik

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2009, 20:31

Firma Aero z miejscowości Vodochody koło Pragi, stolicy Czech, i włosko-brytyjska Agusta Westland pozostały na placu boju o Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego "PZL Świdnik” SA.

Wyboru nabywcy 87,62 proc. akcji świdnickiej spółki dokona Agencja Rozwoju Przemysłu. Kiedy i za ile sprzeda ten pakiet - nie wiadomo.

- Żadne decyzje nie zapadły - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik ARP. I dodaje: Pieniądze to nie wszystko. Chcielibyśmy, by nabywca inwestował w zakład i zapewnił jego rozwój.

Sarzyńska nie chce ujawnić szczegółów dotychczasowych rozmów prowadzonych przez ARP z potencjalnymi inwestorami.

O tym, że właścicielem Świdnika może zostać Agusta Westland, mówiło się już od dawna. Od 13 lat współpracuje ze świdnicką fabryką, to właśnie do Agusty Westland trafia 35 proc. całej sprzedaży zakładu. Do Włoch pojechało m.in. blisko tysiąc wyprodukowanych w Świdniku kadłubów śmigłowców.

- Świdnik będzie jednym z głównych filarów naszej produkcji - deklarowali przedstawiciele Agusty Westland.

- To nasz strategiczny partner - przyznawał Jan Mazur, rzecznik PZL Świdnik. (bmk)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polak
ejkumkejkum
luiza
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polak
polak (5 marca 2009 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Juz po bitwie. I co dalej ?
Dziwne roszady ,awanse ,wymiana na stanowiskach, tworzenie i dzielenie wydzialow. Czyzby to z mysla o zwyklych robotnikach.Chyba nie.
To ustawianie swoich na bezpiecznych stanowiskach z wyzsza grupa bo gdy przyjdzie do zwolnien grupowych to kto wtedy poleci?
To tez wysylanie robotnikow przewaznie mlodych na protest do Warszawy gdy znakomita wiekszosc w tym czsie wyjezdza do Kazimierza na szkolenie polaczone z integracyjnym spozywaniem napojow wzmacjajacych integracje. Nic sie nie zmienilo.Mlodych na barykady ,a kierownictwo do wody.
Na jednego pracownika przypada 1 majster,1 brygadzista,2 kierownikow 5 planistow kontrolerow rozbudowana administracja z nudow uadjaca,ze jest potrzebna.
Sa tez zwiazki zawodowe na pozor sklocone ze soba w trosce o dobro czlonkow robotnikow.Nic bardziej mylnego chodzi im o wlasne dobro i to materialne.
To dzieje sie w Polsce w Swidniku gdzie Prezydent i Premier klamliwie zapewniaja ze dzialaja dla dobra Polski dla wzrostu gospodarki.
Polityka nie ma nic wspolnego z ekonomia chyba ekonomia polityczna.To bylo przerabiane za czasow PRL i trwa nadal.
Co powie Prezydent i Premier ,ze Rumunia zwieksza prodykcje samochodow ;Daci; na rynek niemiecki ,a u nas likwidacja przemyslu i sprzedaz
czeskiej firmie ktora doprowadzi do upadlosci WSK.
Rozwiń
ejkumkejkum
ejkumkejkum (12 lutego 2009 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta firma z Białej Podlaskiej szuka chyba desperatów, z ciekawości kiedyś do nich zadzwoniłem i zaoferowali chyba 12 zł za akację jeśli dobrze pamiętam - należy ich traktować chyba jako folklor.
Rozwiń
luiza
luiza (12 lutego 2009 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam !
A co się dzieje z akcjami , które kiedyś były w posiadaniu pracowników ?
Czy już wszystkie zostały przejęte przez "gigantów " ?Wiem , że Firma"Inwestor" z Białej Podl.
wykupuje resztę , która została w prywatnych rękach.
Czy ten problem ma jakiś wpływ na tą "bitwę o Świdnik " ?
Rozwiń
ejkumkejkum
ejkumkejkum (12 lutego 2009 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie od dawna nurtuje pytanie dlaczego WSK nie jest prywatyzowana przez giełdę - jest to najbardzie przejżysta metoda prywatyzacji, są transze dla inwestorów indywidualnych, branżowych, finansowych, jest wycena i wszystko jest jasne.
ARP chce wziąć ok. 600 mln za pakiet WSK 86% akcji - Dlaczego nie robią tego przez giełdę, czyżby znowu jakieś przekręty sie szykowały??????
Rozwiń
Iwo
Iwo (11 lutego 2009 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To że Agusta jest partnerem PZL i że 35% produkcji trafia właśnie do Włoch wcale nie jest dowodem, że będzie on lepszym właścicielem. Wystarczy zobaczyć na asortyment produkcyjny który obejmuje "prostą pracę fizyczną" w postaci "klepania" gołych kadłubów. Równie dobrze po przejęciu przez AW PZL może zostać zmarginalizowany do poddostawcy kadłubów jako wydzielonej spółki, a reszta zostanie rozsprzedana jako niepotrzebna Włochom. Podobny los spotkał PZL Okęcie "sprywatyzowany" przez Hiszpanów. Kiedyś wielki zakład, a teraz... szkoda słów... a też obiecywali gruszki na wierzbie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!