czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Dziecko z gorączką, a wokół zaspy

Dodano: 31 stycznia 2014, 21:30
Autor: Paweł Puzio

Michał Jakimiński w Wierzchowisk jest oburzony na Zakład Usług Komunalnych w Piaskach. Przez dwa dni drżał o zdrowie chorej córeczki, bo drogi były zasypane i nie mógł dojechać do lekarza. Ale szef ZUK nie ma sobie nic do zarzucenia, bo oferował pomoc.

Jakimiński mieszka w Wierzchowiskach Drugich, gm. Piaski. - Moja 1,5-roczna córka przez dwa dni miała wysoką gorączkę, 39,5-40 stopni. Chciałem wyjechać niezwłocznie do lekarza, ale nie mogłem, bo byłem zasypany - opowiada. - Zadzwoniłem do Zakładu Usług Komunalnych w Piaskach z prośbą o pomoc, o odśnieżnie dróg dojazdowych. Zapytałem także, czy mam wzywać pogotowie - dodaje. W ZUK poinformowano naszego czytelnika, że zaraz oddzwonią i poinformują, za ile minut pojawi się pług. - Po kolejnych 15 minutach zadzwoniłem znowu do zakładu i usłyszałem, że jak wezwę karetkę, to oni dopiero wtedy wyślą pług. I zaczęło się. Gdy pan Michał zadzwonił na pogotowie, usłyszał, że karetka nie dojedzie, bo zaspy. Lekarz poradził, aby temperaturę u córeczki zbijać i niezwłocznie dojechać do lekarza, by mógł obejrzeć dziecko. - Jeszcze raz zadzwoniłem do ZUK w Piaskach, gdzie usłyszałem, że pod pretekstem choroby dziecka żądam odśnieżenia dojazdu, bo tak naprawdę nie mogę dojechać do pracy. Bzdura - opowiada pan Michał.

Inaczej sprawę przedstawia Zbigniew Jończyk, szef ZUK w Piaskach. - Wysłaliśmy sprzęt, ale pług nie przebił się. Poprosiłem zatem, aby ten pan skontaktował się z nami, bo w razie zagrożenia życia wyślemy ludzi, aby donieśli dziecko do drogi, do karetki, którą sami wezwiemy. Ale ten pan już się nie odezwał - mówi Zbigniew Jonczyk. - Już wiele razy pomagaliśmy w takich sytuacjach, przenosząc ludzi przez pola, do przejezdnej drogi - dodaje Jonczyk. Po dwóch dniach dojazd do posesji Michała Jakimińskiego został odśnieżony. Córeczka była u lekarza, który stwierdził zapalenie oskrzeli i gardła.- Ja tej sprawy tak nie zostawię. Napiszę skargę do gminy - kończy Jakimiński.
Czytaj więcej o: Piaski Wierzchowiska
Giełczwiak
nerwus
Donek
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Giełczwiak
Giełczwiak (26 lutego 2014 o 18:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przepraszam że się wtrącę ale moja droga była zawalona śniegiem 2 tygodnie tak 2 tygodnie.Na piechotę tyle czasu chodziłem do Piask bo zganiali że to droga powiatowa a świdnik że gminna

Rozwiń
nerwus
nerwus (11 lutego 2014 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdzie czlowiek potrzebuje pomocy to zostawiaja ich na pastwe losu rob czlowieku co chcesz a jak  jakis wazniak mieszka nawet 10km od drogi to czysciutko,odsniezaja na pierwszym miejscu.

Rozwiń
Donek
Donek (2 lutego 2014 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Donek,ćwokiem to jesteś ty. To że jest zima nie znaczy że nie było rozwiązania.

Sorry,człowieku !!  sorry ale jest zima,muszą być zaspy,opady i śnieg,uważasz inaczej to napisz do tuska !!!  Wszyscy sobie jaja z ciebie robią a ty za tym nie nadążasz.

Rozwiń
Kris
Kris (2 lutego 2014 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Donek,ćwokiem to jesteś ty. To że jest zima nie znaczy że nie było rozwiązania.
Rozwiń
Gość
Gość (2 lutego 2014 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

... nie jest problemem, że region zasypany (zima jest i będzie), problemem jest to, że w XXI wieku nie jesteśmy przygotowani na takie ekstremalne warunki, a w szczególności na sytuacje jak wyżej. Brak helikoptera na nocne loty (pomimo, że mamy dwa profesjonalne lądowiska przystosowane do przyjmowania helikoperów, nie tylko w dzień). Skutery snieżne, poduszkowce...   czyżby nie można wypożyczyć takiego sprzętu, aby mogły ratować ludzkie życie w tak trudnych sytuacjach jak w tym tygodniu (ludzie bez lekarst, chleba)? SMUTNE XXI wiek, a my cofamy się do poprzednich wieków. Umiemy TYLKO OPLUWAĆ, JĄTRZYĆ,  a wymądrzanie się mamy NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE ŚWIATOWYM. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!