piątek, 20 października 2017 r.

Świdnik

Zwykłe buty mogą okazać się koszmarem, tak dla sprzedawcy, jak i klienta. Przekonała się o tym nasza Czytelniczka.

Danuta Śliwa na swoje nowe buty wydała 193 zł. Kupiła je w styczniu 2005 r., ale do tej pory nie może w nich chodzić. Dwa tygodnie po zakupie oddała je do reklamacji. I wtedy zaczęły się problemy...
- Obcasy w butach odginały się do tyłu tak, że nie sposób było w nich chodzić - mówi. - Oddałam je do reklamacji. Powiedziano mi, że na decyzję sklepu muszę poczekać trzy tygodnie, podczas gdy prawo mówi o czternastu dniach.
Klientka postanowiła więc oddać sprawę w ręce rzecznika praw konsumenta w Świdniku. Ten poradził odstąpienie od umowy i sugerował, żeby nasza Czytelniczka zażądała zwrotu pieniędzy.
Zamiast tego, sklep uparł się na naprawę butów.
- Naprawiliśmy obuwie, ale mimo naszych pism klientka nie chciała ich odebrać. Chcieliśmy je wysłać pocztą i poinformowaliśmy ją o tym. Paczki jednak nie odebrała i buty leżą do tej pory w naszym magazynie. Będzie musiała pokryć koszty przechowywania towaru - mówi Ewa Ryngiel ze sklepu "Społem”. - Fakt, pomyliliśmy się, jeśli chodzi o termin decyzji sklepu, ale naprawdę chcemy dobrze. Dbamy o klienta i zależy nam na wymianie towaru. Nie wiem, dlaczego ta pani nie chce swoich butów.
Pani Śliwa twierdzi, że postępowała wedle wskazówek rzecznika - Kazimierza Sidora. To on stwierdził, że nie należy obuwia odbierać. Obiecał jej, że wyśle do sklepu odpowiednie pisma i sprawa będzie załatwiona.
- Wcześniej rzecznik coś tam robił, wysyłał pisma. Ale od sierpnia nie dostałam od niego żadnych informacji - skarży się kobieta. - Powiedział mi, że na razie jest... zajęty.
Rzeczywiście, rzecznik musi być bardzo zajęty, gdyż na nasze telefony również nie odpowiedział, mimo że dzwoniliśmy cały dzień, w godzinach jego pracy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!