niedziela, 22 października 2017 r.

Świdnik

Kończą przenosić cmentarz, na którym będzie lotnisko

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 grudnia 2008, 17:53

Ekshumowano już szczątki 138 żołnierzy na wojennym cmentarzu, który koliduje z lotniskiem w Świdniku. Archeolodzy odnaleźli też ponad 1000 przedmiotów osobistego użytku. I - jak twierdzą - to jeszcze nie koniec.

Buty, grzebienie, lusterka, scyzoryki, brzytwy, okulary, klucze, amunicja, a nawet biżuteria. To wszystko odnajdują archeolodzy przy szczątkach żołnierzy na wojennym cmentarzu przy drodze Lublin-Mełgiew. Prace ekshumacyjne rozpoczęły się na początku grudnia. Już po kilku godzinach koparka dokopała się do mogiły, w której spoczywały szczątki 5 żołnierzy austriackich.

- Dziś dokopaliśmy się już do szczątków 138 osób. To głównie Austriacy, ale trafiają się również Rosjanie - mówi archeolog Ewa Wichrowska. - Narodowość ustalamy na podstawie guzików od mundurów czy zachowanych elementów umundurowania.

Wojenny cmentarz zajmuje powierzchnię 0,1 ha. Historycy twierdzą, że spoczywa na nim 70 żołnierzy radzieckich z II wojny światowej, a także 180 austro-węgierskich i 15 rosyjskich z I wojny. - Być może również polskich z II wojny światowej. Ale to wykaże ekshumacja - mówi historyk Kornel Mareczko.

Prace mają się zakończyć do świąt. Wszystko ma kosztować ok. 240 tys. zł. Najpierw koparka zdejmuje wierzchnią warstwę ziemi, ok. 1- 1,5 m. Na tej głębokości archeolodzy zaczynają ręcznie odkopywać szkielety. - Widać, że ciała były chowane w pośpiechu, chaotycznie, po prostu wrzucane do dołów i zasypywane ziemią. 4 odnalezione czaszki były wyraźnie przestrzelone na wylot - opowiada Wichrowska. - Natrafiliśmy na jedną zbiorową mogiłę, w której spoczywa 70 żołnierzy. Któregoś dnia na kości natrafiliśmy już 40 cm pod ziemią. Nie omijamy ani jednego metra ziemi, bo właściwie wszędzie coś się kryje.

Odnalezione kości i czaszki chowane są do specjalnie oznaczonych worków i umieszczane w skrzyniach ekshumacyjnych.

- Przewozimy je codziennie do wojennej kwatery na cmentarzu komunalnym w Świdniku - wyjaśnia Zygmunt Dziurka, szef firmy zajmującej się przenosinami cmentarza.

Tam wiosną stanie pomnik-mogiła poświęcony poległym żołnierzom. Będą na nim tablice w 4 językach: polskim, niemieckim, rosyjskim i węgierskim. A także 4 krzyże, w tym jeden prawosławny. - Projekt jest gotowy, ale z wykonawstwem musimy poczekać, aż ostatecznie zostanie ustalona liczba poległych żołnierzy - mówi Piotr Jankowski, rzecznik Portu Lotniczego Lublin.

Na bieżąco zabezpieczane są też przedmioty, które archeolodzy odnajdują przy żołnierzach. Są przewożone do Muzeum Lubelskiego, gdzie zostaną poddane konserwacji, a następnie wyeksponowane. - Szczególnie ważne są dla nas tzw. nieśmiertelniki, na podstawie których istnieje możliwość zidentyfikowania żołnierzy. Niestety, żaden z 10 przez nas odnalezionych nie jest czytelny - mówi Wichrowska.

Przekopana jest już ok. jedna trzecia cmentarza, ale archeolodzy podejrzewają, że szczątki mogą znajdować się też w pobliskim lasku. - Na pewno ekshumujemy wszystkich. Nie ma obawy, by pod lotniskiem zostały groby - zapewnia Jankowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~XYZ~
isia
~xyz~
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~XYZ~
~XYZ~ (21 grudnia 2008 o 17:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z "pozdrowieniami" dla PLL!

Odszkodowania za hałas wokół lotniska w Pyrzowicach
kar, PAP2008-08-27, ostatnia aktualizacja 2008-08-27 15:17
Na kilkadziesiąt milionów złotych szacują przedstawiciele spółki zarządzającej lotniskiem w Pyrzowicach koszty związane z utworzeniem wokół niego obszaru ograniczonego użytkowania.
Uchwałę tworzącą taki obszar wokół Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice podjął w środę Sejmik Woj. Śląskiego. Zagrożony największym natężeniem wytwarzanego przez samoloty hałasu teren ma blisko 15,89 km kw., znajduje się na nim 1612 domów.

W ciągu najbliższych dwóch lat ich właściciele będą mogli składać do zarządzającego katowickim lotniskiem Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL) wnioski o rekompensaty za utratę wartości nieruchomości lub pokrycie kosztów wymiany okien, drzwi lub dachów, które nie spełniają określonych norm dźwiękoszczelności.

Jak zadeklarował w środę prezes GTL Artur Tomasik, spółka będzie chciała wypłacać odszkodowania w drodze ugód osiąganych w toku negocjacji. Wartość oczekiwanych przez mieszkańców rekompensat będą weryfikować biegli oraz przedstawiciele towarzystwa i lokalnych samorządów.

"Ochrona środowiska kosztuje. GTL będzie musiało wkalkulować takie koszty w swoją działalność. Nie da się dziś prowadzić działalności bez poszanowania środowiska, przede wszystkim jeśli chce się wnioskować o środki unijne, z których korzystamy i z których - w rzędzie kilkudziesięciu milionów złotych - chcemy wkrótce skorzystać" - wskazał Tomasik.

Wewnątrz obszaru wokół katowickiego lotniska znalazły się grunty, gdzie prognozowany na 2010 r. poziom tzw. długookresowego hałasu przekroczy nocą 50 decybeli. To tereny gmin: Ożarowice, Mierzęcice, Miasteczko Śląskie, Siewierz i Świerklaniec. W przyszłości - po zbudowaniu w Pyrzowicach drugiego pasa startowego - obszar powiększy się o ok. 20 proc.

Zabudowania narażone na podwyższony hałas znajdują się w Ożarowicach (1104 domy), Mierzęcicach (150 domów) oraz Miasteczku Śląskim (358 domów). Obowiązek utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania został nałożony na GTL już w pozwoleniu na ostatnią rozbudowę lotniska, która zwiększyła jego przepustowość do 3,6 mln pasażerów rocznie.

"Świat idzie w poprawę rozwiązań technicznych związanych z wytwarzaniem hałasu przez samoloty - np. hałas rozprowadza się liniowo za nimi. To problem istotny, ale nie do rozwiązania. Funkcjonują lotniska prawie w centrum miast, ludzie tam mieszkają i można to pogodzić" - zaznaczył Tomasik.

Przedstawiciele GTL wskazują tu jako przykład warszawskie Okęcie, położone w sąsiedztwie m.in. dużych osiedli mieszkaniowych. Tam obszar ograniczonego użytkowania utworzono w sierpniu ub. roku. Podobne strefy funkcjonują już we Wrocławiu oraz - od 2003 r. - wokół wojskowego lotniska w Poznaniu-Krzesinach.

Według Tomasika, hałas wokół katowickiego lotniska wiąże się ze stałym wzrostem liczby obsłużonych przezeń pasażerów oraz rozwojem przewozów cargo. W przeciwieństwie np. do Okęcia ruch lotniczy w Pyrzowicach odbywa się całą dobę, a np. w lipcu w niektórych dniach obsługiwano tam po ok. 120 operacji (startów i lądowań) dziennie.

Obszary ograniczonego użytkowania to wyznaczone prawnie tereny, na których w wyniku oddziaływania na środowisko np. zakładów pracy nie są dotrzymywane standardy jakości środowiska. Budowane tam obiekty muszą spełniać wysokie standardy ochrony przed hałasem, wprowadzane są też ograniczenia w zakresie wykorzystania terenu.
Rozwiń
isia
isia (20 grudnia 2008 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
złe feng shui
Rozwiń
~xyz~
~xyz~ (19 grudnia 2008 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dopisuję się do życzeń "krr" Za krzywdę jaką ci ludzie uczynili mieszkańcom, z terenu planowanego lotniska.
Rozwiń
krr
krr (19 grudnia 2008 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję że grób Jankowskiego i jego kolesi też kiedyś rozkopie koparka, i to tylko po to żeby inna banda drani mogła się dorobić. To są moje serdeczne życzenia dla całych portów lotniczych Lublin z okazji świąt.!!!
Rozwiń
Gość
Gość (19 grudnia 2008 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a w Lubartowie w Rynku stoi plac po Jordanku i ruiny dawnego przedszkola i "prawdopodobnie" nie można z tym nic zrobić ponieważ był tu zydowski cmentarz. Wstyd aby w centrum miasta takie rozwalisko straszylo. A tu cmentarz i prace postępują. To nie rozumiem. Czym się rożni cmentarz od cmentarza. A może nasi włodarze tak się tym zajmują, że aby się nie zając.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!