niedziela, 22 października 2017 r.

Świdnik

Nie zapłaciłeś mandatu? O pieniądze upomni się komornik

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2010, 15:29
Autor: (mm)

Dostałeś kilka lat temu mandat od Straży Miejskiej w Świdniku, nie zapłaciłeś i myślisz, że Ci się upiekło? Jesteś w błędzie. Miejscy urzędnicy wystawili ponad 800 wniosków do komornika skarbowego o ściganie dłużników.

Jeszcze do niedawna niezapłacone mandaty były utrapieniem strażników miejskich w Świdniku. Dlatego od 7 miesięcy windykacją tych należności z powrotem zajął się Urząd Miasta.

– Kilka lat temu przekazaliśmy te kompetencje Straży Miejskiej. Uznaliśmy, że jeśli strażnicy będą egzekwować mandaty, to będą je rozsądnie wręczać – mówi Artur Soboń, sekretarz Urzędu Miasta Świdnik.

Okazało się, że nie był to najlepszy pomysł. – Straż Miejska sobie nie radziła. Zaległości sięgały 2007 roku i było dużo błędów – dodaje Soboń.

Gdy kilka miesięcy temu stery w straży przejął nowy komendant Jan Sprawka, poprosił resort finansów o opinię w tej sprawie. – Bo, zgodnie z przepisami my mamy wystawiać mandaty, ale dłużników ma ścigać miasto.

Rzeczywiście. Ministerstwo jednoznacznie wskazało, że ta sama jednostka nie powinna mandatów wystawiać i ich potem egzekwować.

Niezapłacone mandaty sprzed lat trafiły więc do wydziału finansowego Urzędu Miasta. Urzędnicy przystąpili do działania. Za 2007 rok wystawili 411 tytułów wykonawczych na 41 tys. zł. W 2008 roku było 210 osób, uchylających się od płacenia mandatów. Komornicy ściągną od nich ponad 22 tys. zł. Wyegzekwują także niezapłacone mandaty za pierwsze półrocze 2009 roku. 212 osobom odbiorą prawie 18 tys. zł.

– Wszystkie przypadki zgłosiliśmy do urzędu skarbowego. W ciągu pół roku komornik skarbowy ściągnął ponad 6 tys. zł – mówi Soboń. – Ważny jest także skutek prewencyjny, bo mieszkańcy zaczęli płacić bieżące mandaty. Z tego tytułu wpłynęło ponad 12 tys. zł.

Ale zdarzają się pomyłki. – Chcemy przeprosić mieszkańców, którzy otrzymają od komornika tytuł egzekucyjny, a wcześniej zapłacili mandat. Taki przypadek już mieliśmy i nie wykluczamy kolejnych z powodu błędów w dokumentacji – przyznaje Soboń. – Gwarantuję, że taka sytuacja nie zdarzy się nigdy więcej.

Identyczny sposób ścigania dłużników funkcjonuje w Lublinie od dawna. – Jeśli ktoś nie zapłaci mandatu, sprawę przejmuje Urząd Skarbowy. W ubiegłym roku do komornika oddano 7 tys. takich spraw – zaznacza Ryszarda Bańka, rzeczniczka Straży Miejskiej w Lublinie.

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
em
Tomasz
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 stycznia 2012 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POkazali czerwoni komuniści sprawiedliwość, przy osądzaniu teraz stanu wojennego.
Rozwiń
em
em (17 stycznia 2012 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Karanie-chamstwo,siusianie w krzakach-SZCZYt kultury...
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (17 stycznia 2012 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
straz miejska oraz policja naduzywa czesto swojej wladzy - karaja ludzi za to co nie powinni, za błachostki, np za załatwianie sie w nocy w krzakach, na uboczu, z dala od ludzi. Rozumiem zeby w miejscu publicznym, ale nie na peryferiach.. Mandat w wysokosci 50-500zł za taki czyn to chamstwo
Nie stawiaja zadnych upomnien, dla nich liczy sie ilosc interwencji. A do kasy panstwa splywaja z obywateli dodatkowe pieniazki
Policja zamiast zajac sie karaniem bandytów, złodziei, osob ktore szkodza - woli stawiac mandaty spokojnym ludziom, bo tu jest mniej roboty, zamiast zapewniac ludziom bezpieczenstwo, poluje na nas na kazdym kroku chcac wydrzec z nas pieniadze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!