niedziela, 22 października 2017 r.

Świdnik

Obrazy muszą wyjść na ulicę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2005, 17:33

Na zamówienie? Czemu nie. Ale zanim usłyszę, co mam malować, najpierw muszę popatrzeć człowiekowi głęboko w oczy. I wtedy już wszystko wiem. Bez słów wiem, o co chodzi.

Tak mówi Jan Romankiewicz, który jest... ślusarzem.
W zawodzie przepracował wiele lat. W 1962 roku przyjechał "za pracą” do WSK Świdnik. Aż z rodzinnego Białopola. Nikt wtedy nie przypuszczał, że w młodym robotniku drzemie jeszcze całkiem inny, wielki talent. I to wcale nie do spawania.
- Tak naprawdę, to już w dzieciństwie tylko rysunki mi były w głowie - wspomina Jan Romankiewicz. - Pamiętam, że w szkole podstawowej dyrektor zabierał mnie na różne wystawy, zachęcał do malowania. Ale to były inne czasy. Trzeba było mieć zawód, pracować...
Dlatego swój pierwszy "poważny” obraz Romankiewicz namalował dopiero w 1985 roku. - To był marynistyczny obraz ze znaczka pocztowego. Burza na morzu - opowiada malarz. - Natychmiast go sprzedałem.
Od tamtej pory nie przestaje malować.
Pejzaże, martwe natury, portrety. Głównie w technice olejnej, ale, jak sam mówi, ma wielki szacunek dla pasteli i akwareli. Jego obrazy można kupić w Świdniku, Lublinie i Kazimierzu. Wiele z nich wyjechało za granicę. To, co jeszcze kilka lat temu było dla Jana Romankiewicza wyłącznie pasją, teraz stało się zawodem; sposobem na życie.
- Ludzie chcą kupować obrazy - twierdzi. - Ale nie mają czasu, żeby ich szukać, chodzić po galeriach. Sztuka musi wyjść do ludzi; na ulicę. Musi przyciągać wzrok i zatrzymywać przechodniów.
Romankiewicz doskonale pamięta swój debiut "na ulicy”. - To było przy "Iskrze”, podczas pochodu pierwszomajowego - wspomina z uśmiechem. - Władze musiały wydać mi specjalne pozwolenie, sprawdzając przedtem, czy nie przemycam na moich obraz treści antyustrojowych.
- Teraz nie ma pochodów ani cenzury, ale Świdnik nie oddycha sztuką, tak jak Kazimierz, czy Kraków - zwraca uwagę nasz malarz. A mógłby. - Marzy mi się deptak obwieszony ze wszystkich stron obrazami naszych artystów. To byłoby serce miasta. Pełne ludzi i magicznych, kolorowych wizji.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!