poniedziałek, 23 października 2017 r.

Świdnik

Piaski: Targowisko się przenosi, ale bez pośpiechu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2013, 18:34

Handel kwitnie w tym miejscu od lat (Czytelniczka)
Handel kwitnie w tym miejscu od lat (Czytelniczka)

Nowoczesne targowisko stoi puste, a handel odbywa się w starym miejscu przy ul. 500-lecia, utrudniając życie mieszkańcom – zaalarmowała nas Czytelniczka. Problem ma zniknąć w połowie czerwca.

Już jakiś czas temu Piaski zdobyły unijne fundusze na budowę targowiska – pisze do nas pani Bożena, mieszkanka Piask. – Nowe targowisko wygląda bardzo ładnie, tyle że handel w środy nadal odbywa się na ul. 500-lecia. Mieszkam przy tej ulicy i jestem do południa uziemiona w domu. Trudno jest wyjechać wtedy samochodem, a próby wydostania się stamtąd to koszmar. Zazwyczaj kończą się kłótniami z kupującymi lub sprzedającymi.

Mieszkanka Piask zastanawia się również, czy zatarasowany wjazd nie wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców. – Bo jak ma dojechać karetka pogotowia albo straż pożarna? – pyta pani Bożena. – Moim zdaniem, do południa jest to niemożliwe.

Urzędnicy tłumaczą, że targ z ul. 500-lecia na ul. Rzeźnianą nie został do tej pory przeniesiony z dwóch powodów. – Uchwała Rady Miejskiej dotycząca regulaminu i opłat na nowym targowisku jeszcze się nie uprawomocniła – tłumaczy Michał Cholewa, zastępca burmistrza Piask. – Poza tym nie chcieliśmy organizować przenosin zimą, ze względu na pogodę.

Mieszkańcy ul. 500-lecia muszą się uzbroić w cierpliwość. – Do przenosin chcemy się dobrze przygotować, targ przy ul. 500-lecia funkcjonuje od jakichś 20 lat, nie obejdzie się pewnie bez problemów – wskazuje Cholewa.

Zapytają mieszkańców

W najbliższą środę handlujący mają dostać ankiety do wypełnienia. – Chcemy, żeby zadeklarowali, gdzie chcą handlować: pod wiatami czy pod gołym niebem – wyjaśnia zastępca burmistrza Piask. – Informację zwrotną powinniśmy mieć w ciągu tygodnia.

Jeśli liczba handlujących pod zadaszeniem będzie większa niż liczba miejsc, to miasto zorganizuje przetarg.

Urzędnicy chcą, aby handel w nowym miejscu rozpoczął się w połowie czerwca. Co tydzień na targu przy ul. 500-lecia gromadzi się od 130 do 300 handlujących.

Policja nie ma żadnych sygnałów od pogotowia czy straży wskazujących na kłopoty z przejazdem ul. 500-lecia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Dana
Gość
Kazik
(98) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dana
Dana (17 października 2014 o 06:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A czym ta baba tak śmierdzi? Stałam koło Baśki Kasiczakowej w kościele to tak od niej jechało, że myślałam, że się porzygam. Nie śmieciówka a śmierdzielówka powinno się ją nazywać. A czytaliście jak się puszcza jej córeczka na uniwerku? Agnieszka Kasiczak słynie jako materac przechodni.

Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2014 o 11:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak to jest jak się złodziejowi zaufa. Ale kiedyś on się przejedzie, nie tylko siostrę swoją okradł, ale i innych, naukę pobierał u teścia Stacha Grocheckiego i kogo się dało to wykpił i okradł, do własnej crki się dobierał, dlatego tak go żonka pilnuje na każdym kroku, bo ma ciągotki do małych dziewczynek. To syn Stefana Kowalczyka i Jaśki Kasiczakowej, podrzutek, kukułcze jajo.

Rozwiń
Kazik
Kazik (14 czerwca 2014 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Te rodziny Kasiczaków i Grocheckich to zbiorowisko ludzi bez godności i bez honoru.

Baśka-Syfianka Stacha Grocheckiego to obłuda na dwóch nogach, takiej pokraki co w oczy patrzy, schlebia a za plecami kradnie to poza rodziną Geocheckich nie ma. Wszystkiego wszystkim zazdrości, fałszywy zawistny durnowaty śmiech to jej typowa reakcja. Z bękartem Kasiczaków stanowi doskonałą parę. Nic dziwnego, że przyszedł mu pomysł do głOwy aby w zbiorniku na mleko podwieszać mleko od najlepszej krowa żeby sfałszować próby, raz oszust, zawsze oszust, raz złodziej, zawsze złodziej. Kasiczak Stefan wychował synka Stefana Kowalczyka, podobny do ojca jak dwie krople wody a z harakteru też szubrawiec.

Tak to się dorobił Wojtek Kasiczak-Kowalczyk-Bekartowski i Baśka-Syfianka-Podkładka, b o podkłada się każdemu kto chce, tylko uwaga ma syfa.

Rozwiń
Aga
Aga (5 czerwca 2014 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A to przecież rodzina Grocheckich od pokoleń na oszustwach i machlojach jedzie, co nie zakombinuje Stach z Kazikiem, co nie ukradną, kogoś nie oszukają, to i nie ma, ci inaczej nie umieją żyć, a Wojtek tego murarza Kowalczyka, przypadkiem wychowany przez Kasiczaka, to szuja już po mordzie, nauczył się szybko od teścia fachu złodziejskiego u takiego honoru szukać to bękart, kukułcze jajo, parszywy złodziej.

Ale żeby własną siostrę, w pale się nie mieści, kozła ofiarnego sobie ku*** i złodziej z rodziny Kasiczaków znaleźli, a ci też zagarnęli majątek po Cieśliku i Pani Marcie, a przecież tamci mieli rodziny to tak się zakręcili, też na ukradzionbym jadą. Jaśka dzieci to  nie wiadomo z kim miała, z każdym po trochu, ile razy jeździła na “tourne” po świecie a Stefan wychowywał i synowa taka sama, musiał stach dopłacić, żeby się śmierdziucha ktoś wogóle czepił, jakby bękart nie wzitoby stała w oborze u Stacha na łańcuchu, bo w chałupie smrodu by nie wytrzymał.

Rozwiń
Aga
Aga (4 czerwca 2014 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kasiczak Wojtek był sk..synem i taki cieć zdechnie, tyle ludzi co on okradł to połowa o tym nie wie wcale, to bękart i podrzutek, nic nie warty gacho co się za dziećmi rozgląda, własną córkę rozprawiczył, takiego to za jaja i na drzewo i niech zdycha powoli

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (98)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!