poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Popiją, straszą, demolują

Dodano: 2 września 2008, 18:55

Mieszkańcy bloku przy ul. Kopernika 6 w Świdniku mają dość burd.

Libacje alkoholowe, krzyki, śpiewy, przekleństwa - mieszkańcy nie mają spokoju. Doszło do tego, że imprezowicze próbują od nich wymuszać pieniądze.

Ludzie mieszkający w bloku przy ul. Kopernika 6 w Świdniku narzekają na powtarzające się pijackie imprezy na pobliskim placyku. - Przez to nie mamy spokoju w domach. Ciągle słychać wrzaski i awantury. Strach wyjść z budynku wieczorem, bo nie wiadomo, co im przyjdzie do głowy, żeby zdobyć parę złotych na butelkę wina - denerwuje się pani Helena (ze strachu przed pijącymi nie chce podać nazwiska).

- Wszystko dzieje się w okolicy placu zabaw. Na to wszystko patrzą dzieci - dodaje pani Anna.

Sprawą zajęli się miejscy radni. - Obok bloku mieści się pawilon i tam są cztery punkty, w których można sprzedawać alkohol. Można nawet kupić wino na szklanki. Bywalcy zaopatrują się tam, a potem pijani siadają na placu zabaw i zakłócają spokój - mówi Aleksander Suski, radny świdnicki. Twierdzi, że ostatnio widział jednego z nich leżącego na ziemi na terenie placu zabaw.

- Znam tę sytuację, bo mieszkam niedaleko tego miejsca. Wrzeszczą, że wytrzymać nie można. Sam interweniowałem na policji - twierdzi radny Sławomir Skrok.
- To skandal! Ostatnio zniszczyli drzwi do bloku, zbili w nich szybę. Rozpędzają się z górki i wpadają w tę szybę - taką mają zabawę. To nie wszystko. Wymuszają po złotówce od starszych osób. Mieszkańcy są zastraszeni, a ich interwencje nie przynoszą skutku. Dlatego wnoszę o odebranie koncesji w tej pijalni - alarmuje Suski.

Koncesje na sprzedaż alkoholu wydaje Wydział Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miasta Świdnik. - Cofnąć zezwolenie na sprzedaż alkoholu możemy tylko wtedy, gdy zakłócanie spokoju powtórzyłoby się co najmniej dwa razy w ciągu pół roku. Ale musi być to udokumentowane przez policję i Straż Miejską - chodzi o potwierdzenie, że ma związek ze sprzedażą alkoholu w konkretnym punkcie - informuje Anna Pietrzak z Wydziału Spraw Obywatelskich. Zapewnia też, że do tej pory żadne skargi od mieszkańców nie dotarły.

- A wtedy moglibyśmy działać i wysłać do policji zapytanie, czy dochodziło do takich sytuacji - tłumaczy Pietrzak.

Policja przyznaje, że nieraz interweniowała na prośbę mieszkańców. - Jednak trudno to powiązać z pijalniami czy sklepami w okolicy. Obiecuję, że przyjrzymy się dokładnie sytuacji w tym rejonie - mówi Tomasz Dejer, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Czytaj więcej o:
polak
Swidniczaan
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polak
polak (3 października 2008 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak trwoga to do Boga.Przyczyna picia jest dostep do sklepow,a policja wg standartow powinna prosic,przepraszac by nie narobic klopotow komendantowi policji a Swidniku.Panowie radni -zaradni wybrani zostaliscie po to by kompleksowo rozwiazywac problemy mieszkancow,a nie biadolc.ze jest zle. Donosicie na swoich wyborcow(donos w genach) z glupoty zamiast zaproponowac cywilizacyjne rozwiazanie. Wy bawicie sie we wlasnym gronie falszywi sie usmiechaciei obmawiacie po imprezie .Swiat tych ludzi jest inny.Tosa problemy domowe ,alkocholowe,zdrowotne.Spotykaja sie tam z ludzmi tacy jak oni..emocji nie ukrywaja. Takich miejc w Swidniku jest wiecej.Policja nie jest antidotum na ten problem,straz miejska tez.Za kilka lat z tych ludzie beda warzywa,a opieka spoleczna z pieniedzy obywateli bedzie ich utrzymywac chyba,ze wkroczy spokojny posel Palikot i w formie zadoscuczynienia za produkcje spozywanych przez tych ludzi nalewek otoczy ich opieka.Jeszce jedno . Jk mieszkacy Swidnika chca by policja byla skuteczna gdy kazde dzialanie jest atakowane przez media,komendant policji w Swidniku lamie prawo w stosunku do swoich podwladnych .Policjanci w patrolach interwencyjnych nie maja gwarancji,ze ewentualne skargi na ich dzialania beda rozpatrywane rzetelnie i zgodnie z prawem,amedia dzialajace w mysl zasady,,nie pozwol by prawda zepsula ci dobry artykul,,nie zrobia z nich bandytow.
Rozwiń
Swidniczaan
Swidniczaan (11 września 2008 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co telewizja i siedzienie calą dobe w oknie robi z tymi ludźmi ;/ ludzie wyjdzcie z domu...jak mozna wszystko oceniac przez okno...
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2008 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zapewne prowokacja...albo totalny idiota jakiś...
Wracajac do tematu...co ma miejscowa mlodzierz robic pod szaraymi blokami...usuneli boisko , mlodzierz niema co robic wiec siedza i bawią sie w alkohol i inne uzywki na lawkach...miasto o tym nie pomysli...najlepiej to pozamykac wszystkich tak? pozatym zaden menel nie szaleje...bo mlodzierz z nudow moze takiemu wpier***ic i tyle...i jest cisza...ale ktos siedzacy 24/7 uwaza to za jakies bojki
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2008 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
adi, a może zamiast narzekać do szkoły było zajrzeć? Nauczyłbyś sie może pisowni. Z resztą to już wykracza poza pisownię, bo mówiąc PIJO to inaczej brzmi niż piją. Powinieneś też pouczyć się nieco o komputerze, żeby klawiatura działała, nie muszą się na niej świecić wszystkie diody (dioda to ta mała lampeczka w rogu) naprawdę nie muszą. No i wszstko napisałeś w jednym zdaniu.

SIECO PIJO LULKI PALO
TANICE HULANKA SFAWOLA
LETFIE KARCZMY NIE ROSFALO
HAHA HIHI HEJSZE HOLA

Mam nadzieję, że ten post był prowokacją.
Rozwiń
Mieszkanien
Mieszkanien (11 września 2008 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przesadzacie...pijalnie to właśnie miejsce w których spożywa się spokojnie piwo...wino to inna sprawa...w społem też mozna kupic...pozatym wlasciciel miejscowej pijalni stanowczo kaze odchodzic z alkocholem za teren jezeli ktos kupuje alkochol ze soba...pozatym ludzie wypier***ać do szkoły ortografi się uczyć a nie rozpisywać głupoty...moim zdaniem po powstaniu pijalni wlasnie sie uspokoił klimat
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!