wtorek, 17 października 2017 r.

Świdnik

Stracił plantację żeń-szenia. Pieniędzy też nie dostał

  Edytuj ten wpis
Autor: Rafał Panas

Pan Sławomir przekazał prawie połowę swojej ziemi drogowcom w styczniu 2011 roku. Pieniądze powinien
Pan Sławomir przekazał prawie połowę swojej ziemi drogowcom w styczniu 2011 roku. Pieniądze powinien

Już 21 miesięcy czeka na pieniądze za ziemię przejętą pod budowę obwodnicy Lublina plantator z Kalinówki koło Świdnika. Spór idzie o unikatową plantację żeń-szenia.

Dom Sławomira Chmiela stoi w pobliżu zjazdu z "17” do Świdnika. Teraz to wielki plac budowy – powstaje tu obwodnica Lublina. Pan Sławomir przekazał prawie połowę swojej ziemi drogowcom w styczniu 2011 roku. Pieniądze powinien dostać po trzech miesiącach. Tymczasem, czeka na nie do tej pory.

– Mam jedyną w Europie ekologiczną plantację żeń-szenia. A rzeczoznawca zaniżył jej wartość o ok. 40 proc. To kilkaset tysięcy złotych różnicy w stosunku do wyceny, którą ja dysponuję. Na działce rosło więcej sadzonek żeń-szenia, niż twierdził rzeczoznawca, a ponieważ uprawa jest ekologiczna, to mogłem na sprzedaży więcej zarobić – mówi Chmiel.

Trwa wymiana pism między plantatorem a urzędnikami. Rzeczoznawca ma wytłumaczyć m.in., dlaczego w obliczeniach wykorzystał ceny sadzonek żeń-szenia z 2011 roku, a nie 2012. Nowy termin załatwienia sprawy to 31 października.

– Grunty przekazałem prawie dwa lata temu, pieniądze powinienem dostać po 90 dniach. Ręce opadają. Człowiek zderza się ze ścianą – mówi Stanisław Chmiel.

Urzędnicy wojewody tłumaczą, że żeń-szeń to uprawa w Polsce bardzo rzadko spotykana. – Biegły rzeczoznawca sporządził opinię na podstawie dostępnych informacji. Opinia ta jest podważana przez właściciela plantacji. Ale odmawia on jednocześnie przedstawienia dokumentów potwierdzających dochodowość uprawy – tłumaczy Kamil Smerdel, rzecznik wojewody lubelskiego.

Chmiel odpowiada, że pokazywał wyliczenia, którymi dysponuje. A także dowody wpłat od osób wcześniej kupujących od niego żeń-szeń – obrazujące, ile naprawdę był wart.

Problemy rolnika nie kończą się na kwestii wyceny plantacji. Ma też kłopot z wjazdem na swoją posesję. Asfaltową drogę zlikwidowano. Nowa – z tłucznia – wymaga postawienia bramy w innym miejscu i przebudowy układu komunikacyjnego na podwórku Chmiela.

– Kto mi za to zapłaci – denerwuje się plantator.

Dla drogowców temat jest zamknięty, bo dojazd zbudowali.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kolega
farmaceuta
farmaceuta
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kolega
Kolega (23 października 2012 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zostawta pana Sławomira ja go znam piłem z nim wódke i jest wporządku gość
Rozwiń
farmaceuta
farmaceuta (5 października 2012 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie wiem co robił pan pod Lublinem, wiem jedno - żeńszeń do bardzo wartościowy i jednocześnie trudny w uprawie surowiec farmaceutyczny stosowany w Chinach od 3000 lat a może i dłużej. Chińczycy rozróżniają 10 czy 11 klas surowca z tego 5-6 jest leczniczych. Topowa klasa tzw. cesarska może kosztować w detalu 250pln za opakowanie. Oczywiście niższe klasy są tańsze. Na żeń szeniu w PL zna się tak naprawdę może z 10 osób i ten tzw. ekspert prawdopodobnie do nich nie należał. Nigdzie nie ma opisu w jakim standardzie był produkowany żeń szeń i jakie były jego ilości. Sam pracuję w farmacji i jestem ofiarą urzedników budujących drogi - więc jestem w stanie sobie wyobrazić, że przysłali jakiegoś speca który popatrzył. policzył etc. i przybił pieczątkę. To że ekspertem od żeńszenia był wydaje mi się mało prawdopodobne, o jego uprawie nie wspominając...
Rozwiń
farmaceuta
farmaceuta (5 października 2012 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie wiem co robił pan pod Lublinem, wiem jedno - żeńszeń do bardzo wartościowy i jednocześnie trudny w uprawie surowiec farmaceutyczny stosowany w Chinach od 3000 lat a może i dłużej. Chińczycy rozróżniają 10 czy 11 klas surowca z tego 5-6 jest leczniczych. Topowa klasa tzw. cesarska może kosztować w detalu 250pln za opakowanie. Oczywiście niższe klasy są tańsze. Na żeń szeniu w PL zna się tak naprawdę może z 10 osób i ten tzw. ekspert prawdopodobnie do nich nie należał. Nigdzie nie ma opisu w jakim standardzie był produkowany żeń szeń i jakie były jego ilości. Sam pracuję w farmacji i jestem ofiarą urzedników budujących drogi - więc jestem w stanie sobie wyobrazić, że przysłali jakiegoś speca który popatrzył. policzył etc. i przybił pieczątkę. To że ekspertem od żeńszenia był wydaje mi się mało prawdopodobne, o jego uprawie nie wspominając...
Rozwiń
Adam
Adam (4 października 2012 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za ekologiczna przy samej trasie S17? Z tonami ołowiu?

Kiedy wybudował dom, zrobił plantację przy szosie i powiesił tablicę? niedawno...

Może więcej kasy zrobić plantację ekologiczną w pasie drogowym niż coś z niej zyskać?

Co za ekolog robi coś takiego w pasie drogowym tuz przed przebudową?

Co nie pasiło w Suchodołach? Bankructwo plantacji żeń-szenia?
Rozwiń
ekolog
ekolog (4 października 2012 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy tak ruchliwej drodze uprawa ekologiczna????????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!