wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Świdnik: Pies był chory, wyrzucili go na ulicę

Dodano: 13 stycznia 2012, 18:18
Autor: (izi)

ilustracja (Minta / sxc.hu)
ilustracja (Minta / sxc.hu)

Wymagał ciągłego mycia i całodobowej opieki. Mógł zostać humanitarnie uśpiony, ale jego właściciel wolał wyrzucić go na ulicę. Taki los spotkał psa, który tydzień temu trafił do jednej z lecznic w Świdniku.

Psa zauważyła mieszkanka ul. Cyprysowej, kiedy przybłąkał się na sąsiednią posesję. – Był wychudzony i przestraszony – relacjonuje pani Juliana.

Zadzwoniła w tej sprawie do Urzędu Miasta. Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii. Zawiózł go tam patrol Straży Miejskiej, bo zarządca schroniska dla zwierząt w Krzesimowie nie dysponował chwilowo odpowiednim samochodem. – Mówiłam weterynarzowi, żeby nie wystraszył psa, który schował się na budowie. Ale on wszedł tam szerokim krokiem i go wypłoszył z posesji – twierdzi pani Juliana.

Patrol odjechał razem z weterynarzem. Pani Juliana poszła za psem i wezwała Lubelską Straż Ochrony Zwierząt. Inspektorom ze Straży udało się ostrożnie podejść do psa, złapać go i przewieźć go do przychodni weterynaryjnej.

– Pies jest w złym stanie klinicznym – mówiła następnego dnia Iwona Zadrzyńska, lekarz weterynarii. – Ma stan zapalny skóry, nerek, niewydolność wątroby.

Co gorsza, pies wskutek trwałego urazu nie trzymał moczu i kału. Wymagał całodobowej opieki. Weterynarz tłumaczy, że pies najprawdopodobniej z tego powodu trafił na ulicę. – Jestem pewna, że to był pies domowy i został przez kogoś wyrzucony – mówi Zadrzyńska.

W weekend zapadła decyzja o uśpieniu psa. Jak ocenia weterynarz, właściciel powinien był postąpić humanitarnie i przywieźć psa na takie uśpienie, zamiast wyrzucać go z domu. – To były bezpośrednie wskazania do eutanazji – mówi Zadrzyńska.

Dlaczego weterynarz, który przyjechał na ul. Cyprysową na zlecenie Urzędu Miasta nie odłowił psa, który był w takim złym stanie? – Weterynarz nie miał zadania odłowu psa, gdyż Straż Miejska nie posiada samochodu przystosowanego do przewozu zwierząt. Natomiast pracownicy schroniska otrzymali dane telefoniczne mieszkanki oraz numer nieruchomości na której przebywał pies. Na odłów psa pracownicy schroniska mają 24 godziny – wyjaśnia Artur Soboń, sekretarz świdnickiego Urzędu Miasta.

– Jednocześnie informuję, że pies został uśpiony nie z uwagi na zagrożenie jego życia, tylko z uwagi na przewlekły stan chorobowy przewodu pokarmowego i moczowego.
Czytaj więcej o:
jon
kaja
Anna
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (26 stycznia 2012 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='polak' timestamp='1326555929' post='583603']
W Świdniku to norma.
Normani chodzą ze swoimi zwierzakami na spacer,nienormalni wypyszczają z mieskań z kagańcami lub bez.
Normalni kochają swoje zwierzaki ,normalnie,przypadkowi nie kochają nikogo.
Mój Pies już trzeci , mimo rzekomej skłonności tej rasy uwielbia dzieci i młode psy z przewagą dzieci.
Nie ma durnych psów są tylko durni ludzie.
[/quote]
normalne to chyba nie jest trzymanie w bloku psa rasy husky czy syberiana.
w lecie zapewne jest " szczęśliwy."
zresztą każdy pies , trzymany w betonowej klatce, wyprowadzany na dwór 2 x 15 minut
ale do " miłośników " to nie dociera
Rozwiń
kaja
kaja (17 stycznia 2012 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Anna' timestamp='1326828245' post='584803']
Oby go własne dzieci na stare lata schorowanego wyrzuciły na ulice lub oddały do domu starców
[/quote]
Rozwiń
Anna
Anna (17 stycznia 2012 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='bolololo' timestamp='1326545464' post='583546']
Do właściciela/ki psa obyś na stare lata zśiadłego mleka nie mogła pogryśc
[/quote]
Oby go własne dzieci na stare lata schorowanego wyrzuciły na ulice lub oddały do domu starców
Rozwiń
asa
asa (14 stycznia 2012 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kasia' timestamp='1326569751' post='583688']
Szkoda że nie podajecie danych choćby przybliżonych tego weterynarza.Powinien się pożegnać z zawodem a ludzie ze swoimi zwierzakami powinni wiedzieć jakiego konowała unikać.Zacznijcie karać niedouczonych lekarzy i właścicieli.Sąsiedzi na pewno wiedzą czyj był to pies chyba że jak zwykle znieczulice mają jak większość.
[/quote]
A co złego zrobił weterynarz? to, że chciał pomóc zwierzęciu mimo, ze się nie dało?

Polacy jak zwykle specjalistami w każdej dziedzinie.
Rozwiń
Kasia
Kasia (14 stycznia 2012 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda że nie podajecie danych choćby przybliżonych tego weterynarza.Powinien się pożegnać z zawodem a ludzie ze swoimi zwierzakami powinni wiedzieć jakiego konowała unikać.Zacznijcie karać niedouczonych lekarzy i właścicieli.Sąsiedzi na pewno wiedzą czyj był to pies chyba że jak zwykle znieczulice mają jak większość.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!