piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Świdnik

To koniec Sokoła? Załoga PZL-Świdnik protestuje

Dodano: 21 lipca 2014, 09:30

Zarząd PZL-Świdnik planuje zakończenie produkcji Sokołów - alarmują związkowcy.

O planach dotyczących flagowego produktu świdnickiej fabryki związkowcy usłyszeli podczas spotkania z zarządem. Natychmiast zaalarmowali pozostałych pracowników przez radiowęzeł i stronę internetową.

- Według słów dyrektora zarządzającego planuje się za 2-3 lata zaprzestanie produkcji Sokoła - czytamy w związkowym komunikacie. - Tym samym okazało się, że uzyskiwane podczas procesu prywatyzacji zapewnienia, że Sokół będzie modernizowany i oferowany jako uzupełnienie oferty marketingowej koncernu, nie zostaną dotrzymane.

Związkowcy nie kryją rozgoryczenia. - Jesteśmy jedynym zakładem w tym kraju, który jest w stanie zaprojektować, przetestować, scertyfikować i wprowadzić do produkcji, a następnie sprzedać i serwisować śmigłowiec. Mamy również nowoczesny ośrodek, w którym szkolimy pilotów i mechaników naszych klientów - wylicza Piotr Sadowski, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik S.A. - Zakład straci swoją rangę. Z producenta staniemy się jedynie montownią.

Chociaż świdnickie Sokoły wciąż znajdują nabywców, to zainteresowanie tym modelem śmigłowca jest coraz mniejsze.

- Nic dziwnego, skoro likwiduje się kolejne programy rozwojowe - mówi Sadowski. - Nie można sprzedawać konstrukcji, która nie jest regularnie modernizowana.

Zdaniem przedstawicieli załogi, Sokół nie jest przestarzały. Odpowiednio unowocześniony mógłby z powodzeniem uzupełniać ofertę koncernu Agusta Westland.

- Black Hawk jest starszy od naszego śmigłowca, a cały czas próbuje się go sprzedawać. Pracowałem przy projektowaniu Sokoła od 1985 r. wiem, że to świetna konstrukcja - zapewnia Sadowski. - Poza tym jest to śmigłowiec tani w zakupie i eksploatacji oraz niezawodny w każdych warunkach. Nie wymaga też skomplikowanej obsługi serwisowej.

Ewentualne zakończenie produkcji Sokołów nie będzie oznaczało, że pracowni PZL nie będą mieli zajęcia. Zakład wciąż będzie serwisował sprzedane maszyny oraz produkował komponenty do innych modeli.

Zapytaliśmy zarząd firmy o przyszłość zakładu. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
Anna
kew
jon
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anna
Anna (24 września 2014 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A może by tak na miejscu PZL stadion wybudować i niech się gawędź cieszy z igrzysk. W Lublinie na miejscu cukrowni wybudowano stadion i cały Lublin się z tego cieszy i raduje.

Rozwiń
kew
kew (22 września 2014 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

.....gdyby w rządzie byli Polacy dbaliby o to co polskie; a tak.....

Rozwiń
jon
jon (26 sierpnia 2014 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jest wolny rynek . naiwny człowieku , myślisz , że państwo nie może ingerować w ten wolny rynek ?

jak sa produkty lepsze , to wcale nie znaczy , ze dostępne dla wszystkich.

stać cię na Lamborgini albo maserati ?

jak nie - to kupujesz normalny samochód

Rozwiń
Natalka z 1c
Natalka z 1c (31 lipca 2014 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe co z pracownikami którzy pracują na sokole? będą się musiały staruszki od nowa roboty nauczyć bo na produkcji śmigłowca mieli lepiej niż na wczasach...

A do Irlandii na zmywak !!! zachciało się tuskojebów i gumofilców w rządzie !!!

Rozwiń
gość
gość (31 lipca 2014 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciekawe co z pracownikami którzy pracują na sokole? będą się musiały staruszki od nowa roboty nauczyć bo na produkcji śmigłowca mieli lepiej niż na wczasach...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!