piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Świdnik

W schronisku w Krzesimowie czworonogi czekają na nowy dom

Dodano: 26 sierpnia 2009, 18:56

W krzesimowskim schronisku jest w tej chwili 270 psów. To niemal o jedną trzecią za dużo. Tego nie wytrzymują możliwości placówki. Potrzeba ciepłych bud, suchej karmy, a przede wszystkim dobrych ludzi, którzy przygarną zwierzęta.

Takiego przepełnienia w krzesimowskim schronisku jeszcze nie było. Choć warunki pozwalają, by przebywało w nim najwyżej 200 psów, teraz jest ich 270. Wszystko przez wakacyjny okres, w którym mnóstwo zwierząt trafia na ulicę, porzuconych przez właścicieli wyjeżdżających na urlop.

– To po prostu dramat – załamuje ręce Maria Ferens, opiekunka zwierząt w schronisku w Krzesimowie. – Codziennie przyjmujemy kolejne psy. Młode, stare, kundelki i rasowe. Nie mamy już pieniędzy na sterylizację. Psy mieszkają w piętrowych boksach. Dla kolejnych naprawdę brakuje miejsca.

Każdego dnia do krzesimowskiego schroniska trafia nawet kilka psów. "Sezon” zaczął się przed wakacjami i z każdym tygodniem było gorzej. Apogeum przypada na weekendy. Ludzie pozbywają się "niewygodnych” zwierząt, nie mają też litości dla nowo narodzonych szczeniaków. Jedyną szansą na przeżycie jest dla nich schronisko.

– A nam jest bardzo ciężko – mówi Ferens. – Brakuje rąk do pracy, przydałoby się trochę nowych, ciepłych bud, bo zima przed nami.

Najważniejsze jednak, by zwierzęta trafiły do nowych domów. A z tym jest największy problem. Coraz mniej osób decyduje się na przygarnięcia psa ze schroniska.

– W ubiegłym tygodniu nie mieliśmy żadnej adopcji. W tym tygodniu jedną – wylicza Ferens.

Ci, którzy przyjeżdżają do schroniska z zamiarem adoptowania psa, nie zawsze mają dobre intencje. – Jeśli chcą wziąć sukę owczarka niemieckiego i rezygnują, gdy dowiadują się, że jest ona wysterylizowana to znaczy, że szykowali ją do pseudohodowli. A tam trafiłaby do znacznie gorszych warunków niż ma u nas – uważa Ferens.

W tej chwili można adoptować co najmniej 40 z 270 psów przebywających w schronisku w Krzesimowie. – Mamy 3 młodziutkie ratlerki i wiele innych wspaniałych psiaków. Zaręczam, że odpłacą wielką miłością swojemu nowemu panu – mówi Maria Ferens.
Czytaj więcej o:
kj
Gość
~gość~
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kj
kj (11 września 2009 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
psiarz napisał:
Co za bzdury, byłem tam kilka miesięcy temu, chciałem przygarnąć jakiegoś pieska, spełniam wszystkie warunki i co i g...o odsyłali mnie żebym przyjechał na inny dzień i tak przez 3 tyg. aż w końcu dałem sobie spokój. Właściciele tego "schroniska" cieszą się, że jest dużo psów i chcą żeby było ich jak najwięcej bo każdy pies więcej to większa kasa dla nich, jeśli brakuje pieniędzy na sterylizację to tylko dlatego że sami te pieniądze zabierają, każdy o tym mówi.



Bardzo dziwne, ze odsylano cie, zebys przyjechal innego dnia...Bylam w tym schronisku i z adopcja nie bylo zadnych problemow.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2009 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
Z burakami nie miałem i nie mam NIC WSPÓLNEGO, ale ty...... Z daleka czuć....

Moze i jestem burakiem ale od Ciebie jakos gnojem wali wiejscki mieszczuchu!!!!
Rozwiń
~gość~
~gość~ (27 sierpnia 2009 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
zapewne TY

Z burakami nie miałem i nie mam NIC WSPÓLNEGO, ale ty...... Z daleka czuć....
Rozwiń
Gość
Gość (27 sierpnia 2009 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
To są przeważnie Ci ,,miastowi", co im słoma z butów wystaje... Dawniej , jak nie było tyle miastowych buraków , nie było problemu , więc kto tu pier.... farmazony?

zapewne TY
Rozwiń
psiarz
psiarz (27 sierpnia 2009 o 10:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za bzdury, byłem tam kilka miesięcy temu, chciałem przygarnąć jakiegoś pieska, spełniam wszystkie warunki i co i g...o odsyłali mnie żebym przyjechał na inny dzień i tak przez 3 tyg. aż w końcu dałem sobie spokój. Właściciele tego "schroniska" cieszą się, że jest dużo psów i chcą żeby było ich jak najwięcej bo każdy pies więcej to większa kasa dla nich, jeśli brakuje pieniędzy na sterylizację to tylko dlatego że sami te pieniądze zabierają, każdy o tym mówi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!