czwartek, 23 listopada 2017 r.

Świdnik

Z KAJETU POLICJANTA

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lipca 2005, 20:09

• Nie wysłałem radiowozu, bo wszystkie były zajmane.

• Woźnica był pijany i nieposłuszny. Posłuchał mnie jedynie koń, który stał spokojnie.

• ...wtedy zobaczyłem, że na mój samochód najeżdża ogromne drzewo...

• Rano denat pojechał do pracy w hucie. Po pracy wrócił pijany, pobił żonę taboretem i zaraz poszedł spać. Nazajutrz żona denata zgłosiła, ze denat nie żyje.

• Ww. obywatel był wyraźnie pod wpływem alkoholu, gdyż zataczał się na nogach, a ponadto idąc aleją przytrzymywał po drodze każde drzewo.

• Na miejscu zdarzenia stwierdziłem, że w wyniku porażenia prądem nastąpił śmiertelny zgon.

• Zapytany przez mnie Maciej K. dlaczego wraca dziś do domu rowem melioracyjnym, a nie drogą publiczną jak normalni ludzie odparł, że szanuje przepisy ruchu drogowego i nie chciałby komplikować ruchu pojazdów na drodze. Wydaje mi się, że Maciej K. postępuje słusznie, bo gdyby wszyscy pijani tak robili, to nie byłoby tylu rozjechanych na drodze.

• Na trawniku obok ławki leżał jak zwykle ob. K.L. Obywatela nie legitymowałem, gdyż znam go osobiście, a i tak wymieniony nie nosi ze sobą dowodu osobistego, więc legitymowanie nie miałoby sensu. Podany mu probierz trzeźwości nie zmienił koloru warstwy wskaźnikowej, ponieważ K.L. nie był w stanie nadmuchać w probierz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!