czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Zarobił mniej przez dziurki w szafie

Dodano: 9 listopada 2011, 16:17

Nikt mnie nie uprzedził, że odpowiadam finansowo za spowodowane przeze mnie szkody – mówi Andrzej Na
Nikt mnie nie uprzedził, że odpowiadam finansowo za spowodowane przeze mnie szkody – mówi Andrzej Na

Jedynie 340 zł zarobił przez miesiąc mieszkaniec Świdnika, który pracował w firmie produkującej meble. Pracodawca potrącił mu 500 zł z wynagrodzenia
za szkody, które wyrządził.

Mieszkaniec Świdnika pracował w firmie meblarskiej od 3 do 31 października. – W trakcie rozmowy wstępnej z pracodawcą oświadczyłem, że będę potrzebował czasu, aby się wdrożyć i nauczyć wykonywać prace, z którymi wcześniej nie miałem do czynienia – tłumaczy Andrzej Naumiuk. – Podpisałem umowę-zlecenie z wynagrodzeniem 8,25 zł za godzinę brutto.

Przy tej stawce pod koniec miesiąca mężczyzna miał dostać 840 zł, ale pracodawca odliczył mu od tej kwoty aż 500 zł. Zdaniem pracownika, te pieniądze miały pokryć rabat, którego firma udzieliła jednej z klientek. Trafiła do niej szafa, przy której pracował pan Andrzej. Omyłkowo przewiercił ścianki mebla. Usterki zostały naprawione przez majstra, ale kobieta i tak zażądała upustu.

– Od kolegi dowiedziałem się, że mebel miał nie tylko usterki spowodowane przeze mnie – twierdzi Naumiuk.

Właściciel firmy meblowej przekonuje jednak, że miał prawo potrącić pracownikowi 500 zł z pensji. – Naraził mnie na straty kilka razy. Majster go uprzedził, że odpowiada za to, co zepsuje – podkreśla mężczyzna.

Naumiuk twierdzi jednak, że nie został nawet ustnie poinformowany, że szef może mu potrącić pieniądze z wypłaty. – Kiedy zapytałem go, dlaczego mnie nie uprzedził o takiej możliwości, oświadczył, że jeżeli zatrudniam się do pracy to powinienem umieć pracować – wyjaśnia mieszkaniec Świdnika.

Okazuje się jednak, że nie wszystko jest jeszcze stracone. W umowie cywilnoprawnej, którą Andrzej Naumiuk podpisał z firmą meblarską, nie było zapisu, który mówiłby o tym, że odpowiada finansowo za szkody, które spowoduje. W takiej sytuacji może domagać się od firmy zwrotu kwoty potrąconej z pensji.

– Pracownik powinien przesłać pracodawcy listem poleconym wezwanie do zapłaty z tytułu zawartej umowy. Może wskazać termin siedmiu dni. Jeżeli pracodawca nie zapłaci, może skierować sprawę do sądu – mówi Dariusz Dziuban, prawnik z kancelarii Lex Generis w Lublinie.

Przedmiotem sporu jest kwota 500 zł, więc koszty sprawy nie powinny być duże. – Opłata sądowa to 30 zł. Koszt sporządzenia pozwu to 120 zł – tłumaczy Dziuban.

Jednak również pracodawca może dochodzić swoich praw przed sądem. – Jeżeli pracownik nie poczuwa się do zapłaty za szkodę, to może mu to nakazać sąd – podkreśla Dariusz Dziuban.
Czytaj więcej o:
Ewa
magurski człek
luter
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ewa
Ewa (14 listopada 2011 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozstanie pracownika z pracodawcą w takich warunkach rzadko bywa przyjemne. Gdy dochodzi do tego aspekt ekonomiczny- konflikt gotowy. Zwłaszcza, że były pracownik stara się od razu rozpowszechnić negatywną i niepochlebną opinię o firmie i o swoim dotychczasowym pracodawcy. Szkodzi to dobremu imieniu firmy, jak również całemu jej wizerunkowi. Myślę, że zarówno pracownikowi i pracodawcy powinno zależeć na dobrej opinii na rynku pracy. Przecież rynek pracy to z jednej strony ci co poszukują tej pracy, a z drugiej przedsiębiorcy, którzy te miejsca tworzą.
Rozwiń
magurski człek
magurski człek (14 listopada 2011 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radzę wszystkima aby problemy "pana" Andrzeja traktowali z wielką rezerwą. Poznałem Go gdy miał ok 10 lat. Nie jestem zaskoczony opisanym przypadkiem.
Rozwiń
luter
luter (11 listopada 2011 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='łech łech' timestamp='1320881223' post='556577']
Nie żyd, to był Polak - Katolik
[/quote]

tak sie sklada ze protestant - dlatego sie odwazyl zaprotestowac
Rozwiń
madzia
madzia (10 listopada 2011 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="5"]kto nie robi nic, ten nie psuje!!!, nikt nie jest doskonały, tyle na ten temat[/size]
Rozwiń
robert
robert (10 listopada 2011 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gratulacje półinteligencie, to o czym piszesz to jest umowa na akord nie zlecenie. A tak poza tym to sam coś troszkę śmierdzisz ale głupotą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!