niedziela, 18 lutego 2018 r.

Włodawa

Burmistrz Włodawy i starosta rozczarowani wizytą premiera Morawieckiego. Co się stało?

Dodano: 14 lutego 2018, 17:08

Burmistrz Włodawy i tamtejszy starosta gościli premiera, ale nie mieli okazji porozmawiania o problemach powiatu i miasta z najwyższą stopą bezrobocia na Lubelszczyźnie. Obaj nie kryją rozczarowania

– Okazją do takiej rozmowy mógł być zamówiony przez wojewodę lubelskiego dla gości z Warszawy i samorządowców obiad w restauracji Wenus – mówi Andrzej Romańczuk (PSL), starosta włodawski. Mógł być, ale nie był.

W minioną niedzielę premier Mateusz Morawiecki i szef MON Mariusz Błaszczak przyjechali do Włodawy na przysięgę żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

– Już po przysiędze okazało się, że goście z premierem udali się na obiad do klasztoru Paulinów. Z kolei ja z burmistrzem zostaliśmy poinformowani przez dowódcę 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, że wspólny obiad jest już nieaktualny.

– Dowódca 2 Brygady OT był odpowiedzialny za część wojskową włodawskiej uroczystości – mówi Damian Stanula, rzecznik brygady. – O tym, co działo się po przysiędze, decydowali pracownicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ze swojej strony dowódca zaprosił wszystkich jedynie na wojskową grochówkę.

Przemysław Czarnek (PiS), wojewoda lubelski przyznaje, że rzeczywiście na prośbę z KPRM zamówił obiad w restauracji. Sam zjadł go jednak razem z premierem i pozostałymi gośćmi u Paulinów.

– Na obiad do restauracji zostali zaproszeni pozostali goście z Warszawy – mówi wojewoda.

Z naszych ustaleń wynika jednak, że zamówiony przez wojewodę obiad zjedli przede wszystkim działacze włodawskiego PiS. – Kiedy się okazało, że premier nie przyjdzie do restauracji Wenus, rozdzwoniły się telefony – mówi nam pragnący zachować anonimowość włodawski urzędnik. – W ten sposób liderzy PiS zapraszali do lokalu partyjnych kolegów i sympatyków. Dzięki temu obiad się nie zmarnował.

Zarówno burmistrz, jak i starosta są bardzo zadowoleni z organizacji przysięgi w ich mieście. Oczekiwali jednak czegoś więcej, bo chociaż mieli u siebie premiera na wyciągnięcie ręki, to nie dane było im, gospodarzom, z nim porozmawiać.

– Liczyłem choćby na krótkie spotkanie – nie ukrywa Romańczuk. – Gotowy byłem przedstawić premierowi nasze starania o budowę przejścia granicznego w powiecie. Chciałem również zwrócić mu uwagę na szalejące na naszym terenie aż 16-procentowe bezrobocie. Miałem też nadzieję, że to spotkanie mogłoby się również przełożyć na bardziej konstruktywną rozmowę już w Warszawie.

– Podobnie jak starosta również byłem gotów poruszyć temat budowy przejścia granicznego oraz występującego u nas bezrobocia – mówi Wiesław Muszyński (SLD), burmistrz Włodawy. – Miałem nadzieję, że premier, były minister rozwoju spowoduje, że nasze miasto będzie brane pod uwagę w ramach lokowania strategicznych inwestycji. Tym bardziej, że lada dzień w mieście powstanie Włodawska Podstrefa Ekonomiczna.

Burmistrz i starosta zaproszenie na przysięgę i obiad otrzymali od dowódcy 2 Lubelskiej Brygady OT, kiedy jeszcze nie było wiadomo, że wydarzenie swoją obecnością zaszczyci również premier i szef MON. Obu samorządowcom wydawało się, że nie zmieni to ujętego w zaproszeniu porządku uroczystości. Już po przysiędze zostali poinformowani przez dowódcę, że premier bardzo się spieszy. Chce tylko jeszcze zjeść z żołnierzami grochówkę i wracać do Warszawy.

Tymczasem premier znalazł czas, aby zjeść obiad u Paulinów. Ponadto w drodze powrotnej z Włodawy zatrzymał się jeszcze w Sobiborze, gdzie na terenie tamtejszego byłego niemieckiego obozu zagłady złożył kwiaty.

Zapytaliśmy kancelarię premiera, dlaczego Mateusz Morawiecki goszcząc we Włodawie nie spotkał się z gospodarzami miasta i powiatu. Jeszcze nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

QUIZ

Jak dobrze znasz miasta i powiaty województwa lubelskiego?

kulson
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(98) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kulson
kulson (dzisiaj o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
PSL to typ ludzi, których nie da się odpędzić od koryta. Te ryje trzeba odrąbać od koryta razem z kawałkiem deski korytowej.
  Brudny łbie pisowski pokaż swego ryja, pośmiejemy się wszyscy
Rozwiń
Gość
Gość (dzisiaj o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A z kim miał tam rozmawiać ? z miejscową sitwą o czerwonym zabarwieniu ? Po wyborach samorządowych przyjedzie tam jeszcze raz .... o ile Włodawianie zmądrzeją i wybiorą samorządowców godnych zaufania. Dzisiaj po katolicku dał im jeść i pić ale pogadać poszedł gdzie indziej.
Rozwiń
Gość
Gość (dzisiaj o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie bywałe SĄ ROZCZAROWANI przecież cały wschód to wierny elektorat jedynej partii
Rozwiń
Gość
Gość (dzisiaj o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie bezrobocie? Przecież wszyscy mogą wstąpić do WOT.
Rozwiń
Gość
Gość (wczoraj o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Inni nauczą się na błędzie włodarzy Włodawy. Jak to się mawia... "Włodawianin mądry po szkodzie"? Czy niczego się nie nauczyli? To przykro.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (98)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!