czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

12-latka straciła dom. "W tej chwili najpotrzebniejszy jest wózek"

Dodano: 2 stycznia 2013, 15:20

Z pożaru ocalał jedynie komin i piec centralnego ogrzewania
Z pożaru ocalał jedynie komin i piec centralnego ogrzewania

12-letnia Sylwia, cierpiąca na czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce, została bez dachu nad głową. Dom w Radostowie koło Hrubieszowa, w którym mieszkała z rodzicami i starszą siostrą, spłonął w pożarze.

– W tej chwili najpotrzebniejszy jest wózek elektryczny, żeby Sylwia już wiosną mogła sama wyjeżdżać na dwór – prosi o wsparcie Anna Woch, mama 12-latki.

Pożar domu rodziny Wochów w miejscowości Radostów w powiecie hrubieszowskim wybuchł 14 grudnia zeszłego roku. Na szczęście nikogo z czteroosobowej rodziny nie było w domu. – Rano odwieźliśmy Sylwię do szkoły i pojechaliśmy do brata męża – opowiada Anna Woch. – Kiedy tam byliśmy, zadzwonili do nas sąsiedzi, że dom płonie.

– Wszystko spłonęło – mówi Sławomir Marciniuk, zastępca wójta gminy Mircze, który był na miejscu. – Został tylko komin i piec centralnego ogrzewania.

Dom, w którym mieszkało małżeństwo z córkami, był niedawno remontowany. – Budynek wraz z wyposażeniem był przystosowany do potrzeb młodszej niepełnosprawnej córki – mówi Urszula Błaziak, która zaangażowała się w pomoc . – W pożarze spalił się również jej sprzęt rehabilitacyjny – wózek inwalidzki, pionizator i balkonik.

Rodzina po pożarze zamieszkała u swojej rodziny w pobliskim Wasylowie, chce jednak wrócić i odbudować dom. Dlatego będą potrzebne m.in. materiały budowlane. – Ale też szafa na ubrania, lodówka i kuchenka gazowa – to teraz rzeczy najpotrzebniejsze – apeluje o pomoc Urszula Błaziak.

W pomoc pogorzelcom włączyli się już m.in. urzędnicy z gminy Mircze, sąsiedzi, nauczyciele i duchowni. Pod koniec roku został zorganizowany również koncert charytatywny, podczas którego zbierano pieniądze na rzecz Wochów. Wszystko to jednak kropla w morzu potrzeb.

Z pożaru ocalał jedynie komin i piec centralnego ogrzewania

Jak pomóc?
Pieniądze można wpłacać na specjalne subkonto urzędu gminy, które założyło Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy "Nasz Dom” w Modryniu. Oto jego numer: Bank Spółdzielczy w Dołhobyczowie o/Mircze: 07 9603 1016 2002 1601 6091 0002.

Informacje jak pomóc pogorzelcom można uzyskać pod numerem telefonów – 503 953 509 (telefon do rodziny) lub do Urzędu Gminy Mircze – 84 651 90 04.


Czytaj więcej o:
Zszokowana
Gość
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zszokowana
Zszokowana (7 stycznia 2013 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam ludzie co wypisujecie i żal mi Was. Gdyby byli ubezpieczeni, na pewno byście gadali, że sami się podpalili by wyłudzić odszkodowanie.
Jacyś sfrustrowani jesteście mocno, że takie durnoty piszecie anonimowo w sieci.

Są tragedie życiowe, które przerastają możliwości rodziny. Ty wykształcony może słyszałeś o zasadzie pomocniczości?

Żal mi Was i Waszych rodzin, o ile je w ogóle macie.
Rozwiń
Gość
Gość (3 stycznia 2013 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mlodywyksztalcony' timestamp='1357165395' post='715915']
Finansowanie dzieci leży w obowiązku ich rodziców. Dziękuję dobranoc.
[/quote]
To tylko potwierdza twoje egoistyczne podejście do ludzkiej tragedii.Rodzice znają swoje obowiązki,ale co mają zrobić gdy przerastają one ich możliwości?Myślę,że nie masz dzieci i może całe szczęście...Oby omijały twoich bliskich wszelkie dramaty.
Rozwiń
Gość
Gość (3 stycznia 2013 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ktoś' timestamp='1357158425' post='715879']
a dlaczego nikt nie napisze o tym, że w pobliskej wsi strażacy z pożal się boże "osp" nie przyjechali do tego pożaru bo nowy wóz strażacki jeszcze nie został "poświęcony". Jak dla mnie to porażka na całej linii
[/quote]
bo to normalna rzecz w tej "osp" nie pierwszy raz nie wyjechali
Rozwiń
ciekawy
ciekawy (3 stycznia 2013 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
....spłonął w pożarze.....
A czy może spłonąć nie w pożarze?
Rozwiń
krzoy
krzoy (3 stycznia 2013 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram "młodego wykształconego". Jedyne nieszczęście tej rodziny to kalectwo córki!!! Reszta to materializm! Jesteśmy kowalami własnego losu materialnego! Nie słyszałem żeby ktoś narzekał na ubezpieczyciela po likwidacji szkody. Jeśli był ubezpieczony oczywiście!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!