czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Armia kombatantów walczy o swoje!

Dodano: 7 czerwca 2007, 15:38
Autor: Bogdan Nowak

Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej celowo mijają się z przepisami - twierdzą kombatanci.

Chodzi o 37-procentowe ulgi na kursy pośpieszne, z których m.in. byli więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych nie mogą korzystać. Dlatego walczą o swoje prawa. Na razie bez skutku.
- Dokładnie wiem, jakie zniżki nam przysługują i poinformowałem o tym ponad 560 członków naszego koła - mówi 71-letni Jan Gałka, sekretarz tarnogrodzkich Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. - Niewiele ulg nam się należy, ale o to, co zostało, będziemy walczyć z całą stanowczością. Wyjaśnimy dlaczego PKS-y są na bakier z przepisami!
- To co wyprawiają jest krzywdzące! - wtóruje mu 72-letni Antoni Magoch, członek kombatanckiego koła w Tarnogrodzie. - Starsi ludzie nie mogą się bronić i się ich wykorzystuje. Powoli odsuwa się nas poza margines społeczeństwa...
Awantura wybuchła po tym, jak Jan Gałka wybrał się do Lublina. Wsiadł do autobusu pośpiesznego z Przemyśla i zażądał 37-procentowej ulgi na bilet. Kierowca długo "szperał” w kasie, naciskał różne przyciski, lecz kombatanckiej zniżki nie znalazł. Gałka nie zamierzał jednak płacić za cały bilet. W Biłgoraju wysiadł i wybrał się do kasy biletowej. - Powiedziałem jaka jest sprawa, a kilku kierowców stojących w tym pomieszczeniu zaczęło się śmiać - mówi Gałka. - Oni też podobno o takich zniżkach nie słyszeli. Co ich rozbawiło? Nie wiem. Zapłaciłem za bilet do Lublina i wróciłem do Biłgoraja busem...
Sprawy jednak nie zostawił. Wyszperał kopię pisma, które w 2005 r. Jan Ryszard Kurylczyk, wysłał wojewodów, marszałków województw i szefów spółek kolejowych. Była to reakcja na skargi osób represjonowanych i organizacji ich zrzeszających. Dotyczyły one nie respektowania ulg. - Wszyscy przewoźnicy, wykonujący regularny przewóz osób na podstawie udzielonych im zezwoleń albo licencji, mają obowiązek honorowania ulg - czytamy w piśmie. Posiadaczom legitymacji osoby represjonowanej, zaliczonych do II i III grupy inwalidzkiej przysługują 37 proc. zniżki m.in. na przejazdy koleją oraz autobusami, także w komunikacji przyspieszonej i pospiesznej (inwalidzi I grupy ma zniżki nawet do 78 proc.).
- Wybrałem się z tym do dyrektora biłgorajskiego PKS, ale go nie zastałem - opowiada Gałka. - Odesłano mnie do dyżurnego ruchu, który... przyznał mi rację. Co z tego, jeśli kierowcy nadal tych ulg nie respektują.
- Być może coś nam umknęło, ale sprawę... natychmiast zbadamy - zapewnia Jerzy Kordulski, zarządca komisaryczny biłgorajskiego PKS. - Jeśli te ulgi się należą, wejdą w życie. Nikogo nie chcemy wykorzystać.
Tymczasem w zamojskim, biłgorajskim i hrubieszowskim PKS ulg na kursy pośpieszne także nie ma. - Wydaje mi się, że zostały zabrane - mówi jedna z kasjerek w Tomaszowie. - Przysługują jedynie niewidomym.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!