niedziela, 19 listopada 2017 r.

Zamość

Jeden maluje, drugi jest świetnym grafikiem. Łączy ich adres: Zamość,
ul. Okrzei 14. To więzienie.

Za co siedzi? Jermołajew nie chce wracać do tego, co wydarzyło się osiem lat temu. Ma teraz 37 lat, skończył studia teatralno-plastyczne w Odessie, a swoje prace prezentował m.in. w Japonii i Australii. Ich tematem są głównie pejzaże, krajobrazy, architektura starożytna, jak również pejzaże morskie.
- Trzeba ciągłej pracy przy sztaludze, żeby się doskonalić - mówi Anatolij Jermołajew.

W więzieniu przy ul. Okrzei maluje codziennie. Niedawno jego dzieła można było oglądać w Biurze Wystaw Artystycznych - Galerii Zamojskiej. Liczy, że za kilka tygodni wyjdzie na wolność.

- Chciałbym robić to, w czym czuje się najlepiej, czyli malować - mówi. - Myślę, że mi się uda.

Daniel Grzeszkiewicz jest o 9 lat młodszy, krócej też siedzi. - W czerwcu minie sześć lat - liczy.

Za usiłowanie zabójstwa dostał 10. Przed Zamościem zaliczył Lublin, Chełm, Dębicę, Rzeszów i Krasnystaw. - To jest pierwsze miejsce, gdzie mogę spokojnie tworzyć - pokazuje pracownię.

Pochodzi z Lublina. Po liceum plastycznym zaczął studia na kierunku graficznym Wydziału Artystycznego UMCS. - Ale rzuciłem je na własne życzenie - opowiada 28-latek.

Jego konikiem są komiksy, w pracach wykorzystuje elementy z pogranicza fantastyki, horroru, powieści gotyckiej i mitologii. Za "Dziwny sen Spielberga” zdobył w ub. roku pierwsze miejsce w kategorii profesjonalistów na Międzynarodowym Festiwalu Twórców Komiksów w Łodzi. Rok wcześniej też był najlepszy, a do swoich osiągnięć dołożył jeszcze pierwszą nagrodę na Festiwalu Myśli Drukowanej w Szczecinie.

Teraz przygotowuje komiks "Quasimodo”, który ma składać się z 8 plansz. Obecnie jest przy drugiej. - Mam jeszcze kilka miesięcy, więc na pewno zdążę wysłać komiks na łódzki festiwal - wskazuje.

Plany na przyszłość? - Na razie jestem tutaj - rozkłada ręce. - Postaram się nie pić, bo przez wódkę tu trafiłem - dodaje.

Za murami zamojskiego więzienia skazani mogą rozwijać swoje pasję m.in. w kołach zainteresowań: plastycznym, filmowym, modelarskim, szachowym, a także rzeźbiarskim, które jest na etapie tworzenia. W bibliotekach na oddziale zamkniętym i zewnętrznym przy ul. Hrubieszowskiej mają do dyspozycji ok. 23 tys. woluminów.

- Organizujemy także dla nich wyjścia na salę gimnastyczną i krytą pływalnię - mówi Marian Puszka, dyrektor Zakładu Karnego w Zamościu. - Nie ma w mieście imprez kulturalnych, w których nie uczestniczyliby skazani.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!