czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Biłgoraj: Afera w starostwie. Kierowcy odzyskali prawo jazdy za łapówkę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2015, 11:30

Śledztwo w sprawie korupcji w biłgorajskim starostwie zatacza coraz szersze kręgi. Do prokuratury zgłaszają się kolejni kierowcy, którzy odzyskali prawo jazdy w zamian za łapówkę

- W ostatnim czasie zgłosiło się dwóch mężczyzn. Przyznali się do wręczenia pieniędzy w zamian za zwrot dokumentów - wyjaśnia Romuald Sitarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu. - Jeden z mężczyzn zgłosił się na policję, a drugi do prokuratury.

Obaj mężczyźni przyznali się zanim śledczy wpadli na ich trop. - Dzięki temu nie muszą obawiać się kary - wyjaśnia Sitarz. - Zgodnie z prawem osoba, która wręczyła korzyść majątkową i sama poinformowała o tym organy ścigania, nie ponosi odpowiedzialności karnej.

Śledczy przyznają, że liczba zamieszanych w przestępczy proceder może się jeszcze zwiększyć. Do tej pory w związku ze sprawą zatrzymano 23 osoby w wieku od 20 do 65 lat. Ośmiu podejrzanych usłyszało zarzuty dotyczące udziału w grupie przestępczej. Gang został rozbity pod koniec stycznia. Z ustaleń prokuratury wynika, że za jego organizację odpowiada 41-letni Krzysztof L., pracownik Wydziału Komunikacji i Drogownictwa biłgorajskiego starostwa.

- Członkowie grupy zajmowali się m.in. wydawaniem zatrzymanych dokumentów prawa jazdy w zamian z korzyści majątkowe - wyjaśnia prokurator Sitarz. Chodziło o dokumenty zatrzymane przede wszystkim za przekroczenie liczby punktów.

Sam Krzysztof L. odpowie za kierowanie gangiem. Pozostali to pośrednicy oraz ludzie, którzy wręczali łapówki.

Krzysztof L. miał wykorzystywać swoje stanowisko, bo to do niego trafiały zatrzymane dokumenty. Kierowcy, którzy chcieli je odzyskać, powinni zdać ponowny egzamin i przejść badania lekarskie. Według śledczych 41-latek wysyłał do kierowców swoich ludzi. Pośrednicy proponowali odzyskanie dokumentów w zamian za pieniądze. Były to kwoty od 400 do 4 tys. zł. To wystarczyło, by odzyskać dokumenty bez egzaminów.

Z akt sprawy wynika, że Krzysztof L. zarobił na nielegalnym procederze co najmniej 60 tys. zł. Pieniędzmi dzielił się z kolegami. Do tej pory ustalono, że z "szybkiej ścieżki” w starostwie skorzystało ponad 20 osób. Jest niemal pewne, że było ich znacznie więcej, bo zdaniem prokuratury przestępcza działalność w urzędzie trwała od 2011 roku.

- Trwa weryfikacja materiałów, przy pełnym udziale podejrzanego - dodaje Sitarz. - Krzysztof L. współpracuje z prokuraturą i ujawnia kolejne fakty.
41-latek przyznał się do winy. Oprócz niego zatrzymano jeszcze jednego urzędnika i sześciu pośredników. Pozostałe 15 osób odpowie za wręczanie łapówek. Krzysztof L. musi się liczyć z odpowiedzialnością za korupcję i kierowanie grupą. Grozi mu do 10 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: prawo jazdy Biłgoraj starostwo
obywatel
Lucek
Wiktor
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obywatel
obywatel (10 marca 2015 o 06:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

oj wielu wielu  jeszcze  jest w społeczeństwie co płacili za prawo jazdy i jeszcze jak sobie powodzi  jest jeden taki co nabył posiadłość w zamian za prawo jazdy od biednej rodziny i wykorzystał ich i teraz jest jednym z większych biznesmenów w chmielku u niego można było załatwić wszystko 

Rozwiń
Lucek
Lucek (6 marca 2015 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gonić powinni tych, co dają, a nie tych, co biorą.

Rozwiń
Wiktor
Wiktor (6 marca 2015 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:wacko:

Jaka to FERA przecież to "SAMO ŻYCIE ".  POSZUKAJCIE AFER W WARSZAWIE NA WIEJSKIEJ :unsure:

Jasna, jak ja kradnę to jest ok, a jak kradną inni, zwłaszcza na wiejskiej to jest to złodziejstwo! Co ty masz pod tą kopułą. na której nawet kudły ci nie chcą rosnąć?

Rozwiń
im6
im6 (6 marca 2015 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

:wacko:

Jaka to FERA przecież to "SAMO ŻYCIE "

POSZUKAJCIE AFER W WARSZAWIE NA WIEJSKIEJ

:unsure:

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!