sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Biłgoraj: Pieszy udawał wypadek, bo chciał wyłudzić odszkodowanie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 kwietnia 2012, 13:52
Autor: (lew)

Policja wyjaśnia okoliczności zajścia z poniedziałkowego wieczoru (Archiwum)
Policja wyjaśnia okoliczności zajścia z poniedziałkowego wieczoru (Archiwum)

Dokładnie 2,2 promila alkoholu miał w organizmie 32-latek z Biłgoraja, który albo został potrącony przez samochód, albo próbował aktorskich sztuczek.

W poniedziałek o godz. 20 policjanci wezwani do zdarzenia przy ul. Nadstawnej w Biłgoraju.

– Zgłaszający, którym był 32-letni mieszkaniec gminy Frampol, oświadczył, że cofając spod sklepu samochodem usłyszał dobiegający z tyłu krzyk – informuje Tomasz Kasprzyk z biłgorajskiej policji.

Gdy kierowca wysiadł z toyoty, zobaczył leżącego na chodniku mężczyznę. Pomógł mu wstać i chciał wezwać pogotowie. Ale poszkodowany nie chciał jechać do szpitala. Był arogancki, czuć było od niego alkohol. Kierowca poprosił o pomoc policję.

Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce, nie stwierdzili na aucie żadnych uszkodzeń. Ponieważ mężczyzna, który miał być potrącony, uskarżał się na ból kręgosłupa, wezwana została karetka pogotowia, która przywiozła go do szpitala. Wynik obdukcji? Brak obrażeń. Alkotest wykazał za to 2,2 promila.

Jeden ze świadków zeznał za to, że pieszy, którym okazał się 32-letni mieszkaniec Biłgoraja, prawdopodobnie specjalnie położył się pod samochód.

– Prowadzone postępowanie wyjaśni czy doszło do potrącenia, czy też pieszy próbował może wymusić odszkodowanie na kierowcy – mówi Kasprzyk. – Jeżeli okaże się, że faktycznie pieszy specjalnie położył się pod samochód, to może odpowiedzieć za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.

Za to wykroczenie grozi grzywna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!