poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Biłgoraj: Podziemne źródła ogrzeją świątynię

Dodano: 4 marca 2009, 19:23
Autor: Bogdan Nowak

Remontuje cerkiew w Szczebrzeszynie i przymierza się do budowy nowej w Biłgoraju. Tę drugą proboszcz parafii prawosławnej zamierza ogrzewać wodą wydobywaną z głębi ziemi.

- Jeśli Bóg pozwoli, wszystko się powiedzie! - mówi ks. Jarosław Biryłko, proboszcz parafii prawosławnej w Biłgoraju.

Ta parafia ma krótką historię. Dwa lata temu zamojskie Starostwo Powiatowe podpisało z prawosławną diecezją lubelsko-chełmską ugodę w sprawie przekazania prawosławnym szczebrzeszyńskiej cerkwi. Zawarto ją przed Komisją Regulacyjną ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. - Ranga tego wydarzenia jest ogromna - radował się wówczas ks. Andrzej Łoś, sekretarz prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej i obiecał, że diecezja zajmie się remontem świątyni.

Powrót szczebrzeszyńskiej cerkwi był jednym z powodów wydzielenia parafii prawosławnej w Biłgoraju. Jej proboszczem został ks. Jarosław Biryłko. Dostał poważne zadanie. Musiał zadbać o remont unikatowej świątyni. Na szczęście, pieniądze na to się znalazły. Prawosławna diecezja lubelsko-chełmska wystarała się w zeszłym roku o dofinansowanie na odnowienie cerkwi w Szczebrzeszynie i Dołhobyczowie. To 1,5 mln euro uzyskane z Funduszu Norweskiego. Prawie 900 tys. zł dołożyło Ministerstwo Kultury. Prace ruszyły.

Nowy proboszcz buduje także cerkiew przy ul. Tarnogrodzkiej w Biłgoraju. Świątynia będzie miała okazałą więżę oraz m.in. zwieńczoną prawosławnym krzyżem kopułę.

- Cerkiew budowana jest dzięki datkom naszych wiernych i pomocy bratniego kościoła w Grecji - tłumaczy proboszcz Biryłko. - Pomagają nam też sponsorzy. Jaki będzie koszt całej inwestycji? Jeszcze nie wiadomo. Na razie mamy fundamenty. Budynek będzie gotowy dopiero za pięć lat.

Proboszcz Biryłko chciałby do ogrzewania świątyni wykorzystać…. nowinki techniczne. - Wybilibyśmy studnię głębinową na ok. 80 metrów - tłumaczy. - Woda na tej głębokości jest ciepła. Wystarczy ją stamtąd doprowadzić specjalnymi pompami. Dzięki temu temperatura w cerkwi zimą wyniesie kilkanaście stopni. Tyle wystarczy.

Koszt tej inwestycji to ok. 280 tys. zł. Proboszcz Biryłko zamierza starać się o dofinansowanie z UE. - To jest ogrzewanie ekologiczne i odnawialne - zapewnia.

- Zamontowalibyśmy je też w sali parafialnej. Jego koszt wyniósłby ok. 200 do 300 zł miesięcznie. Płacilibyśmy tylko za prąd. Takie rozwiązania są stosowane w świątyniach np. w Ostródzie.

Biłgorajanie podziwiają zapał "grzewczy” prawosławnego proboszcza. - Dużo spadło na niego, ale on poradzi - mówią.
Czytaj więcej o:
~tomek~
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~tomek~
~tomek~ (5 marca 2009 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak dla mnie git. Żeby i w takim cebulowie było ładnie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!