czwartek, 23 listopada 2017 r.

Zamość

Biłgoraj: Policjanci i księża zagrają dla chorej Angeliki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 września 2010, 14:09

Reprezentacja diecezji zamojsko-lubaczowskiej zagra w niedzielę w Biłgoraju z funkcjonariuszami miejscowej komendy. Dochód z meczu charytatywnego przekazany zostanie na leczenie chorej Angeliki Żelazko.

Pojedynek, który ma przebiegać w duchu fair play, będzie częścią festynu zorganizowanego na pożegnanie lata na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Biłgoraju.

– Podczas całego pikniku będą zbierane pieniądze na leczenie Angeliki – informuje Milena Wardach, rzecznik prasowy biłgorajskiej policji, która gorąco zachęca do udziału w imprezie.

Księża i mundurowi wybiegną na boisko o godz. 16. Podczas festynu odbędzie się również pokaz sprzętu policyjnego, pokaz ratownictwa drogowego przez biłgorajskich strażaków, pokaz tresury psa policyjnego, aukcje i loteria fantowa.

Przewidziane są także występy młodych artystów z Młodzieżowego Domu Kultury, pokazy laserowe, zabawa taneczna i wesołe miasteczko.

Organizatorem imprezy jest OSiR, MDK oraz policja. – Leczenie Angeliki jest długotrwałe i kosztowne – podkreśla asp. Jan Rybak, przewodniczący Zarządu Terenowego NSZZ Policjantów w Biłgoraju. – W niedzielę każdy z nas może jej pomóc!

Przypomnijmy, że Angelika Żelazko z Biłgoraja nie ma już szans na leczenie w Polsce. Nadzieję na uratowanie jej życia daje klinika w Niemczech. Ale w krótkim czasie rodzice muszą zebrać 20 tysięcy euro.

– Zgłosiła się klinika w Hamburgu, która chce podjąć się leczenia naszej córki. Przeanalizowali wszystkie dokumenty i wyniki badań – mówił nam niedawno Marek Żelazko, ojciec 18-latki, który pracuje w policji.

Dziewczyna zachorowała w 2007 roku. Diagnoza lekarzy brzmiała jak wyrok: nowotwór złośliwy miednicy małej o nazwie Neuroblastoma III stopnia. Guz został usunięty i wydawało się, że wszystko będzie już dobrze.

Ale rok temu nowotwór zaatakował ponownie. Lekarze uznali, że trzeba amputować nogę wraz z miednicą i innymi narządami. To miało powstrzymać rozwój choroby.

Kiedy się jednak okazało się, że nastolatka ma przerzuty do płuc, operacja została wykluczona. Dlatego rodzice zaczęli szukać zagranicznej kliniki, która podejmie się dalszego leczenia.

Na ich prośbę zareagował szpital w Hamburgu. Jest gotowy przyjąć dziewczynę od razu, po przelaniu na ich konto 20 tys. euro za 2-tygodniowy pobyt. W tej kwocie są badania i konsultacje.

– Dopiero potem zostanie wycenione dalsze leczenie – powiedział nam ojciec nastolatki.

Ty też możesz pomóc

Każdy, kto chciałby pomóc Angelice może wpłacać pieniądze na konta: Fundacja Dorośli Dzieciom, Deutshe Bank S.A. o/Kielce, numer konta: 53 1910 1019 2402 7236 3121 0001 z dopiskiem "Darowizna dla Angeliki Żelazko” lub Marek Żelazko, Bank BPH o/Biłgoraj, numer konta: 17 1060 0076 0000 3070 0032 3172.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Harasiuk
gdzie my żyjemy
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Harasiuk
Harasiuk (17 września 2010 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Napad na policjanta w Harasiukach http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,7972563,Napad_na_policjanta_w_Harasiukach.html
Rozwiń
gdzie my żyjemy
gdzie my żyjemy (16 września 2010 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gdzie my żyjemy i w jakim celu płacimy składki?
Co to w ogóle ma znaczyć? Kraje trzeciego świata? NFZ pozwala umierać ludziom chorym, dla których jest szansa?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!