sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Bili mnie we dwóch

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 marca 2006, 19:28

Adrian Maziarka z Zamościa czeka na pierwsze przesłuchanie.
Prokurator ma wyjaśnić, kto ciężko pobił chłopca po piłkarskim meczu w Świdniku. Nam powiedział, że pałkami okładało go dwóch policjantów.

Na ubiegłoroczny mecz Hetmana z Avią Adrian przyjechał do Świdnika z Zamościa. Razem z około 300 zwolennikami Hetmana. Eskortowała ich zamojska policja. Pobicie chłopaka to wynik starć policji z widzami. Funkcjonariusze użyli pałek. Adrian dostał kilka uderzeń w głowę. Zabrała go karetka. Przez kilka tygodni leżał w śpiączce. Jego mózg został uszkodzony. Do dziś nie ma części kości czaszki, otwór przykrywa tylko skóra.
Wczoraj rozmawialiśmy z Adrianem i jego mamą. Beata Maziarka powiedziała, że syn jest teraz chorym człowiekiem. - Do szkoły nie wrócił. Jest spowolniony. Ma problemy z czytaniem. Bardzo na niego uważamy. Wkrótce będzie przesłuchiwany. Do tej pory nie składał zeznań, ponieważ jego stan zdrowia na to nie pozwalał.
• Adrian, jak się czujesz ? - zapytaliśmy.
- Dobrze.
• Pamiętasz mecz w Świdniku?
- Pamiętam.
• Jak to się stało? Kto cię uderzył?
- W tłumie zgubiłem młodszego brata, dlatego wróciłem go szukać do sektorów. Tam stali policjanci. Jeden krzyknął: "gdzie leziesz” i zaczął bić mnie pałką. Do niego przyłączył się drugi policjant. Bili we dwóch.
Adrian czeka nie tylko na przesłuchanie w prokuraturze. W najbliższych tygodniach będzie miał operację. W jego czaszce jest dziura. Lekarze wstawią tam kość. - Chłopak miał uraz mózgu. Dlatego wycięliśmy w czaszce olbrzymie okno, aby dostać się do krwiaków i zlikwidować nacisk obrzękniętego mózgu - wyjaśnia prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Kości nie można było od razu wstawić, aby uniknąć komplikacji i ponownego otwierania czaszki.
Kość wycięta z czaszki leży w szpitalnej zamrażarce. Wkrótce lekarze przeszczepią ją Adrianowi.

ŚLEDZTWO

Sprawę pobicia Adriana prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. To tylko jeden z wątków sprawy dotyczącej agresywnego zachowania na tym meczu. Prokuratorzy przesłuchali kibiców i policjantów. Obejrzeli nagrania z meczu. Nikomu nie postawili zarzutów.
Prokuratura nie wie jeszcze, kiedy Adrian zostanie przesłuchany. Najpierw będzie zbadany przez psychologa, który ma ocenić czy chłopiec jest w stanie składać zeznania. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!