niedziela, 19 listopada 2017 r.

Zamość

Bo nie chcą tirów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2005, 21:40
Autor: Bogdan Nowak

Siedmiu gospodarzy z Siedlisk (gm. Lubycza Królewska) zablokowało budowę siedmiokilometrowego odcinka drogi krajowej nr 867 z Werchraty na Podkarpaciu do przejścia granicznego w Hrebennem.

– Zarząd Dróg Wojewódzkich chce nam zabrać działki przy planowanej drodze i puścić tiry kilka metrów od naszych domów – złoszczą się mieszkańcy wioski. – Domy zaczęłyby pękać, a hałas i smród zmusiłyby nas do przeprowadzki. Nie dopuścimy do budowy.
Aby wybudować drogę, ZDW musiał wykupić w gminie Lubycza Królewska ok. 100 działek. Większość właścicieli zgodziła się na sprzedaż. Okoniem stanęło kilku gospodarzy z Siedlisk. Pomimo ich sprzeciwu, drogowcy wystarali się o pozwolenia na budowę drogi. W ubiegłym roku protestujący złożyli jednak skargę w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. – I przegraliśmy – przyznają Waldemar Kolasa i Stanisław Potoplak. – Zaskarżyliśmy jednak decyzję wójta o podziale działek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, bo w chwili jej wydania plan zagospodarowania przestrzennego był już nieważny. SKO unieważniło decyzję. Teraz trudno będzie nas wywłaszczyć.
W tym roku władze województwa lubelskiego planowały wydać na budowę drogi ok. 18 mln zł. Część środków planowano pozyskać z unijnych funduszy strukturalnych. Kiedy budowa stanęła pod znakiem zapytania, ZDW robił co mógł, aby przekonać krnąbrnych gospodarzy. Kilkakrotnie podwyższano stawki wykupu ziemi (z 4 do 9 zł za mkw.). Bezskutecznie.
– Nie chcemy pieniędzy, tylko świętego spokoju – tłumaczy Kolasa. – Wielu z nas pozakładało w domach kwatery agroturystyczne i postanowiło zarabiać na turystach. Tiry nam we wsi niepotrzebne.
Protesty mieszkańców Siedlisk spowodowały już wielomiesięczne opóźnienie w realizacji inwestycji. – Bez kompletu dokumentacji nie można wystąpić o unijne dotacje – mówi Wiktor Życzyński, dyrektor ZDW w Lublinie. – Miliony złotych mogą przejść nam koło nosa. Możemy stracić także prawie 1 mln zł, który już wydaliśmy na inwestycję. Drugie tyle wyłożyło województwo podkarpackie. W niedługim czasie projekty budowlane stracą ważność i drogę będziemy zmuszeni spisać na straty. – To byłaby ogromna szkoda dla regionu – denerwuje się Mieczysław Parol, dyrektor Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Nieruchomości Starostwa Powiatowego w Tomaszowie Lub. – Postaramy się zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Będziemy negocjować z protestującymi, a w ostateczności doprowadzimy do wywłaszczeń. Ta droga musi w końcu powstać.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!