sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Bronią komendanta, którego nikt nie odwołał

Dodano: 17 lipca 2006, 19:21

W Hrubieszowie poszła wieść, że ze stanowiskiem pożegna się wkrótce komendant Państwowej Straży Pożarnej. Druhowie mobilizują siły do jego obrony.
Chodzi o st. kpt. Piotra Kierepkę, który kieruje komendą od trzech lat. – Mówi się, że władze wojewódzkie PSP chcą go zmienić od 1 sierpnia – twierdzi Piotr Sendecki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Hrubieszowie i przewodniczący zakładowej „Solidarności”.


Związkowcy, emeryci i strażacy-ochotnicy zapowiadają, że staną murem za komendantem. Zdzisław Kosakowski, członek Zarządu Powiatowego OSP w Hrubieszowie a zarazem radny powiatowy, wystąpił do starosty z wnioskiem o zwołanie posiedzenia zarządu z udziałem prezesów i komendantów gminnych OSP. Chce, by środowisko strażackie poznało ocenę pracy komendanta i dowiedziało się, czy naprawdę musi odejść. – Nie miałem zamiaru wnioskować o zmianę komendanta – broni się starosta Józef Kuropatwa.
Jego zdaniem ktoś chce wykorzystać politycznie sytuację i wykreować się na obrońcę uciśnionych, których nikt nie uciska. Kto? Albo burmistrz Hrubieszowa albo Zdzisław Kosakowski. – Ja go wyrzucam, oni go bronią – mówi Kuropatwa. – Wymyślają bajeczki, żeby zaczął się ferment. Ja nie mówię złego słowa o komendancie. On sam złożył w marcu rezygnację z funkcji, ale na moją prośbę go nie odwołano.
Kierepka faktycznie złożył takie pismo, bo kupił wóz bojowy bez wymaganych dokumentów. – Certyfikat dotarł, więc myślę, że to już nie jest aktualne – mówi Piotr Kierepka.
Zadzwoniliśmy do przełożonych komendanta. – Na dziś nie ma żadnego ruchu kadrowego w sprawie komendanta Kierepki. Nie jest wdrożona żadna procedura, a komendanta nie zmienia się z dnia na dzień. Ustawa wymaga, by wcześniej poinformować o takim zamiarze starostę – wyjaśnia brygadier Tomasz Adamczyk, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Lublinie
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!