poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

W domach pomocowych Fundacji Pomocy Osobom Ubogim „Brat” źle się dzieje. Tak uważają niektórzy podopieczni. – To nieprawda – odpiera zarzuty szefowa ośrodków.


Tragiczne warunki sanitarne, zimno i głodowe racje żywieniowe. Tak, według jednego z podopiecznych, żyje się w ośrodkach pomocowych w Bereściu (gm. Grabowiec) i Drogojówce (gm. Trzeszczany). – Co się dzieje z pieniędzmi z rent i zasiłków, które kasuje od nas dyrektorka? – dopytuje się 52-latek, który o przeprowadzenie kompleksowej kontroli ośrodków zwrócił się w imieniu wszystkich bezdomnych nie tylko do władz samorządowych, ale i prokuratury.
Mężczyzna mieszkał w Bereściu, ale został stamtąd wyrzucony. – Za to, że odmówiłem dyrektorce wycinania drzew z ogrodu przy szkole, bo nie było już czym palić w piecu – opowiada bezdomny, którego policja odwiozła do ośrodka w Drogojówce.
– Prawda jest taka, że ten pan się upił, choć dobrze zdawał sobie sprawę, że to jest zabronione – ripostuje Maria Parylak, wiceprzewodnicząca Fundacji Pomocy Osobom Ubogim „Brat”, która jednocześnie kieruje domami pomocowymi w Bereściu i Drogojówce. – Teraz się za to mści i próbuje nastawiać przeciwko nam innych. Ale pensjonariusze sami zdecydowali o tym, że chcą mieszkać w Drogojówce i remontować budynek po szkole podstawowej. Nikogo zresztą nie trzymamy pod kluczem.
Na co idą pieniądze z rent i zasiłków pensjonariuszy? – Tylko 4–5 osób przekazuje po 200–250 zł do tak zwanej kasy domu – mówi dyrektorka. – Pieniądze idą na bieżące wydatki, głównie na wyżywienie. Co miesiąc rozliczamy się z każdej złotówki.
Co na to wszystko władze gminy? – W ośrodku nie ma idealnych warunków, bo fundacja nie zdążyła przed zimą z remontem, ale bezdomni mają co jeść, gdzie spać i w co się ubrać – mówi Mirosław Kutera, wójt gminy Trzeszczany.
Podkreśla, że w styczniu opieka społeczna przekazała bezdomnym 2 tony węgla, udziela im także pomocy w formie zasiłków celowych, okresowych i świadczeń rodzinnych. – Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej ogłosił zbiórkę sprzętu gospodarstwa domowego, a wcześniej zbierana była odzież – informuje Kutera. – Nadleśnictwo wydało zezwolenie na zbiórkę drewna opałowego w pobliskim lesie.
Chwali sponsorów, którzy za darmo dostarczają do ośrodka m.in. pieczywo i artykuły spożywcze.
W Drogojówce mieszka obecnie 15 osób, w Bereściu – 10. – Będziemy pomagać im w wychodzeniu z bezdomności poprzez aktywizację zawodową – zapewnia dyrektorka. – Na razie pani Parylak zajmuje się głównie zastraszaniem bezdomnych – mówi zbuntowany 52-latek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!