czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Bunt w świetlicy

Dodano: 2 kwietnia 2007, 17:48
Autor: Bogdan Nowak

Aby tworzyć teatr nie trzeba ogromnych dotacji, sal widowiskowych i gaż dla aktorów. Udowodnił to Waldemar Zakrzewski, zamojski reżyser i scenarzysta.

Wraz z kilkunastoma gimnazjalistami i licealistami stworzył niezwykłe widowisko pt.
II Próba "Pokolenie porno”.

- Młodzi ludzie bardzo chcą mówić o swych frustracjach i niemożności porozumienia z dorosłymi, także m.in. własnymi rodzicami - tłumaczy Waldemar Zakrzewski. - Kłopot w tym, że my nadal nie chcemy ich słuchać. Między pokoleniami powstaje wysoki mur, nie do przebicia. O tym jest ten spektakl.
Zakrzewski prowadzi w Zamościu teatry młodzieżowe od lat 60. W sumie występowało nich ponad 2 tys. osób, w tym m.in. aktorka Beata Ścibakówna. Najsławniejszy z nich był Młodzieżowy Teatr Aktualności, który miał w repertuarze sztuki m.in. Szekspira, Słowackiego i Fredry. Dał on aż 96 premier i 562 przedstawienia dla 250 tys. widzów. W 1991 r. MTA przekształcono w Teatr Młodych, którym opiekowało się Zamojskie Stowarzyszenie Kulturalne. Artyści promowali Zamość m.in. w Niemczech i Belgii. Kilka miesięcy temu Teatr Młodych przestał istnieć. Dlaczego? - Nie było pieniędzy na stroje, rekwizyty, warsztaty, wyjazdy itd. - żaliła się wówczas19-letnia Kamila Skubińska, od 5 lat w ZTM. - Władze miasta nie zrobiły nic, aby nam pomóc. To przykre. My jednak nie poddaliśmy się. Ćwiczyliśmy w domach i pod gołym niebem.
Bezdomnych aktorów przygarnęła zamojska Spółdzielnia Mieszkaniowa im W. Łukasińskiego. Bezpłatnie wynajmowała im świetlicę osiedlową i pomagała finansowo. To przyniosło owoce. Widowisko II Próba "Pokolenie porno” zostało zrealizowane w ramach projektu "Przeciw przemocy, a za miłością i dobrem”. W scenariuszu znalazły się fragmenty dzieł kilku współczesnych dramaturgów (m.in. Michała Walczaka i Krzysztofa Bizio) oraz aktorskie improwizacje. Wystąpiło w nim 16 osób, w tym 5 gimnazjalistów. Widowisko jest niezwykle "mocne”. Nie brakuje w nim m.in. przemocy i wulgaryzmów. - To przecież normalny język jakim się posługujemy - mówi 17-letnia Olga Stefańska (wystąpiła w roli "Kurtyny”). - Tak mówią nawet dzieci w piaskownicy. A przemoc jest wszędzie. Niektórzy z nas doświadczają jej na własnej skórze. Na scenie to jednak jakoś zgrzyta i zmusza do refleksji... Spektakl jest naszym buntem.
Młodzi aktorzy Teatru Realnego pojadą 9 kwietnia na Światowy Festiwal Teatrów Młodzieży do Schwäbisch Hall w Niemczech. Fragmenty widowiska zostaną tam wystawione w języku niemieckim. - Nasi aktorzy będą godnie reprezentować Zamość - zapewnia Zakrzewski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!