wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Były prezes "Społem" wraca do sądu

Dodano: 25 sierpnia 2008, 20:15

Choć Sąd Rejonowy w Zamościu uniewinnił byłego prezesa zamojskiej PSS "Społem” to sprawa nie jest zamknięta.

Zarząd spółdzielni nie zamierza się pogodzić z nieprawomocnym jeszcze wyrokiem.

W zeszłym miesiącu Sąd Rejonowy w Zamościu uniewinnił byłego prezesa zamojskiej PSS "Społem” od dokonania zarzucanego mu czynu. Ale takie rozstrzygnięcie sprawy nie podoba się zarządowi spółdzielni.

- Rada nadzorcza nigdy nie wyraziła żadnej, a tym bardziej pisemnej, zgody na zrzeczenie się kar umownych. Nie ma również żadnego dokumentu, z którego wynikałby fakt udzielenia takiej zgody. Istnienia takiego dokumentu nie potwierdza też pisemne uzasadnienie wydanego w sprawie wyroku - informuje Maria Wawrzaszek-Gruszka, prezes zarządu "Społem” PSS "Robotnik” w Zamościu.

Spółdzielnia, która występuje w postępowaniu jako oskarżyciel posiłkowy, zapowiedziała zaskarżenie wyroku. - W związku z tym okoliczności sprawy będą ponownie weryfikowane przez sąd - zapowiada pani prezes.

Przypomnijmy. Siedem lat temu Zamojska Dyrekcja Inwestycji zaczęła wznosić budynek wielorodzinny przy ul. Polnej w Zamościu. Spółdzielnia chciała ulokować na parterze pawilon handlowy o powierzchni blisko 650 mkw., dlatego podpisała z ZDI stosowną umowę.

Mijały miesiące, a ZDI nie oddawała inwestycji. Sprawa trafiła do sądu. Za nieterminowe wywiązanie się z umowy zasądzono od przedsiębiorstwa na rzecz spółdzielni ponad 777 tys. zł kar umownych wraz z odsetkami. Ale wykonawca nie zapłacił kary i dalej zwlekał z realizacją inwestycji.

W końcu spółdzielnia postanowiła odkupić od ZDI cały budynek przy ul. Polnej. Wtedy Prokuratura Rejonowa w Zamościu oskarżyła ówczesnego prezesa PSS "Społem” o to, że 8 stycznia 2004 r. nadużył udzielonych mu uprawnień.

Bez należytego umocowania rady nadzorczej PSS "Społem” bezpodstawnie zrzekła się dochodzenia roszczeń wobec ZDI z tytułu kar umownych zasądzonych spółdzielni za nieterminowe wykonanie inwestycji, wyrządzając w ten sposób szkodę majątkową na ponad 777 tys. zł.

58-letniemu Adamowi S. groziło do 5 lat pozbawienia wolności. Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Podnosił, że rada nadzorcza wyraziła zgodę na rezygnację z zasądzonych pieniędzy. Odstąpienie od kar i odsetek uchroniło ZDI od upadłości i pozwoliło jej kontynuować inwestycję.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!