poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Zamość

Daruj żonie za 50 złotych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2007, 10:44

Denerwuje cię złośliwy szef, żona zdradza z najlepszym kumplem, a może "pielęgnujesz” złość do niemądrego polityka?

Wybacz im natychmiast. Jeśli sam nie potrafisz tego zrobić, pomoże ci wykwalifikowany specjalista.

Wystarczy zadzwonić pod wskazany, w ogłoszeniu numer. Dzwonimy. Opowiadamy historię zdrady małżeńskiej. - Jeśli żona zdradza pana z przyjacielem, to potrzebujemy na to kilka seansów - mówi 54-letni Jerzy Olech z Zamościa, z wykształcenia budowlaniec po zawodówce, ale jednocześnie certyfikowany trener radykalnego wybaczania. - Ale to się da zrobić. Po spotkaniu ze mną... wybaczy pan obojgu.

Radykalne wybaczenie to pomysł Colina Tippinga, brytyjskiego terapeuty, mieszkającego w USA. Jego ostatnia książka stała się światowym bestsellerem. Według niego, większość problemów osobistych, zawodowych, a nawet chorób ma związek z tłumieniem w sobie gniewu. Blokuje to m.in. energię życiową osoby, która nie potrafi wybaczyć. Metoda radykalnego wybaczania polega - w dużym uproszczeniu - na "wyżaleniu się” podczas seansów, a potem przyjęciu "nowej, duchowej perspektywy”. Uczestnicy warsztatów wybaczania biorą także udział m.in. w specjalnej ceremonii wybaczania, opartej na... indiańskiej tradycji.

Metoda ma coraz więcej zwolenników także w Polsce. W Warszawie powstał nawet Instytut Radykalnego Wybaczania, który szkoli rzesze tzw. trenerów. Jednym z nich jest Jerzy Olech. Twierdzi, że darowanie krzywd daje moc wybaczania. Zresztą przekonał się o tym na własnej skórze. Najpierw jego nauczono wybaczać, teraz on dzieli się tą wiedzą z innymi. Najskuteczniejsze są, jego zdaniem, sesje indywidualne. - Zwykle klient potrzebuje ich od 6 do 8 - mówi Olech i zdradza, że godzinne spotkanie z nim kosztuje 50 zł. Zapewnia, że to niewiele. - Ludzie sięgają po psychoanalizę, a oparta na niej terapia potrafi się ciągnąć latami. Tymczasem metoda radykalnego wybaczania to kilka spotkań. A sukces po nich jest gwarantowany. Moi klienci mówią nawet, że to cud - zdradza trener.
Czy z uzdrawiania ludzkich dusz da się żyć? - Działam w Zamościu od roku. Mam kilku klientów. Spotkania z nimi nie są moim źródłem utrzymania - mówi Olech.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!