wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Daruj żonie za 50 złotych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2007, 10:44

Denerwuje cię złośliwy szef, żona zdradza z najlepszym kumplem, a może "pielęgnujesz” złość do niemądrego polityka?

Wybacz im natychmiast. Jeśli sam nie potrafisz tego zrobić, pomoże ci wykwalifikowany specjalista.

Wystarczy zadzwonić pod wskazany, w ogłoszeniu numer. Dzwonimy. Opowiadamy historię zdrady małżeńskiej. - Jeśli żona zdradza pana z przyjacielem, to potrzebujemy na to kilka seansów - mówi 54-letni Jerzy Olech z Zamościa, z wykształcenia budowlaniec po zawodówce, ale jednocześnie certyfikowany trener radykalnego wybaczania. - Ale to się da zrobić. Po spotkaniu ze mną... wybaczy pan obojgu.

Radykalne wybaczenie to pomysł Colina Tippinga, brytyjskiego terapeuty, mieszkającego w USA. Jego ostatnia książka stała się światowym bestsellerem. Według niego, większość problemów osobistych, zawodowych, a nawet chorób ma związek z tłumieniem w sobie gniewu. Blokuje to m.in. energię życiową osoby, która nie potrafi wybaczyć. Metoda radykalnego wybaczania polega - w dużym uproszczeniu - na "wyżaleniu się” podczas seansów, a potem przyjęciu "nowej, duchowej perspektywy”. Uczestnicy warsztatów wybaczania biorą także udział m.in. w specjalnej ceremonii wybaczania, opartej na... indiańskiej tradycji.

Metoda ma coraz więcej zwolenników także w Polsce. W Warszawie powstał nawet Instytut Radykalnego Wybaczania, który szkoli rzesze tzw. trenerów. Jednym z nich jest Jerzy Olech. Twierdzi, że darowanie krzywd daje moc wybaczania. Zresztą przekonał się o tym na własnej skórze. Najpierw jego nauczono wybaczać, teraz on dzieli się tą wiedzą z innymi. Najskuteczniejsze są, jego zdaniem, sesje indywidualne. - Zwykle klient potrzebuje ich od 6 do 8 - mówi Olech i zdradza, że godzinne spotkanie z nim kosztuje 50 zł. Zapewnia, że to niewiele. - Ludzie sięgają po psychoanalizę, a oparta na niej terapia potrafi się ciągnąć latami. Tymczasem metoda radykalnego wybaczania to kilka spotkań. A sukces po nich jest gwarantowany. Moi klienci mówią nawet, że to cud - zdradza trener.
Czy z uzdrawiania ludzkich dusz da się żyć? - Działam w Zamościu od roku. Mam kilku klientów. Spotkania z nimi nie są moim źródłem utrzymania - mówi Olech.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!