środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Drzewa zagrażają nie tylko pomnikom

Dodano: 28 kwietnia 2008, 21:27

Spadające gałęzie mogą nie tylko uszkodzić pomnik, ale zrobić komuś krzywdę - alarmuje mieszkanka Zamościa.

Nie może doczekać się wycinki drzewa na cmentarzu parafialnym przy ul. Peowiaków. Administrator nekropolii prosi o cierpliwość.

- Codziennie zbieram gałęzie z grobu najbliższych - żali się 76-letnia Kazimiera Szatkowska. - Od lipca ub. roku domagamy się wycięcia starego drzewa, które stoi kilka centymetrów od pomnika. Ale do tej pory nie otrzymaliśmy od administratora cmentarza odpowiedzi.

- W podobnej sytuacji jest sporo starszych, schorowanych ludzi - włącza się syn naszej rozmówczyni, Jacek. - A przecież obowiązkiem administratora jest zapewnienie porządku na cmentarzu. Niech gałąź uszkodzi pomnik albo, nie daj Boże, spadnie komuś na głowę. Kto za to będzie odpowiadać?

Nekropolia przy ul. Peowiaków jest administrowana przez parafię katedralną Zmartwychwstania Pańskiego św. Tomasza Apostoła w Zamościu.

- W naszym mieście brakuje fachowców z uprawnieniami do wycinki drzew na cmentarzach - mówi Mieczysław Antoniuk, organista, który czuwa też nad utrzymaniem porządku na cmentarzu. - Znaleźliśmy firmę w Lublinie, która ma jednak dużo pracy. Ostatnio jechali już do nas, ale musieli wrócić, bo zaczął padać deszcz. Trzeba czekać. To, co było najpilniejsze, zostało już zrobione. Drzewa zakwalifikowane do wycinki prędzej czy później zostaną usunięte.

Zgodę na wycinkę - po wnikliwych badaniach - wydaje zamojska delegatura Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków. - Zdecydowana większość osób, których bliscy leżą na naszym cmentarzu, chciałaby wyciąć drzewa - uważa Antoniuk. - Gdy nie było grobowców, nikomu nie przeszkadzały. Teraz przeszkadzają, bo siadające na gałęziach ptaki brudzą pomniki.

Podkreśla, że to nie jest tania operacja. - Ale komu naprawdę zależy, dokłada się do kosztów wycinki - wskazuje organista. - Ale mnie na to nie stać - zastrzega pani Kazimiera. - Ze skromnej emerytury zapłaciłam za miejsce na cmentarzu, później za pomnik. Do tej pory wychodzę z długów. Dlaczego starsi, biedni ludzie mają czekać w nieskończoność?

Jak się nam udało ustalić, w zeszłym roku zamojscy konserwatorzy zabytków wydali zgodę na wycinkę 8 drzew, z czego - według szacunków Antoniuka - udało się usunąć dwa albo trzy. - Ale do tego dochodzą jeszcze prace pielęgnacyjne: podcinanie gałęzi, zbieranie posuszu - wskazuje pan organista.
Czytaj więcej o:
czytelnik
beton
olo
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (29 kwietnia 2008 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no nowa moda nadchodzi zamiast pieknych drzewek i wyciszenia,spiewu ptakow to np.na cmentarzu w Zwierzyncu wyklada sie kostka chodnikowa przyleglosci do pomnikow to tandeta podlogi lazienkowe ludzie sobie robia zamiast pieknej zielonej trawki wokolo.
Rozwiń
beton
beton (29 kwietnia 2008 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
beton, beton. niech żyje beton
mile wspominam stare cmentarze, ze starymi drzewami. miało to swój urok. teraz gdzie się nie pojedzie to drzewa się wycina i cmentarze stają nieznośnymi betonowymi pustniami. dziczejemy
Rozwiń
olo
olo (29 kwietnia 2008 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i będą wszechobecne plastikowe kwiaty , wieńce , bezguście i swiadectwo złego smaku juz nawet apele patafii nie pomagaja by tego plastikowego swiństwa nie stawiac ale lud jest zakochany w tandecie
Rozwiń
amiron
amiron (29 kwietnia 2008 o 09:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas w Polsce nie szanuje się drzew, zieleni. A juz to co robią proboszczowie na parafialnych cmentarzach to zgroza. Wycięte, betonowo-lastrykowa pustynia. Najpiękniejszy w Polsce cmentarz jest w Laskach - i tam są tylko drzewa i ziemne mogiły i tam można łatwiej zrozumieć przemijanie. Ludzie co się z Wami dzieje? dlaczego niszczycie zielone aleje. Zobaczcie co się dzieje w Nęczowie, jakdewastuje się zieleń miejską. Kiedys jak wjeżdżało się do Nałęczowa witał przyjezdnych szpaler starych drzew, posadzonych jeszce "za dziedzica", teraz resztki, pozostałości po wycinkach. Niedługo nie będzie nic. Zobaczcie jak wjeżdża się do Nałęczowa po prawej stronie jakie widać oskurne budy. Kiedyś przynajmniej zasłaniały je drzewa, ale je wycięto.
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (29 kwietnia 2008 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jasne najlepiej powycinac drzewa i zrobic nagrobkowa pustynie to wyjscie z sytuacji a moze lepiej bylo systematycznie przycinac drzwa zeby mialy i wyglad i nie zagrazaly .Nie sztuka posadzic drzewa ale o nie dbac.Cmetarz to powinno byc miejsce zielone ,ciche a nie jak blokowisko pelne tylko nagrobnych kamieni.Stare te drzewa ale moze starczy je poprzycinac .A co w zamian jak sie wytnie??????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!