poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Dwa ciała na jednej posesji. Jeden zginął od ciosu siekierą, drugi się powiesił

Dodano: 2 kwietnia 2009, 16:08

Dramat w Bzowcu w powiecie krasnostawskim. W jednym z domów znaleziono ciało gospodarza posesji. Zwłoki jego współlokatora wisiały na pobliskim drzewie. Okoliczności zbrodni badają śledczy.

Na wiszące na drzewie zwłoki Stanisława M. natknął się dziś rano jeden z sąsiadów. Wisielec miał rozbitą głowę.

W drewnianym mieszkaniu na podłodze odkryto zwłoki 67-letniego właściciela. Józef B. zginął najprawdopodobniej od ciosów zadanych siekierą. Głowa była roztrzaskana.

Na miejsce przyjechała policja, prokurator i lekarz medycyny sądowej. W mieszkaniu znaleziono i zabezpieczono zakrwawione narzędzie zbrodni.

Okoliczności śmierci obu mężczyzn bada Prokuratura Rejonowa w Zamościu, która dziś wszczęła śledztwo. - Co było bezpośrednią przyczyną śmierci obu mężczyzn wykaże zarządzona sekcja zwłok - powiedział nam Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Mieszkańcy Bzowca są zszokowani. - Nasza wieś wyludnia się z roku na rok, nie brakuje amatorów wódki, a nawet denaturatu. Ci dwaj panowie często wystawali pod sklepem, że aż żal było na to patrzeć. Mogli jeszcze pożyć - powiedziała nam jedna z mieszkanek wioski.

Józef B. mieszkał sam w rozwalającym się drewnianym domu. Lubił wypić. Stanisław M., który również nie wylewał za kołnierz, nie miał stałego miejsca zamieszkania i włóczył się po okolicy. Na zimę znalazł dach nad głową u życzliwego Józefa B. Obaj żyli z zapomóg oraz prac dorywczych.

Co stało się w nocy? Pomiędzy kompanami od kieliszka mogło dojść do kłótni, która zamieniła się bójkę. Po zadaniu śmiertelnych ciosów gospodarzowi, Stanisław M. postanowił ze sobą skończyć.

To jedna z wersji. Ale śledczy biorą pod uwagę również inny przebieg zdarzeń.

Czytaj więcej o:
anonimowy
obserwator
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonimowy
anonimowy (3 kwietnia 2009 o 12:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy przejechać się na trasie, żeby zobaczyć wszystkich takich pijaczków! I tacy nie chorują, nie pracują, problemów nie mają. Gdzie tu sprawiedliwość!!!
Rozwiń
obserwator
obserwator (3 kwietnia 2009 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oto co wódka robi z ludźmi! Ilu takich jeszcze chodzi po okolicy i siedzi pod sklepami, barami...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!