czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Dwaj młodzi ludzie przepadli bez śladu

Dodano: 14 kwietnia 2009, 15:23

Policjanci nie trafili na ślad Damiana Kucharskiego spod Zamościa, który przepadł 11 dni temu. Wciąż nie są znane losy studenta UMCS Marka Wojciechowskiego. Od jego zniknięcia mijają 4 tygodnie.

- To najsmutniejsze urodziny, tych smutnych świąt wielkanocnych też nie pamiętam - mówi Agnieszka Pastuszka, siostra zaginionego.

Zaginięcie Damiana zgłosił policji 5 kwietnia ojciec. Chłopak nie wrócił z ogniska, na które wybrał się poprzedniego dnia z przyjaciółmi.

- Brat z domu by nie uciekł, zostawił zresztą wszystkie dokumenty - zapewnia pani Agnieszka. - Nigdy nie zdarzyło mu się znikać bez słowa na tak długo.

Wiadomo, że 4 kwietnia młodzież imprezowała przy ognisku w Sitańcu. W międzyczasie Damian wrócił jeszcze do domu po pieniądze i z powrotem pojechał do znajomych. Co się z nim dalej działo?

- Wiadomo, że o godz. 22.49 odebrał SMS-a, później prawdopodobnie rozładowała się bateria w jego telefonie komórkowym - mówi nadkomisarz Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji. - Uczestnicy ogniska twierdzą, że około północy chłopak oddalił się w nieznanym kierunku. Wiadomo, że był pod wpływem alkoholu.

Mundurowi prowadzą poszukiwania.

- Przeczesaliśmy łąki, zarośla, oczka wodne i opuszczone posesje w okolicach Sitańca, Wysokiego i Chyżej - relacjonuje nadkom. Kopeć. - Poszukiwania prowadzono także z powietrza, ale nie natrafiono na ślad zaginionego.

Gdy pies policyjny zgubił trop przy rzece Łabuńce, do akcji włączyli się strażacy.

- Spenetrowaliśmy koryto rzeki na dziewięciokilometrowym odcinku od zamojskiej oczyszczalni ścieków do mostu w Białobrzegach. Bez rezultatu - mówi st. kpt. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.

Mieszkańcy Wysokiego są wstrząśnięci. - To spokojny i grzeczny chłopak - mówi jeden gospodarzy. - Niedawno wrócił z Irlandii, chciał zapisać się na kurs prawa jazdy.

Co się stało z Damianem? - Nie można wykluczyć utonięcia, zabójstwa czy uprowadzenia, ale również świadomego zerwania kontaktu z rodziną - mówi rzecznik zamojskiej policji.



Gdzie jest Marek Wojciechowski?

Nie wiadomo też, co dzieje się z zaginionym przed czterema tygodniami studentem UMCS Markiem Wojciechowskim. W nocy z 17 na 18 marca wyszedł z krewnym z klubu Archiwum przy ul. Radziszewskiego w Lublinie. Miał samotnie wrócić na stancję przy ul. Tymiankowej. Ale tam nie dotarł.

- Odpowiedzialny, związany z rodziną, na pewno nie zniknąłby bez słowa - mówią o nim znajomi.

Policja przyznaje, że poszukując studenta chwytała się już wszystkiego. Od ustalenia czy nie wyjechał za granicę, przeczesywania całych połaci Lublina, przeglądania monitoringu z kamer, aż po sprawdzanie każdej informacji.

Nawet jeśli pochodziła od jasnowidzów i wróżbitów. I wciąż nie ma żadnego śladu, który wskazywałby co się z nim stało. (DJ)
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 lipca 2009 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
[color="#000080"]Damian Kucharski nie zyje !!! Znalezli go wczoraj w Łabunce mial zwiazane rece !!![/color]




byłeś tam?? widziałeś go?? nie jest potwierdzone w żaden sposób to, że był związany, może widziałeś sznurek którym go wyciągali bo to jedynie było widoczne...a może skoro tak dobrze jesteś poinformowany to maczałeś w tym palce?
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2009 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#000080"]Damian Kucharski nie zyje !!! Znalezli go wczoraj w Łabunce mial zwiazane rece !!![/color]
Rozwiń
Gość
Gość (18 kwietnia 2009 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gruby napisał:
Proponuje przeczytac ten reportaż [url="http://www.wil.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=957&Itemid=14"]http://www.wil.home.pl/index.php?option=co...7&Itemid=14[/url] i to nie są PLOTKI.Takie przypadki od lat zdarzają się w Polsce i stoją zapewne za tym grube ryby naszego panstwa dlatego nic tym nie mozna zrobic. Co do transplantacji to wiadomo że człowiek z ulicy tego nie zrobił/robi tylko to są zawodowi transplantolodzy.



Proponuję udać się do psychiatry i tam opowiedzieć o swoich przypuszczeniach.
Rozwiń
gruby
gruby (18 kwietnia 2009 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Plotką mozna naprawdę zrobic wiele złego.
Od dawna ludzie wymyślają niestworzone historie po to aby mieć o czym rozmawiać ze znajomymi, a im bardziej nieprawdopodobna historyjka tym bardziej się w nią wierzy.
Każdy rozsądny człowiek zanim powieli takie głupoty pownien się zastanowić, że do takich rzeczy nie dochodzi na ulicach czy w samochodach, nikt nie wyłapuje ludzi, nie pozbawia narządów i nie wyrzuca w pobliskim parku czy rowie. Transplantacji narządów dokonuje się w szpitalach w warunkach sterylnych, są one usuwane przez specjalistów tak aby nie uszkodzić narządu. Zeby takie rzeczy wiedzieć nie trzeba być lekarzem a wystarczy lekko pomysleć.

Jeżeli chodzi o zaginiecie Marka to nadal uważam, ze był to nieszczęsliwy wypadek i ktoś celowo zatarł ślady przestępstwa a w tym drugim przypadku być moze prawdę znają koledzy z którymi ten drugi zaginiony chłopak imprezował przy ognisku, kto wie?




Proponuje przeczytac ten reportaż [url="http://www.wil.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=957&Itemid=14"]http://www.wil.home.pl/index.php?option=co...7&Itemid=14[/url] i to nie są PLOTKI.Takie przypadki od lat zdarzają się w Polsce i stoją zapewne za tym grube ryby naszego panstwa dlatego nic tym nie mozna zrobic. Co do transplantacji to wiadomo że człowiek z ulicy tego nie zrobił/robi tylko to są zawodowi transplantolodzy.
Rozwiń
kinol
kinol (17 kwietnia 2009 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sun napisał:
Ludzie o czym wy w ogole piszecie???????!!!!!!!!!!!!!!! Rodzina i bliscy przezywa koszmar a wy znalezliscie sobie temat do rozmow!!! Debata na temat wiary, Boga, Kosciola. Przeczytajcie uwaznie jeszcze raz TEMAT!!! Czy wazne jest w tej chwili jaki byl, czy pil w poscie czy nie?! Jest mi przykro czytajac takie rzeczy. Znam Damiana i nie moge powiedziec o nim ani jednego zlego zdania! Nie oceniajcie! Nie rancie rodziny! Jesli nie macie nic konkretnego do powiedzenia w tej sprawie nie piszcie nic!!! Nie robcie z ludzkiej tragedii pretekstu do glupich pogadanek!!!

Masz rację. Ja nie znam żadnego z zaginionych chłopaków, a tak samo mnie razi, jak ktoś pisze o dresie, Wielkim Poście, etc., tym bardziej, że nijak ma się to do całości, a już na pewno nie wnosi nic konkretnego. I jedyne co jest ważne, to to, żeby chłopaki się odnaleźli. Dla Rodzin przede wszystkim, a i dla nas wszystkich niemniej, ale ważne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!