poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Zamość

Dwaj młodzi ludzie przepadli bez śladu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 kwietnia 2009, 15:23

Policjanci nie trafili na ślad Damiana Kucharskiego spod Zamościa, który przepadł 11 dni temu. Wciąż nie są znane losy studenta UMCS Marka Wojciechowskiego. Od jego zniknięcia mijają 4 tygodnie.

- To najsmutniejsze urodziny, tych smutnych świąt wielkanocnych też nie pamiętam - mówi Agnieszka Pastuszka, siostra zaginionego.

Zaginięcie Damiana zgłosił policji 5 kwietnia ojciec. Chłopak nie wrócił z ogniska, na które wybrał się poprzedniego dnia z przyjaciółmi.

- Brat z domu by nie uciekł, zostawił zresztą wszystkie dokumenty - zapewnia pani Agnieszka. - Nigdy nie zdarzyło mu się znikać bez słowa na tak długo.

Wiadomo, że 4 kwietnia młodzież imprezowała przy ognisku w Sitańcu. W międzyczasie Damian wrócił jeszcze do domu po pieniądze i z powrotem pojechał do znajomych. Co się z nim dalej działo?

- Wiadomo, że o godz. 22.49 odebrał SMS-a, później prawdopodobnie rozładowała się bateria w jego telefonie komórkowym - mówi nadkomisarz Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji. - Uczestnicy ogniska twierdzą, że około północy chłopak oddalił się w nieznanym kierunku. Wiadomo, że był pod wpływem alkoholu.

Mundurowi prowadzą poszukiwania.

- Przeczesaliśmy łąki, zarośla, oczka wodne i opuszczone posesje w okolicach Sitańca, Wysokiego i Chyżej - relacjonuje nadkom. Kopeć. - Poszukiwania prowadzono także z powietrza, ale nie natrafiono na ślad zaginionego.

Gdy pies policyjny zgubił trop przy rzece Łabuńce, do akcji włączyli się strażacy.

- Spenetrowaliśmy koryto rzeki na dziewięciokilometrowym odcinku od zamojskiej oczyszczalni ścieków do mostu w Białobrzegach. Bez rezultatu - mówi st. kpt. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.

Mieszkańcy Wysokiego są wstrząśnięci. - To spokojny i grzeczny chłopak - mówi jeden gospodarzy. - Niedawno wrócił z Irlandii, chciał zapisać się na kurs prawa jazdy.

Co się stało z Damianem? - Nie można wykluczyć utonięcia, zabójstwa czy uprowadzenia, ale również świadomego zerwania kontaktu z rodziną - mówi rzecznik zamojskiej policji.



Gdzie jest Marek Wojciechowski?

Nie wiadomo też, co dzieje się z zaginionym przed czterema tygodniami studentem UMCS Markiem Wojciechowskim. W nocy z 17 na 18 marca wyszedł z krewnym z klubu Archiwum przy ul. Radziszewskiego w Lublinie. Miał samotnie wrócić na stancję przy ul. Tymiankowej. Ale tam nie dotarł.

- Odpowiedzialny, związany z rodziną, na pewno nie zniknąłby bez słowa - mówią o nim znajomi.

Policja przyznaje, że poszukując studenta chwytała się już wszystkiego. Od ustalenia czy nie wyjechał za granicę, przeczesywania całych połaci Lublina, przeglądania monitoringu z kamer, aż po sprawdzanie każdej informacji.

Nawet jeśli pochodziła od jasnowidzów i wróżbitów. I wciąż nie ma żadnego śladu, który wskazywałby co się z nim stało. (DJ)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 lipca 2009 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
[color="#000080"]Damian Kucharski nie zyje !!! Znalezli go wczoraj w Łabunce mial zwiazane rece !!![/color]




byłeś tam?? widziałeś go?? nie jest potwierdzone w żaden sposób to, że był związany, może widziałeś sznurek którym go wyciągali bo to jedynie było widoczne...a może skoro tak dobrze jesteś poinformowany to maczałeś w tym palce?
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2009 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#000080"]Damian Kucharski nie zyje !!! Znalezli go wczoraj w Łabunce mial zwiazane rece !!![/color]
Rozwiń
Gość
Gość (18 kwietnia 2009 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gruby napisał:
Proponuje przeczytac ten reportaż [url="http://www.wil.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=957&Itemid=14"]http://www.wil.home.pl/index.php?option=co...7&Itemid=14[/url] i to nie są PLOTKI.Takie przypadki od lat zdarzają się w Polsce i stoją zapewne za tym grube ryby naszego panstwa dlatego nic tym nie mozna zrobic. Co do transplantacji to wiadomo że człowiek z ulicy tego nie zrobił/robi tylko to są zawodowi transplantolodzy.



Proponuję udać się do psychiatry i tam opowiedzieć o swoich przypuszczeniach.
Rozwiń
gruby
gruby (18 kwietnia 2009 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Plotką mozna naprawdę zrobic wiele złego.
Od dawna ludzie wymyślają niestworzone historie po to aby mieć o czym rozmawiać ze znajomymi, a im bardziej nieprawdopodobna historyjka tym bardziej się w nią wierzy.
Każdy rozsądny człowiek zanim powieli takie głupoty pownien się zastanowić, że do takich rzeczy nie dochodzi na ulicach czy w samochodach, nikt nie wyłapuje ludzi, nie pozbawia narządów i nie wyrzuca w pobliskim parku czy rowie. Transplantacji narządów dokonuje się w szpitalach w warunkach sterylnych, są one usuwane przez specjalistów tak aby nie uszkodzić narządu. Zeby takie rzeczy wiedzieć nie trzeba być lekarzem a wystarczy lekko pomysleć.

Jeżeli chodzi o zaginiecie Marka to nadal uważam, ze był to nieszczęsliwy wypadek i ktoś celowo zatarł ślady przestępstwa a w tym drugim przypadku być moze prawdę znają koledzy z którymi ten drugi zaginiony chłopak imprezował przy ognisku, kto wie?




Proponuje przeczytac ten reportaż [url="http://www.wil.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=957&Itemid=14"]http://www.wil.home.pl/index.php?option=co...7&Itemid=14[/url] i to nie są PLOTKI.Takie przypadki od lat zdarzają się w Polsce i stoją zapewne za tym grube ryby naszego panstwa dlatego nic tym nie mozna zrobic. Co do transplantacji to wiadomo że człowiek z ulicy tego nie zrobił/robi tylko to są zawodowi transplantolodzy.
Rozwiń
kinol
kinol (17 kwietnia 2009 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sun napisał:
Ludzie o czym wy w ogole piszecie???????!!!!!!!!!!!!!!! Rodzina i bliscy przezywa koszmar a wy znalezliscie sobie temat do rozmow!!! Debata na temat wiary, Boga, Kosciola. Przeczytajcie uwaznie jeszcze raz TEMAT!!! Czy wazne jest w tej chwili jaki byl, czy pil w poscie czy nie?! Jest mi przykro czytajac takie rzeczy. Znam Damiana i nie moge powiedziec o nim ani jednego zlego zdania! Nie oceniajcie! Nie rancie rodziny! Jesli nie macie nic konkretnego do powiedzenia w tej sprawie nie piszcie nic!!! Nie robcie z ludzkiej tragedii pretekstu do glupich pogadanek!!!

Masz rację. Ja nie znam żadnego z zaginionych chłopaków, a tak samo mnie razi, jak ktoś pisze o dresie, Wielkim Poście, etc., tym bardziej, że nijak ma się to do całości, a już na pewno nie wnosi nic konkretnego. I jedyne co jest ważne, to to, żeby chłopaki się odnaleźli. Dla Rodzin przede wszystkim, a i dla nas wszystkich niemniej, ale ważne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!