wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Dyrektor chciał zapłaty w naturze?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 września 2007, 19:04

Przyjął do pracy, a później żądał dowodów wdzięczności. Nękał telefonami, namawiał na spotkanie - to wersja młodej pielęgniarki.

Dyrektor szpitala w Radecznicy na Zamojszczyźnie wszystkiemu stanowczo zaprzecza. Mimo to wczoraj dwie kobiety zgłosiły się do prokuratury.

- Wysyłał SMS-y albo dzwonił - mówi 23-latka, która od stycznia pracuje w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy. - Proponował wspólny wypad na grzyby albo na zakupy do Lublina. Pytał, kiedy będzie się mógł przytulić albo wycałować. Mówił, że go zawiodłam. Gdy byłam w jego gabinecie, złapał mnie za kolano. Miałam tego dość. Do dziś jestem roztrzęsiona, schudłam kilka kilogramów.
Pielęgniarka złożyła wczoraj w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez byłego szefa. Twierdzi, że molestowanych kobiet jest więcej.
Nam udało się dotrzeć do jeszcze jednej. O przyjęcie do pracy zabiegała w marcu 27-latka, która także zgłosiła się wczoraj do prokuratury. - Od czterech lat marzyłam o etacie w szpitalu, wcześniej odbyłam tam półroczny staż - opowiada. - Gdy znalazłam się w gabinecie dyrektora, objął mnie i zaczął dotykać piersi. Wyszłam czym prędzej. Zrozumiałam, że nie ma nic za darmo.
Dyrektor pożegnał się ze stanowiskiem dwa tygodnie temu. Powód? - Zarząd Województwa Lubelskiego, któremu podlega szpital, uznał, że dalsze kierowanie przez niego placówką nie jest możliwe - tłumaczy enigmatycznie Dorota Goluch, rzecznik marszałka województwa.
A może chodziło o niedwuznaczne propozycje, które składał podwładnym? - Nie było oficjalnych pism ani skarg - zapewnia Goluch.
Tymczasem eksdyrektor czuje się pokrzywdzony. - O odwołaniu zadecydowały względy polityczne - twierdzi Edward P. - Nie było przesłanek merytorycznych.
• Dotarliśmy do kobiet, które twierdzą, że chciał je pan wykorzystać seksualnie. Co pan na to?
- To pomówienia i oszczerstwa - mówi były szef szpitala. I zapowiada, że z oskarżenia prywatnego będzie domagał się ukarania kobiet za zniesławienie.
Dorota Kamińska-Piluś, szefowa Prokuratury Rejonowej w Zamościu, potwierdziła wczoraj, że do prokuratury rejonowej w Zamościu dotarły dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Kobiety zarzucają byłemu dyrektorowi molestowanie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
q
LALA
nn
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

q
q (18 kwietnia 2013 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[img]http://www.chamsko.pl/demot/0_0_1269012132_ZABIJCIE_TO_ZANIM_ZLOZY_JAJA_przez_tatanka88_middle.gif[/img]
Rozwiń
LALA
LALA (19 października 2007 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
LA LA LA LA LA LA LA HA HA HA HA DYREKTORA NIE MA HA HA HA LA LA TERAZ TO MOZE ZONE POGLASZCZE DZIWKI SIE SKONCZYLY ANGAZY NIE TRZEBA PODPISYWACTYLKO JAK TU SIE WYTLUMACZYC PRZED SĄDEM SKORO SAMEMU SIE POTWIERDZA ZE PO KILKA GODZIN PRZETRZMYWALO SIE PRACOWNICE WE WŁASNYM GABINECIE
Rozwiń
nn
nn (10 października 2007 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trawa na szpitalu juz odrasta nie tak jak za byłego dyra,przedtem wydeptały ja interesantki teraz nareszcie może rosnąć bo już nie chodzą. no i do gabinetu juz nie ma kolejek.
Rozwiń
elmi
elmi (10 października 2007 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najgorzej jak odtworzą z telefonu sms, rozmowy, zdjęcia. chyba szpital płacil niezle rachunki za jego komure.
Rozwiń
oli
oli (10 października 2007 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
biedaczek aż schudł po tym wszystkim. chyba ma duzo do myślenia, ktora moze podać a która nie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!