sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Dyrektor LODR służbowym autem pojechał na prywatne ranczo

Dodano: 22 kwietnia 2009, 18:55

Ponad dwieście kilometrów przejechał służbowym autem dyrektor Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego na swoją prywatną działkę. Świadkowie sfotografowali jego skodę stojącą na posesji.

Tadeusz Solarski przyjechał służbową czerwoną skodą do swojego gospodarstwa w Chełmcu pod Kraśniczynem w zeszłą środę po godz. 16. Z Końskowoli, gdzie na co dzień pracuje, w jedną stronę jest ok. 116 km. - Miał na sobie robocze ubranie i gumiaki, a więc nie zamierzał odpoczywać - twierdzą byli pracownicy LODR, którzy przysłali nam zdjęcia z Chełmca.

Solarski przedstawia inny przebieg zdarzeń. - Jechałem ze strony Sitna i Hrubieszowa i rzeczywiście tam wstąpiłem - przyznaje dyrektor. - Co roku w moim gospodarstwie są organizowane szkolenia dla rolników. I kilka razy w roku muszę tam być, żeby nadzorować i koordynować pracę. Najczęściej jeżdżę tam swoim autem, czasami, przy okazji, również służbowym.

Ale jeden z naszych świadków widział Solarskiego około godz. 16 wjeżdżającego służbową fabią do Krasnegostawu od strony Lublina a nie Sitna czy Hrubieszowa. Zapytaliśmy więc dyrektora, o której opuścił swoje gospodarstwo. Nie potrafił określić. - Na pewno przed zachodem słońca - powiedział.

Po chwili rozmowy nabrał też wątpliwości co do tego, czy w Chełmcu był w środę, czy w czwartek. Na naszą prośbę, żeby to sprawdził, stwierdził, że nie ma na to czasu, bo właśnie przerwaliśmy mu ważną naradę. Chcieliśmy sami zajrzeć do dokumentów, ale dyrektor powiedział, że prośbę mamy skierować na piśmie. Nasze pismo kazał zostawić w sekretariacie i opuścił biuro.

Bezpośrednim przełożonym Solarskiego jest wojewoda lubelska. - Poprosiliśmy dyrektora o wyjaśnienia. Po ich przeanalizowaniu będziemy mogli odnieść się do tematu - mówi Rafał Przech z LUW.

Takim postępowaniem zbulwersowani są byli podwładni Solarskiego. - Pan dyrektor nadużywa władzy - mówi Wiesław Orzędowski, b. kierownik oddziału LODR w Rejowcu. - Jak to się ma do niegospodarności, którą mi kiedyś zarzucał? - podnosi Krzysztof Gałaszkiewicz, b. kierownik oddziału LODR w Sitnie.
Gałaszkiewicz, który stracił stołek, choć jest radnym powiatu zamojskiego, walczy w sądzie o przywrócenie do pracy i odszkodowanie za okres pozostawania bez pracy. Za rażące naruszenie przepisów prawa pracy na szefa LODR w trybie nakazowym nałożono na 5 tys. zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd kazał już przywrócić na stanowisko kierownika Orzędowskiego, a także wypłacić mu ponad 30 tys. zł odszkodowania. Wywodzący się z PSL Solarski zwolnił go dyscyplinarnie z pracy przy bezpośrednim sprzeciwie organizacji związkowej. Sąd Grodzki w Puławach ukarał za to dyrektora LODR grzywną w wysokości 2 tys. zł.

(pab)
Czytaj więcej o:
Głosuj dajel  na PSL i PO
obserwator
Gość
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Głosuj dajel  na PSL i PO
Głosuj dajel na PSL i PO (25 września 2011 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
www.youtube.com/watch?src_vid=d_jhWKW0pjY&v=8QNXVxpnCyY&feature=iv&annotation_id=annotation_615701
www.youtube.com/watch?v=Cc_sy0IbXIM&feature=player_embedded
Rozwiń
obserwator
obserwator (25 września 2011 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i g.. z wyszło solarski nie szanuje ludzi, ale i tak go psl obroni bo dziła zgodnie z ich linią, ale Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy, i w końcu wytoczy ktoś mu sprawę o niegospodarność i za wszystkie swoje sprawki zapłaci z własnej kieszeni.
zrobił sobie z lodru prywatne ranczo i nie liczy się z niczym i z nikim
a i tak z kontroli urzędu wojewódzkiego nic nie wyjdzie bo to wszystko jedna nieobiektywna klika
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2009 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szasta na lewo i prawo pieniędzmi podatników. Pracownikom wmawia ciężką sytuacje finansową, a nie robi nic ,żeby nie płacic odszkodowań w sądach. Ma po 4 rozprawy dziennie i podobno kary sięgają już łącznie 90 tys. złotych, a to nie koniec. Łamie obowiązujący regulamin premiowania. Ludzxie siedza po 12 godzin i wiecej zeby zarobić dla firmy a on im nawet premii załuje.. SKANDAL, JAK MOŻNA POZWALAĆ NA TAKIE SZRGANIE LUDZI. Powinien te odszkodowania płacić zee swoich prywatnych pieniędzy, albo składać sie z kadrą kierowniczą. A nie my charujemy a on wydaje i smieje ssie nam w oczy. Żenada Pani Wojewodo. Będziemy pamiętać jak bardzo PSL o nas dbał przy kolejnych wyborach a one już nie długo
Rozwiń
guk
guk (27 kwietnia 2009 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pożegnania nadszedł czaaasss...
Rozwiń
gość22
gość22 (24 kwietnia 2009 o 21:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
ale fajnie jest "bandyta" który okradł Polskę ? Czyż to nie kuriozum !!!!!!!!! Jakiś facet zwolniony dyscyplinarnie, drugi zwolniony za szkodnictwo fotografują dyr.firmy, że niby popełnił przestępstwo bo pojechał na gospodarkę po rodzicach ? Ja tylko pytam czy ten co to napisał wie, że takiego typa - czyli tow.wójtowica" należy ścigać karnie za bzdury i kłamstwa ? Czy on wie, że ludzie potrzebują informacji ! Pseudosensacje to wymysł ludzi małych, karłowatych i miernych - ale - niestety wiernych pewnym ludziom, grupom, partiom i zakłamanych do kości. Także pseudo dziennikarzyna opłacany przez w/w typków, którzy w swoim życiu nie splamili się pracą tylko lizusowsko-obibowskim trybem życia.
Pytanie zasasdnicze brzmi : czy taka gazetę należy kupować bo podaje nam wiadomości. NIE po STOKROĆ NIE ! To nie gazeta a szumowina bałamutna, bo nie stać ją nawet na analizę tego co piszą, ani nie wiedzą co piszą bo zlecedoniawca czyli płatnik poza sensacją niczego nie wskóra bo cóż to dla przełożonych dyr. znaczy ? Ano tyle, że jego otoczenie nie zaprzestało ataków, które poprzez pseudo posłów jest ciągłe i permanętne stosowane. Należy tow. dziennikarzu najpierw wiedzieć kto ten zleceniodawca a potem dopiero doszukiwać się merytoryki w przciwnym razie naczelny wy[pieprzcie na bruk !!!!!!!!!!!!!!!

Żyjesz w swoim świecie drobnych i trochę większych kłamstewek łatwo się rozgrzeszając, stąd potrzeba sensacji na większą skalę, przy której dobrze odwrócić uwagę od siebie.
Zwróciliście uwagę na siwe włosy tego pana, to daje przywilej oczekiwania szacunku od młodszych, ale i zobowiązuje do godnego zachowania. Przestępstwem nigdy nie będzie doglądanie gospodarki po rodzicach, o nie! - tu mamy do czynienia z przestępstwem bagatelizowania odpowiedzialności za publiczne pieniądze. Ten człowiek zajmuje stosownie opłacane stanowisko dyrektora budżetowej firmy - ma do dyspozycji nasze pieniądze - czy lubicie jak was oszukują? Niska szkodliwość może dotyczyć braku biletu autobusowego, ale wstyd jak złapią i te sto złotych kary pamiętamy na zawsze. A co tu - jak w PRL -państwowe to niczyje.
Możesz usprawiedliwiać i darować własną szkodę, ale w tym przypadku nie masz takiego prawa. Osądzasz autora i intencje informatorów. Redaktor zachował pełnię sztuki dziennikarskiej sprawdzając informacje zarówno w LODR jak i u samego pracodawcy dyrektora, skupił się na faktach unikając przy tym zbędnych komentarzy. A informatorzy - pewnie wiecej powiedzieliby sami pracownicy (obecni), ale na takie desperackie akty nie możemy liczyć - oj! pewnie to byłoby godne oczekiwań takiego czytelnika jak ty.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!